poniedziałek, 14 marca 2011

Upadek domu (u)Ciecha...

Niewiele już z niego zostało. Analogia do Poe'go zamierzona - po zmroku wygląda to upiornie.

5 komentarzy:

  1. Też, w ostatniej chwili, udało mi się, w końcu, obejrzeć to miejsce wczoraj.

    Ciężko się dopchać do szerszych szpar w płocie, bo, nie bacząc na ostrzeżenia przed azbestem, który, podobno, unosi się wokół, sporo fotografujących chodziło, tak jak ja, wieczorowa porą.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie sądziłem, że kiedykolwiek
    a) to rozbiorą
    b) będzie mi tego w pewnym sensie brakować, jako stałego elementu w okolicy

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja nie znam tego potwora - a szkoda, jaki efektowny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Trochę mi go żal. Był w tym miejscu niejako z d.py, ale to, co postawią na jego miejscu... w zasadzie to nie wiem, co postawią, ale praktyka ostatnich lat nie napawa optymizmem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tyle lat budowano, mam wrażenie, że dopiero co oddany do użytkowania, a już rozebrany, to chyba jedyny budynek w Warszawie wzniesiony taką technologią, jak byłem w okolicy, to jeszcze trzymał się dobrze, czas szybko leci.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...