

Nie podoba mi się hotel Mercure "Fryderyk Chopin".
Ani jego bryła, ani wnętrza.
Faktem jest, że był jednym z pierwszych 'nowych' hoteli
w Warszawie, ale urodą przypomina serial
"Czterdziestolatek 20 lat później".
Pozostanie w pamięci (oby nie za długo!)
chyba tylko jako 'pomnik epoki', w której powstawał,
koniec etatystycznego socjalizmu
i początek dzikiego kapitalizmu początku lat 90.
Pewnie dlatego na początku wszystko w nim się psuło...