Coś z tym trzeba zrobić, albo zrekonstruować, albo zburzyć i odpowiedzialnie zbudować coś nowego (w miarę możliwości popieram pierwszą opcję). W sumie dziwi mnie, że nikt się tym nie zajmuje, to świetna lokalizacja. Stan obecny jest oryginalny i we mnie budzi wyobrażenia Warszawy tuż po wojnie. Jednak 70 lat później trochę wstyd.
Jeśli nikt się nie zajmuje, to znaczy że są kosztowne problemy natury prawnej (własność działki lub miliard spadkobierców, po jednym do każdej cegły). Nie lubię burzenia starych budynków, nawet jeśli jedną z niewielu ich zalet są to, że mają powyżej 60 lat. Ale w Warszawie warto chyba zachować cokolwiek, czego nie zniszczyła wojna i lata po niej. Tylko niech to jakoś wygląda.
3 komenty:
Phi, kto by się zamartwiał jakimiś starymi ruderami. Trzeba nowocześnie, z duchem czasu, bo kto nie idzie naprzód...
...temu się cofa.
Coś z tym trzeba zrobić, albo zrekonstruować, albo zburzyć i odpowiedzialnie zbudować coś nowego (w miarę możliwości popieram pierwszą opcję). W sumie dziwi mnie, że nikt się tym nie zajmuje, to świetna lokalizacja. Stan obecny jest oryginalny i we mnie budzi wyobrażenia Warszawy tuż po wojnie. Jednak 70 lat później trochę wstyd.
Jeśli nikt się nie zajmuje, to znaczy że są kosztowne problemy natury prawnej (własność działki lub miliard spadkobierców, po jednym do każdej cegły). Nie lubię burzenia starych budynków, nawet jeśli jedną z niewielu ich zalet są to, że mają powyżej 60 lat. Ale w Warszawie warto chyba zachować cokolwiek, czego nie zniszczyła wojna i lata po niej. Tylko niech to jakoś wygląda.
Prześlij komentarz