poniedziałek, 15 marca 2010

Farewell to zima...

...a ona trzyma! Tutaj: sople na Oboźnej.

6 komentarzy:

  1. No ale przecież nadal kalendarzowo jest zima...

    Ale już od poniedziałku możesz ją obrzucić zgniłymi jajkami i płytami Krystyny Giżowskiej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kalendarzowo, to rewolucja październikowa była w listopadzie, wiek XXI zaczął się w 2001, a nie w 2000, jak się powszechnie uważa, a roku zerowego to w ogóle nie było ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A Chopin rodził się dwa razy: 22 lutego i 1 marca.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że chociaż umarł raz (a dobrze).

    OdpowiedzUsuń
  5. ... za to Lenin wiecznie żywy.

    OdpowiedzUsuń
  6. A po wojnie nuklearnej na ziemi zostaną tylko karaluchy i Cher.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...