środa, 11 stycznia 2012

Plac Dabrowskiego | Rysia





Miejscówka doskonale znana, obecnie w intensywnej rozbudowie wzdłuż ulicy Jasnej, widocznej częściowo
na pierwszym zdjęciu. W dzisiejszym odcinku za to strona "Rysia", czyli pierzeja południowa placu.

Na zdjęciu pierwszym i drugim pod adresem plac Jana Henryka Dąbrowskiego 1/róg Jasnej (dawniej Rysia 1 właśnie) mamy więc kamienicę Granzowa (nie mylić ze zniszczoną w czasie wojny i rozebraną w latach 60. okazałą kamienicą
na Królewskiej/Granicznej).

Początkowo neorenesansowa kamienica mieszkalna, w początkach XX wieku stała się siedzibą Czytelni Naukowej
i Biblioteki Publicznej. 80 lat temu kamienica została gruntownie przebudowana przez nowego właściciela
- Towarzystwo Ubezpieczeń "Polonia" (polecam świetny materiał na naszejstolicy). Szczęśliwym zbiegiem okoliczności
kamienica bez większych ubytków przetrwała do dziś w dobrej kondycji. W czasie kapitalnego remontu w 2005 r.
zabezpieczoną oryginalną okładzinę kamienną ze śladami kul z czasów Powstania (zdjęcie nr 2).

Tu ciekawostka dotycząca ulicy samej Rysiej, bo według ortofotomapy, istnieje Rysia 1 i 3 oraz 2 i 4, natomiast wszystkie inne serwisy twierdzą stanowczo, że ulica Rysia jest znana z tego, że... nie ma takiego numeru
- znaczy ulica jest, ale żaden budynek podobno takiego adresu nie posiada. Jeśli ktoś z PT. Czytelników jest w stanie rozszyfrować tę zagadkę, zapraszam do podzielenia się wiedzą w komentarzach.

W każdym razie kolejne dwa zdjęcia to właśnie Rysia 1/róg Szkolnej oraz Rysia 3/róg Marszałkowskiej (według orto)
lub Szkolna 5 i Marszałkowska 138 (według pozostałych źródeł). O ile pierwszy z wymienionych budynków
jest raczej bez wyrazu, to ten na rogu Marszałkowskiej ma wcale ciekawy balkon na ostatnim piętrze
i mini-wieżyczkę na dachu. Wie ktoś może po co?

Ciekawy rys historyczny na temat samego placu Dąbrowskiego (Zielonego) można przeczytać u eeli
oraz oczywiście na stronie warszawa1939. Polecam!

12 komentarzy:

  1. Kim był Rysiu Dąbrowski?

    Co do numeracji budynków - e, to trzeba by się przejechać, a my wszakże nie lubimy wstawać od stołu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie polubiłem zachodniej strony placu, w ogóle zabudowy miasta socrealem, zwłaszcza w centrum.

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja z kolei bardzo cenię te budynki wzdłuż Marszałkowskiej (i wzdłuż Alej między Uniwersalem a Kruczą).
    może tylko są ciut za długie, zwłaszcza sąsiedni, w stronę Królewskiej, no i ten w Alejach. ale ten między Ryśka a Świętokrzyską - świetny.
    i nie jest to "socreal".
    żałosna to jest południowa pierzeja placu, bo jej nie ma.
    do czego służy "belwederek" - nie mam pojęcia. ludzie, co mają balkon poniżej, to się lubią skryć przed ciekawskich wzrokiem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Er, może i nie jest, nie znam się... Ale nie polubię. Wolę 100 razy np. Nowogrodzką między Poznańską a Emilii Plater ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szare miraże pozostały po prl-u. Ryś - pewnie jakiś wojenny pseudonim?

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiedziałem, że patent Rysia się Wam spodoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. @Witold - czyli ten gigantyczny bank projektu Lalewicza? a wiesz, że "dziś się tak nie buduje"? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Er, tak, Bank Rolny też, choć nie jest akurat moim faworytem ;-)
    Może tak: wolę Marszałkowską na odcinku od Świętokrzyskiej do Królewskiej - z tym jej "post-socrealem" - niż np. Andersa przy Anielewicza lub zachodnią stronę Niepodległości między Odyńca a Malczewskiego.
    Ale to tylko "wolenie" bez upodobania ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. @Witold
    a co jest Twoim faworytem?

    inne pytanie - już retoryczne - jak ma wyglądać wielkomiejska zabudowa mieszkaniowa? jeśli jak na Marszałkowskiej/Rysiej, Andersa przy Anielewicza lub w Niepodległości między Odyńca a Malczewskiego, to dla mnie OK.

    jeśli jak osiedle za żelażną bramą, albo
    TOOOOOOOOOOOOOOO,
    to dziękuję, postoję

    OdpowiedzUsuń
  10. Er, takiej Warszawy jaką chciałbym widzieć już nie ma i nigdy nie będzie. Nie jestem dzieckiem, zdaję sobie z tego sprawę. Wychowywałem się na Poznańskiej, potem w TKM-ach przy Polnej, przez pewien czas mieszkałem na Emilii Plater i na Koźmińskiej.
    Od lat niestety w blokowisku.
    Jeśli mam wybierać mniejsze zło, to masz rację, MDM czy Muranów jest o niebo lepszy od Żelaznej Bramy, ale nie musi (i nie jest w stanie) mi się podobać. Moje upodobania nie są postulatywne, raczej nostalgiczne.
    Mam spaczony, przedwojenny gust ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. spoko, ja mam gust stanisławowski, czyli jeszcze bardziej spaczony ;-)
    dlatego nie ośmieliłbym się kalać Rysiej, bo wiem jak bardzo może być gorzej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mój ulubiony kawałek Marszałkowskiej, skoro o niej mowa, to parzysta strona od placu Unii do Litewskiej, a potem od kina Polonia do Sadowej (z wyjątkami).

    A z placu Dąbrowskiego bardzo lubię zarówno rzeźby na kamienicy, widocznej na zdjęciu, jak i fontannę Jackowskiego. I żal mi, gdy widzę zdjęcia sprzed wojny, bo wtedy, panie dzieju, to był plac...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...