piątek, 30 września 2011

Warszawskie Kolo








Byliśmy ostatnio - no nie w Hali Mirowskiej, ale prawie, bo na targu na Kole
w 'nowym' miejscu, czyli tak naprawdę na bazarze staroci przy 'stadionie' Olimpii
(bo w 'starym' miejscu targu już niewiele autentycznie ciekawych i niedrogich
rzeczy można zobaczyć - zrobiło się tam baaardzo snobistycznie),
gdzie ja miałem aparat - (prawie) Zorkę pięć. No to zrobiłem kilka zdjęć (okolic).
Bardzo sympatyczne miejsce do mieszkania i oglądania, a gdyby jeszcze aut
było trochę mniej i nie stały wszędzie - byłoby wręcz świetnie.

U mnie budynki, pociągi i samochody, za to u krabianki zobaczycie wkrótce portrety
miejscowych handlowców wszelkiego autoramentu.

środa, 28 września 2011

Wille dyrektorskie w Zyrardowie






U krabianki znajdziecie żyrardowskie wnętrza, u mnie za to 'rezydencjalna
dzielnica mieszkaniowa' sprzed 130 lat, czyli siedem dwupiętrowych willi
dla dyrektorów żyrardowskiej fabryki, w tym willa dyrektora generalnego.
Dzisiaj niestety nieco zaniedbane i wielorodzinne, ale charme pozostał.

PS. Zwróćcie uwagę na oryginalną gramatykę tabliczki ("po lewo").

poniedziałek, 26 września 2011

InterContinental Warszawa




Widok nietypowy, bo nie od Emilki, Pajaca albo Świętokrzyskiej, ale od
Jana Pawła II, czyli strony chyba najmniej interesującej wizualnie.
Z drugiej jednak strony nie widać tej cudacznej jednej nóżki bardziej ;)

Aha - pierwsze zdjęcie jest już oczywiście historyczne, bo Złota 44
Libeskinda zdążyła wzbogacić się o parę kolejnych kondygnacji.

piątek, 23 września 2011

Szczecin - sztuka filarowa











Na sztuce się nie znam, ale to, co Trasa Zamkowa w Szczecinie ukrywa na swoich
filarach jest naprawdę imponujące. Wspinacz z pierwszego zdjęcia jest tak realny,
że nawet z bliska można się pomylić. W każdym razie miejsce warte odwiedzenia,
choć okolica (zwłaszcza po zmierzchu) - taka sobie.

wtorek, 20 września 2011

XLVII Akcja GTWb - Miasto w swietle latarn









Bardzo mi pardą, ale Warszawy z latarniami dziś nie będzie.
Będzie za to Szczecin, który odwiedziłem po raz pierwszy na 'poważnie'
i który w świetle latarń (i nie tylko) piękny jest, jak widać.

Na dzisiejszych zdjęciach Nabrzeże Wieleckie nad Odrą oraz - oczywista
oczywistość - Zamek Książąt Pomorskich, obecnie prężnie działająca
placówka kulturalna, choć formalnie muzeum. Widok z Trasy Zamkowej,
która przecina Szczecin w sposób zbliżony do naszej Trasy Łazienkowskiej.
Jej ciekawostką są bogato zdobione przez lokalsów filary, co przedstawię
w osobnym wpisie, bo naprawdę warto.

Ujęcie słynnych Wałów Chrobrego przedstawia krabianka - zapraszam!

poniedziałek, 19 września 2011

Szczecin z wysoka







Widoki z szóstego piętra, czyli (jak widać na ostatnim obrazku) - 56,18 m
(nad poziomem ulicy) przy bazylice archikatedralnej św. Jakuba, czyli
najważniejszym i najwyższym kościele w Szczecinie.

W wyremontowanej wieży kościoła działa punkt obserwacyjny, do którego
jedzie się dwiema windami - całkiem jak w Empire State Building w NYC.
Pełna kulturka, żadnego tam mozolnego wspinania się po krętych schodkach,
gdzie zwykle nie sposób się minąć z idącymi z przeciwnej strony.

No i widoki zacne, więc warto te parę złociszy wyłuskać.

Ciąg dalszy widoków ze Szczecina niebawem :)

czwartek, 15 września 2011

Bloki i samoloty





Miałem wrzucić to wcześniej, ale dzięki wpisowi kolegi AstroWiktora
przytomnie się przyhamowałem, coby skojarzeń oczywistych nie było.
W akcji zachód słońca, bloki stołecznych Górców i samoloty podchodzące
do lądowania na pasie 15/33 naszego Okęcia.

czwartek, 8 września 2011

Berlin Hauptbahnhof (2)









Dziś zapowiadana druga odsłona berlińskiego Dworca Głównego, czyli wnętrza.

Nam, przyzwyczajonym do widoku zwykle zapyziałych krajowych dworców,
gdzie pierwszym odruchem przy wejściu jest zatkać nos i zamknąć oczy
(vide Kazikowe 'w Kutnie na dworcu') Berlin Hauptbahnhof jawi się jako zjawisko.

Tak naprawdę wewnątrz to nie jest nic super nadzwyczajnego - ot, takie
połączenie lotniska z centrum handlowym, może z wyjątkiem torów.
Tyle tylko, że to jest ichniejszy kolejowy dworzec stołeczny, a nie lotnisko.

Ciekawostka dla zainteresowanych - sklepy wewnątrz z co najmniej średniej półki,
punkty gastronomiczne również te "lepsze" - ciężko np. znaleźć wszechobecne
wszędzie indziej döner kebap (to mnie akurat nie zmartwiło), są za to wszystkie
chyba sieciówki fastfoodowe (pardąsik - 'restauracje'), i wynalazki typu
skośne nudle w pudle (krabianka się skusiła i było podobno dobre).

Przede wszystkim jednak mnie, jako nieuleczalnego miłośnika kolei, cieszyły pociągi.
Na górze zwykłe S-Bahny, na dole piętrusy i klasyczne międzymiastowe z osobną
lokomotywą, a na deser szybka kolej ICE. Jest jeszcze trzyprzystankowy (licząc
stacje początkową i końcową) wynalazek metropodobny, kursujący w 3 minuty
między Głównym a Bramą Brandenburską - taki skrócony wagon metra,
tyle że bardzo nowoczesny, co akurat w Berlinie nie jest bardzo typowe
(metro to głównie starsze wagony). Maszynista za to więcej się nachodzi
z przodu do tyłu składu, niż nasiedzi w kabinie.

Kto tam jeszcze nie był, serdecznie zachęcam, zwłaszcza że sam Berlin
warty jest dłuższego zwiedzania.

poniedziałek, 5 września 2011

Berlin Hauptbahnhof (1)







Wrzucam zapowiadany ongi berliński dworzec główny - dziś odsłona pierwsza (zewnętrzna).

Jak pisał kolega Robert, Berlin Hauptbahnhof robi wrażenie rozmachem.
Na architekturze to ja się nie znam, niemniej jednak uważam ten budynek
za bardzo udany. Wokoło toczy się jeszcze mnóstwo prac budowlanych,
więc trudno odejść dalej, żeby uchwycić całokształt okiem aparatu.
Czujne oko wypatrzy krajowy akcent na pierwszym zdjęciu.

W drugiej części relacji obejrzymy wnętrza tego czteropoziomowego (!) dworca.
Na zachętę peron S-Bahn z najwyższego poziomu. Zapraszam!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...