piątek, 20 stycznia 2012
LI Akcja GTWb - Ballada o zolnierzu (czyli Warszawa wojskowa ale nie wojenna)
Ja tam wojskowych miejscówek zasadniczo nie robię, coby w kłopoty nie popaść, a wojennych dawać na akcję nielzja.
Za to mata mural w wymiarze XXL na kamienicy pod Żaglowcem na rogu Siennej i Jana Pawła (Sienna 45 dokładnie). Wcześniej była tam dość ponura 'reklama' firmy Polisa, a teraz skikają marionetkowe zielone hełmy na sznurkach. Sztuka produkcji włoskiej (co wiele tłumaczy).
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
14 komenty:
Z twarzy Chińczyki chyba :) Okazała praca.
Mijam to dość często. Ale nie porywa mnie ta muralowa martyrologia.
E, no, to jest przeca antywojenna produkcja włoska, mamma mia! Żołnierze-marionetki na usługach brudnego kapitału. Czy coś w tym stylu.
Dobra zasada. Ja wpadam w kłopoty za każdym razem, gdy wstawię coś z powstania i niedajboszsz skomentuję. Może to podpiąć pod jakąś tradycję Warszavki? ;)
Ależ ja rozumiem przekaz (a to czy włoska produkcja czy bułgarska, to mnie absolutnie, z przeproszeniem, no...). Tylko najwyraźniej już z automatu traktuję jako spam ścienne grafiki z wojakami.
Master of puppets :D
Jak zwał, tak zwał - bardzo ciekawa ilustracja tematu:)
Te dziurki w głowach italo-militaro-marionetek mnie tylko niepokoją z lekka, do kluczyka to? Brr ;-)
Jakby to była nasza produkcja, to pewnie byłby Chopin jako mały powstaniec, albo coś w tym stylu ;-)
Podoba mi się Twoja notka.
też mam jakieś brrrr gdy widzę ten móral.
No na pewno to lepsze malunki niż wielkoformatowe HWDP.
Lepsze, niż "Polisa", czy "PKO BP".
Mural fajny i się mnie podobywywuje :-)
Prześlij komentarz