poniedziałek, 14 maja 2012

Kościół & seminarium pokarmelickie (3)

Nowy tydzień, nowe postanowienia, więc czas zamknąć temat wizyty w kościele i seminarium. Dziś będzie
sporo widoków z góry oraz parę kadrów z pięknego ogrodu, gdzie zwyklaki takie jak my zwykle wstępu nie mają :)

No to jadziem - rozpoczniemy szerokim spojrzeniem na zielony Mariensztat, most Śląsko-Dąbrowski i Pragę...


...zaawansowana technika optyczna pozwala nam na przybliżenie kadru...


...i jeszcze bliżej - spojrzymy sobie na ogrodzenie ogrodu i tajemniczą, ba - zagadkową bramę (i bramkę)...


...która z poziomu gruntu prezentuje się o tak (w tle zabudowania na Bednarskiej 9 i 11)...


...pozostając na normalnym poziomie, popatrzmy znowu szerzej, ale z innej perspektywy...


 ...wracamy na górę i co widzimy? wiadomo - stadią (oraz Most Świętokrzyski i dach Biblioteki Uniwersyteckiej)...


...kolejne trzy ujęcia to sąsiednia malownicza, choć nieco podupadła kamienica przy Bednarskiej 25A...




...i znowu pniemy się w górę, bo czas spojrzeć na piękne ogrody i zabudowania seminaryjne...



...a któż tam tak pilnie przygotowuje poczęstunek dla spragnionych turystów? - toż to nasz bohater pierwszoplanowy
ze zdjęcia powyżej - tego z praską katedrą św. św. Michała Archanioła i Floriana Męczennika w tle...


...dla odmiany popatrzmy, co dzieje się po drugiej stronie muru, czyli w ogrodach prezydenckich...


...to zdaje się tajny agent bor'u o kryptonimie 'dokarmiacz' podczas wykonywania czynności służbowych...

...no dobra, bez dalszej zwłoki pokażemy resztę ogrodu już z poziomu gruntu... ee, no nie dowieźli pił mechanicznych,
więc niestety nie było masakry, za to pojawiła się dawno nie widziana klasyczna ławka parkowa...


...idziemy trochę wyżej i już bez zielska widać sporo więcej - na przykład budynki i esy-floresy krzaczorowe...



...no, ten tego... czy ja nie za dużo zdjęć wrzucam naraz?...


...dobra, idę dalej i chwilowo nie bluźnię - popatrzmy sobie na płotek od strony pana Prezidęta...



...było ostro pod górkę - w końcu skarpa wiślana to nie Prze- pardą - Na-lewki...


...czas już najwyższy opuścić gościnne mury kościelno-seminaryjne - e nie, nie tędy - za wysokie progi...


...tylko tędy, przez drzwi szeroko otwarte na (nowy) świat. Dzięki wszystkim za wspólną wycieczkę!



9 komentarzy:

  1. to nie dokarmiacz, on wabi cele Pierwszemu Myśliwemu! a ów kropi z okna, jak dawniej król Gucio.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fakt, zapomniałem o myśliwskiej pasji miłościwie nam panującego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam zapytac, kto tam na nas łypie zza winkla, ale sprawa sie wyjasniła sama;)
    Fajnie tak czasem popatrzec z góry, widać inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hm, a może trzeba było zostać na garden party?

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna relacja i ksiądz dobrodziej też nie zepsuł atmosfery, i raut przygotowany :) super.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie, to nie było za dużo naraz.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne zdjęcia. Więcej, dłużej proszę ( ! ). Ty tam byłeś, wino i miód.. widziałeś.
    Jedno smutne, że w Warszawie za każdego rogu wyłazi stadion...

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny reportaż/spacer (super zdjęcia)... :-)
    P.S. A propo tego "łypiącego" -> mistrz drugiego planu stał się mistrzem pierwszego planu ;-)
    P.S.2 "Dokarmiacz" - he,he ;-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...