piątek, 8 czerwca 2012

Po kolei

Jako, że mamy początek tego tam, to będzie po kolei. Znaczy kolejowo. W końcu jakoś trzeba dojechać, no nie?

Na dzień dobry dwa zdjęcia z wizyty u naszych odwiecznych... sąsiadów zza Odry - Brema i tamtejszy HBF...


...i zasadnicza bryła dworca, raczej z tych powtarzalnych, ale i tak ładna...


...wracamy do kraju, a po drodze mijamy Poznań, a skoro tamtejszy Główny był w remoncie, to zdjęcie bocznego toru...


...Warszawę przejedziemy bez zatrzymywania, bo zdjęć stolicznych mam już sporo, więc skoczymy do... Siedlec...


...zawsze mnie fascynowały takie przejścia nad torami jak to na zdjęciu powyżej, tak samo jak ślepe tory...


...i tym optymistycznym akcentem kończymy dzisiejszy wpis :)

10 komentarzy:

  1. Kontrast pomiędzy polska a niemiecką koleją mnie załamał w zeszłym roku. Ale otrząsnęłam się. W końcu skanseny też są fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy dworzec, kolej jak zwykle na + :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W ramach zastępstwa za zamknięty dworzec w Poznaniu zawsze można było dać tramwaj.

    OdpowiedzUsuń
  4. Swego czasu miałem autentyczną przyjemność podróżować kolejami szwajcarskimi - to jest dopiero coś! Nie dość, że czyste, to jeszcze wszędzie były znaki, żeby zachowywać się cicho ze względu na wygodę innych pasażerów (ech, te nasze polskie głośne i niekończące się gadki przez komórkę w pociągu czy innym tramwaju). Może i trochę totalitaryzmu w tym jest, ale nie powiem, żeby nie była to dla mnie - jako pasażera - jakakolwiek uciążliwość.

    OdpowiedzUsuń
  5. o kolejach w Polsce - niby prawda.
    ale spójrzcie na to z drugiej strony - zawsze może być gorzej :-)
    a jednak jakiś pełzający postęp jest (nie mówię oczywiście o ilości połączeń).
    ostatnio korzystałem z przejazdu koleją żelazną - szybko, czysto, z poczęstunkiem, możliwością kupienia biletu (kartą!) u konduktora...
    nawet piętnastominutowe spóźnienie pan mechanik nadrobił.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nadrazi w Bremie mam zaliczone - znaczy się, byłem. Ale zdjęć stamtąd nie mam, bom był bez aparatu - nie do wiary.

    OdpowiedzUsuń
  7. @Er - fakt, jest jakiś postęp, choć ostatnia nasza podróż pociągiem z Wrocławia, z racji deszczu padającego poziomo (sic!) trwała 9 godzin. Ale w komforcie, nie powiem.
    @H_P - no, czasem się przydarza brak aparatu - takie życie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. O polskiej kolei poematy można tworzyć. Ale myślę, że to kwestia przyzwyczajenia ;) i tyle czasu można w niej spędzić, obserwować ludzi i krajobraz.
    Niemiecka funkcjonuje czasem też inaczej.
    Zachwyciło mnie pierwsze zdjęcie.
    Pozdrawiam.
    O.

    OdpowiedzUsuń
  9. @Obiezy_swiatko - fakt, z kolejami bywa różnie, i nawet u Niemca czy innego Szwajcara nie zawsze jest cacy.
    A samo zdjęcie - udało mi się zgrać ruch ręki z ruchem lokomotywy - ot, i cała tajemnica :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Primo - super pierwsze zdjęcie, udało Ci się otrzymać lokomotywę nieporuszoną, a resztę poruszoną :-)
    Secundo - podoba mi się ta bryła dworca w Bremie
    Terzo - naszej PKP nie komentuję :-(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...