środa, 23 maja 2012

Katowice - Janow-Nikiszowiec (2)

Mam nadzieję, że narobiłem Wam trochę smaku pierwszą odsłoną Nikiszowca. Dziś bowiem odsłona zasadnicza.

Zaczniemy widokiem z miejsca, gdzie skończyliśmy poprzednim razem - wejście na osiedle od ulicy św. Anny,
z widokiem na kominy, przewijającym się przez cały Nikiszowiec, jak widok nowego Stadionu w stolicy ;)...


...jesteśmy już w nikiszowcowym interiorze - szkoda, że są samochody, bo tak to wyglądałoby jak 100 lat temu... 


...i jeszcze inne ujęcie z kominami elektrociepłowni "Jerzy"...


...czas wejść na podwórka familoków Nikiszowca - wbrew naszym obawom, jest tu całkiem spokojnie...





...są gołębie i gołębniki, niczym na warszawskiej Pradze, albo u jakiego Hiczkoka...


...zbliżenie (poproszę o motyw z "Ptaków"!)...


...zwierzaków zresztą nie brakuje - oto, na ten przykład, pies rasy miejscowej...

 
...a portale obfitują w ciekawe detale...



 

...przejścia między budynkami prowadzą przez labirynt bram i podcieni...



...i w końcu znajdujemy się z powrotem na ulicy, gdzie ideał sięgnął bruku (i kostki bauma, niestety)...


...w następnym, ostatnim już odcinku wycieczki do Nikiszowca, pokażemy kościół św. Anny i resztę budynków.

9 komentarzy:

  1. cudo.
    a samochody pchające się w kadr faktycznie przeszkadzają czasem. zwłaszcza w uzyskaniu nastroju martwego miasta... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale smaczki:)
    Te podcienia mnie zaskoczyły, nie spodziewałabym się.
    Swoją drogą, kiedyś, kiedy odwiedzałam rodzinę mieszkającą w okolicy (Siemianowice) nie lubiłam tej charakterystycznej zabudowy z kolorowymi oknami, ciemną cegłą, dziś patrzę na to z sentymentem.
    I zastanawiam się, czy nadal trzeba myć okna co tydzień...
    ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszkam nieopodal i informuję, że można już trochę rzadziej myć okna. Jednak to nie jest to co w innych miejscach, gdzie wystarczy umyć dwa razy do roku na święta.

      http://epalusinska.blogspot.de/

      Usuń
  3. Te wybrzuszenia i występy w cegiełkach rządzą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie byłem na tych terenach, ale bardzo lubię oglądać te domy. Sam nie wiem dlaczego. Może to prostota, może trochę kiczu w tych oknach, może ta cegła...

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się... :-)
    Niezły klimacik...
    Ciekawie by to może też wyglądało w B&W...
    P.S. A swoją drogą to niesamowicie pomalowane okna i parapety -> ostra czerwień!

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesamowita dzielnica... Mega ciekawie to wygląda, fajne zdjecia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój samochód poczuł się wzruszony obecnością w kadrze :) Chyba jedna z fajniejszych fotorelacji z Nikiszowca! Pozdrawiam serdecznie i zapraszam chociażby 8 czerwca na Industriadę
    Grzegorz Chudy
    www.grzegorzchudy.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, to pozdrawiamy samochód z kadru, i jeśli tylko będziemy w okolicy, na pewno wpadniemy!

      PS. Świetne te akwarelki miejsko-pociągowe na Twojej stronie :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...