Wypraszam sobie, dziś jechałam i to jeden z wygodniejzych środków lokomocji. W lepszym stanie niż niektóre składy Kolei Mazowieckich. W Podkowie ostatnio zwiedziłam knajpkę MiliMoi, POLECAM koniecznie. Tylu kw do wyboru nie spotkałam nigdzie :)
Ech, koleje to jest temat-rzeka... eSKaeMek nie znam, natomiast te WuKaDki się rozpadają. Może jadąc raz na jakiś czas tego nie widać, ale zaręczam, że jeśli nie wymienią taboru, to pewnego dnia jakiś skład się rozpadnie na szlaku...
7 komenty:
W sumie nie ma co się awanturować o próby likwidacji Muzeum Kolejnictwa. Ono cały czas dojeżdża do chętnych zwiedzających :)
Ha, no w sumie tak. Na świecie za podróże zabytkową kolejką płaci się gruby szmalec, a tu za parę drobniaków jest godzina jazdy ;)
Wypraszam sobie, dziś jechałam i to jeden z wygodniejzych środków lokomocji. W lepszym stanie niż niektóre składy Kolei Mazowieckich. W Podkowie ostatnio zwiedziłam knajpkę MiliMoi, POLECAM koniecznie. Tylu kw do wyboru nie spotkałam nigdzie :)
http://www.gastronauci.pl/926-milimoi-podkowa-lesna
Lavinko, czy to jest knajpka w takiej starej kamienicy, zajmująca cały parter budynku?
Ostatnio słyszałem, że Koleje Mazowieckie stawiają na zabytkowy tabor - zakupiono czterdziestoletnie składy elektryczne w Chorwacji.
Ech, koleje to jest temat-rzeka... eSKaeMek nie znam, natomiast te WuKaDki się rozpadają. Może jadąc raz na jakiś czas tego nie widać, ale zaręczam, że jeśli nie wymienią taboru, to pewnego dnia jakiś skład się rozpadnie na szlaku...
podróżowanie większością polskich składów kolejowych to niezapomniana przygoda, pytnaie tylko, czy właśnie o takich wspomnieniach marzą pasażerowie...
Prześlij komentarz