wtorek, 5 października 2010

Roza Philips Luksemburg


Jest taka seria programów na National Geographic o tym, co będzie jak na Ziemi zabraknie ludzi. Nazywa się to (po naszemu) "Po zagładzie", w domyśle - po zagładzie ludzkości. Zasadniczym wnioskiem jest to, że przyroda nas pochłonie do imentu. Myślę, że zamiast wydawać miliony na drogie symulacje komputerowe, włodarze miasta postanowili przeprowadzić eksperyment na 'żywym' organizmie. Drzewa już są na dachu, jeszcze jakieś 200-300 lat, i nie będzie śladu po budynku fabryki Róży "Philips" Luksemburg.
Więcej zdjęć na opuszczone.net

5 komentarzy:

  1. A ja parę miesięcy temu miałem wrażenie, że tam coś się dzieje.

    OdpowiedzUsuń
  2. W którymś z "Focusów" w zeszłym roku zamieścili wizualki Warszawy, pochłoniętej przez przyrodę po upadku cywilizacji. Ciekawy widok.

    OdpowiedzUsuń
  3. A wejść do tego "pobojowiska" można?

    OdpowiedzUsuń
  4. Działo się, i pewnie znowu się zacznie dziać. Na razie rozpierducha jest dookoła tego miejsca :)
    Czy można tam wejść - wszędzie można wejść, ale na pewno nie oficjalnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. to się nazywa "recycling budynku":)

    a po upadku cywilizacji to może być różnie, bo jak na ten przykład cywilizacja upadnie na skutek ataku nuklearnego, to z przyrody pozostaną jedynie karaluchy....

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...