poniedziałek, 26 września 2011

InterContinental Warszawa




Widok nietypowy, bo nie od Emilki, Pajaca albo Świętokrzyskiej, ale od
Jana Pawła II, czyli strony chyba najmniej interesującej wizualnie.
Z drugiej jednak strony nie widać tej cudacznej jednej nóżki bardziej ;)

Aha - pierwsze zdjęcie jest już oczywiście historyczne, bo Złota 44
Libeskinda zdążyła wzbogacić się o parę kolejnych kondygnacji.

6 komenty:

H_Piotr pisze...

Jak dla mnie to tylko ta nibynóżka ratuje ten budynek.

Robert pisze...

Zawsze się śmiałem w duchu, że ten budynek to kaleka. :D

I am I pisze...

No ja tam się nie znam. Nibynóżka jest faktycznie charakterystyczna - czy ładna, to już kwestia indywidualna - mnie raczej bawi.
Natomiast cały budynek Intercontinentala (-u?) wygląda dla mnie tak, jakby ktoś zapomniał ściągnąć z okien folię zabezpieczającą. Bladziutki taki.

Er pisze...

nibynóżka ratuje?
toż to przejaw największej w stolicy katastrofy architektonicznej: zasłonimy światło? to nic, wytnie się dziurę w wieżowcu, podeprze kijem i jedziemy.
dla mnie to numer 1 wśród najohydniejszych wieżowców (i w ogóle budynków) Warszawy, czemu już dawałem gromko wyraz. i będę dawał, dopokąd stoi on lub ja. :-)
uwaga o folii słuszna - oprócz nóżki poraża też "taniocha" wyglądu. toż to rozciągnięty w górę "lipsk", brat cioteczny "uniwersalu" - ten jednak spełnia zaszczytną rolę wieszaka na reklamy.

Marcin pisze...

NIE. Tyle mam do powiedzenia.

DużeKa pisze...

I wpis do zaproponowanego przeze mnie tematu szmat na elewacjach gotowy. ;-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...