środa, 6 czerwca 2012

Smolna, Kopernika, Ordynacka, Okólnik, Kruczkowskiego

Tytuł długi, a obszar w sumie niewielki, przynajmniej jak na stolicę. Zdjęcia powstały przy okazji ostatniego spotkania
grupowo-zagadkowego, którego nieplanowanym preludium zdjęciowym był post pt. Vitkac/Wolf.

Zaczynamy na rogu Smolnej i Smolnej (tak, nie ma pomyłki), naprzeciw liceum/gimnazjum Zamoyskiego...


...pardą za dramatyczne kąty i dystorsją - ciasno niestety przy Smolnej 14 - niestety, ta stuletnia kamienica
została przycięta o piętro i pozbawiona uroczej wieżyczki.

Za to przy Kopernika już tak ciasno nie jest - poniżej inna stuletnia kamienica, stojąca przy Kopernika 11, zbudowana
dla Adama Ciąglińskiego, i na szczęście odbudowana po wojnie całkiem wiernie...


...a to jej sąsiadka - kamienica Halbergów, mieszcząca się pod adresem Kopernika 13...


...i jej podwórko, jak widać otwarte, które zresztą było przedmiotem jednej zagadki...


...a to już Kopernika 23 (i 25 w tle), znaczy kamienica Leonarda Dusoge'a, która wygląda obecnie o tak...


...skręcamy sobie na Powiśle, znaczy w prawo (na wschód - tam musi być jakaś cywilizacja!) i jesteśmy na Ordynackiej,
a tam, nieco w dole, pod adresem Okólnik 1, stoi sobie śliczny, pięknie odnowiony, Pałac Ostrogskich...


...zwany czasem zamkiem, a także pałacem Gnińskich lub Ordynackim, tak dla zmylenia przeciwnika (część instytucji mieszcząca się tamże ma adres Tamka 43, choć ten budynek widać na zdjęciu powyżej po lewej).

Pałac ma szczęście być siedzibą Towarzystwa/Narodowego Instytutu/Muzeum Chopina, a w środku owego pałacu-zamku
znajdywa się super-multi-kulti muzeum wieszcza, pardą - koń pozytora naszego narodowego lotniska, Szopę'na ;)


...schodzimy sobie schodkami na dół, i dołem - obok (i trochę pod) skwerem Bohdana Wodiczko lądujemy
przy wejściu do klasztoru sióstr szarytek św. Wincentego à Paulo i kościoła św. Kazimierza na terenie zakładu...


...zza upaćkanego przez brudasów muru widać niewiele, za to z boku wychyla się nieśmiało dom z opadniętą szczęką...


...no dobra, wyfotoszopowałem murek i dorysowałem zielsko dla dekoracji...


...bo tymczasem jesteśmy już na Kruczkowskiego, skąd przez płot widać sporo więcej - na przykład
jeźdźców apokalipsy 3D, w zdobieniu wiaduktowo-kolejowym...


...a skoro tak, to kończymy mekką stołecznych hipster-jugend, czyli spodkiem przystanku Warszawa-Powiśle!


7 komentarzy:

  1. Bardzo lubię Smolną. Smolną także.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super miejsca, zadbane, czyste, nic więcej nie potrzeba do szczęścia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładny spacer, przypomniałeś studenckie czasy, gdy włoczyliśmy się...

    OdpowiedzUsuń
  4. zakątas przy pałacu Ostrogskich wypiękniał, ale ta szklana kupka z lewej... nie moja bajka.

    OdpowiedzUsuń
  5. W Warszawę Powiśle to najchętniej bym rzucił bombą z wąglikiem. Taka wytruje to barachło i nie uszkodzi architektury oraz neonu. Określenie "hipsterjugend" bardzo mi przypadło do gustu :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Z dwojga złego wolę już pocieszne lamy hipsterskie od zatroskanych 'masz jakiś problem' dresów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oooo... a taka Wa-wa to mi się bardziej podoba. :-)
    No, może oprócz niektórych budynków w drugim planie niektórych zdjęć.
    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...