środa, 22 lutego 2012

Górnośląskiej odsłona (na razie) ostatnia

W ostatniej odsłonie - przynajmniej w tej serii - rzut oka na nieparzystą stronę Górnośląskiej. Imponujące kamienice
z parzystej strony ulicy sąsiadują z zabudową willową - częściowo szeregową, częściowo wolno stojącą.


Willa Czesława Domaniewskiego przy Górnośląskiej 33, sąsiadka szaroceglanego Zespołu Szkół na rogu Górnośląskiej
i Hoene-Wrońskiego oraz widok w górę ulicy, w kierunku Pięknej, a dalej - Wiejskiej i Alej Ujazdowskich.


Ambasada Grecji, mieszcząca się w dawnej willi Tadeusza Zielińskiego, pod numerem 35, wraz ze swoim bliźniakiem
- willą Zdzisława Mączeńskiego (Górnośląska 37).

I wreszcie Górnośląska 41, czyli budynek nieco odmienny w stylu od poprzednich to willa Mariana Lalewicza, autora wielu
znanych klasycystycznych (i nie tylko) budowli (np. kompleksu budynków dyrekcji kolei przy Dworcu Wileńskim).

10 komentarzy:

  1. No i dzięki Tobie poznałem kawałek stolicy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. szkoda, że większe połacie stolnicy nie są pokryte kolonią profesorską ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. @Er - no nie, ludzie też gdzieś muszą mieszkać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. a nie mają gdzie mieszkać?
    to niech jedzą ciastka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Sympatyczna okolica. Szkoda że samochodów przy niektórych budynkach nie ma tylko z powodu robót.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsze zdjęcie - skojarzenie z jakimś miastem położonym u stóp pasma górskiego albo przynajmniej góry. Uliczka pnąca się w górę i chmura jak stok góry.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...