czwartek, 4 marca 2010

Krakowskie Przedmiescie (II)


Pozostając na tym samym narożniku, tym razem w czerni i bieli.

3 komentarze:

  1. Mój wydział mieścił się zupełnie gdzie indziej niż główny campus UW, więc ani nie mam jakichś sentymentalnych wspomnień, ani traumy, gdy odwiedzam tę okolicę. Acz znam ludzi, którzy reagują z mniejszym spokojem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnie i klimatycznie choć Warszawa czasem mnie naprawdę mierzi... :P:P:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Będę zwiedzać w sobotę, najazd na Warszawę z miejsca pracy:(
    Pożyjemy, zobaczymy:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...