poniedziałek, 4 czerwca 2012

Art Deco z... Łomży

Jako, że jakoś nikt się nie kwapi dawać zdjęcia z naszej grupowo-zagadkowej wycieczki po północno-wschodnim
Mazowszu, to będę pierwszy. Dzisiejszy wpis nie jest chronologiczny w sensie kolejności odwiedzanych miejsc,
ale za to wyróżnia się całkowitym spontanem, bo wcale nie planowaliśmy odwiedzin w Muzeum Północno-
Mazowieckim w Łomży, a już zwłaszcza zwiedzania wystawy poświęconej Art déco.

miłośnicy secesji, są i Art déco, i są oczywiście tacy, którym nic się nie podoba. Nam się akurat podoba
i jedno i drugie, więc bez dalszego gadania, czas zabrać się do oglądania. Na wstępie genialna szafeczka globusowa...


...a tak prezentuje się na tle dekoracji z epoki...


...kącik na kawę wyłącznie w towarzystwie super-eksluziw...


...jeszcze trochę fantastycznych stuletnich (a co!) mebli...


...jak widać, wszystko dopieszczone w najdrobniejszych szczegółach...


...a najciekawsze jest połączenie tych pięknych mebli z autentycznymi sukniami z epoki...


...które po blisko wieku prezentują się lepiej, niż niejedna nowa sukienka mejd in daleki wschód...


...w dodatku przynajmniej niektóre z nich można by założyć i dzisiaj - przeszły pomyślnie próbę czasu...



...kto czuje niedosyt, niech zajrzy na stronę łomżyńskiego muzeum - warto! A na koniec - zbliżenie na statuetkę :)


10 komentarzy:

  1. dobrze jest czasem zajrzeć do Łomży ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak ale miodowej nie polecam. Sama chemia :/

    OdpowiedzUsuń
  3. A polecam i artdecowo i secesyjnie muzeum w Płocku przy Tumskiej :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobra Łomża nie jest zła (np. ta niepasteryzowana w pękatych buteleczkach typu wintydż).
    A do Płocka zawitamy jeszcze, bo ostatnio byliśmy trochę za krótko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jest źle. Chociaż solidne meble a nie jakieś gnioty, które trzęsą się jak galareta. I rzeczywiście, zimna Łomża nie jest zła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Osobiście wolę Heinekena, mniej się ręce trzęsą przy robieniu zdjęć wieczornych.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niepasteryzowana, pękata offffszęęę jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niezła ta sukienka motyla :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Całego domu w art deco mieć bym nie chciała, ale drobny element, np. ten 'zestaw kawowy', czemu nie..

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...