piątek, 29 kwietnia 2011

Karczew




Karczewski kościół pod mało popularnym obecnie wezwaniem świętego Wita (tak, tego od pląsawicy, patrona aktorów i epileptyków) - notabene jednego z patronów pokazywanego wcześniej kościoła w Sierpcu, nie dorównuje oczywiście swojej większej i starszej siostrze z czeskiej Pragi, ale z pewnością warty jest zobaczenia. Aha - uwaga na broniące dostępu do wnętrza miejscowe matrony, które kościół uważają za swoją prywatną własność, a fotografa co najmniej za złodzieja.
Więcej zdjęć z kościoła i pobliskiego cmentarza u krabianki.

Aha - na ostatnim zdjęciu widzą Państwo starą plebanię, obecnie "Centrum Historyczne Ziemi Karczewskiej" - znaczy się muzeum. Spostrzegawczy czytelnik zobaczy odbicie trójcy znanych powszechnie osób (na gablotce przy wejściu).

8 komenty:

Er pisze...

"Spostrzegawczy czytelnik zobaczy odbicie trójcy znanych powszechnie osób" - słabo widać, ale coś, jakby flaszkę obalali.

I am I pisze...

Dlatego wymagany jest spostrzegawczy czytelnik ;P

Marcin pisze...

"Matrony" to znaczy jakieś stare zaciekłe babsztyle, którym nie przeszkadza, że mąż obala dwie flaszki dziennie, ale przeszkadza im że się fotografuje kościół? Wystrzelać.

lavinka pisze...

Pogoniły Cię moherowe berety? he, khe. Byłam tam kilka razy i mi się nie trafiło. Widać miałam fart :)

lavinka pisze...

p.s. Te matrony wiedzą co robią, szybciej się mężowie zapiją, szybciej będzie spokój i więcej wolnego czasu na plotki pod kościołem ;)

I am I pisze...

Hiehie, Hrabik próbował przemówić im do rozsądku, ale łatwo przewidzieć z jak mogły zareagować na rzeczowe argumenty ;)

Marcin pisze...

Na pewno matrony leżały dziś krzyżem przed telewizorem i były bardziej papieskie niż sam beatyfikowany.

H_Piotr pisze...

Obawiam się, że raczej uprawiały wieczystą adorację proboszcza. Przynajmniej ta siwa, która tak się najbardziej pluła.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...