poniedziałek, 19 marca 2012

Hotel Mercure Warszawa - podzwonne part 3. Finito

Czas na ostatnią odsłonę wpisu poświęconego francuskiemu brzydalowi.
W poprzednich częściach pokazywałem głównie plany ogólne - dzisiaj kilka zbliżeń.

Zacznijmy jednak od początku. Na obrazku widzimy płachtę inwestora, któren strzeli w miejsce niewysokiego
Mercurego wieżę przynajmniej 150 metrową...


...francuskojęzyczne napisy odstają już od rzeczywistości...


...resztkami sił podtrzymywany Stanislas musi patrzeć jak z Mme Walewska została się magazynem pudeł...



...dumne kiedyś logo hotelu zniknie niedługo gdzieś na wysypisku odpadów...


...a autobusy i tramwaje nie będą już odbijać się w oknach hotelu Mercury...


PS. I bardzo dobrze!

3 komentarze:

  1. Z tym inwestorem to nie tak szybko :)

    Okazało się, że można świetnie zarobić na tym hotelu, wieszając na nim różne szmaty reklamowe.

    W dzisiejszych czasach, to poważna zaleta, bo późniejsi lokatorzy mogą się nie zgodzić na takie ustrojstwo za oknem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo możebne - na pewno dobrze to sobie skalkulują.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nananaaanaa
    Nananaaanaa
    Hey heeeeey
    Goodbye!!!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...