środa, 18 lipca 2012

Nysa - bazylika św. Jakuba i św. Agnieszki

Słowo się rzekło - były już różne 'pomniejsze' nyskie kościoły, więc czas na klu programu pobytu w Nysie.
Bazylika św. Jakuba i św. Agnieszki znaczy się będzie. Widok okolic bazyliki już się pojawił na krabikach,
więc dzisiaj pora przyjrzeć się jej bliżej. Na początek widok ogólny z dzwonnicą...


...i z drugiej strony, czyli od centralnej części rynku w Nysie - dodam, że bazylika stoi pod kątem do rynku...



...dzwonnica od dołu do góry...


...a tak naprawdę, to wszystko lipa, z wrocławskich cegieł odbudowana po wojnie...


...ale zanim wejdziemy do środka bazyliki, przez kusząco niedomknięte drzwi...


...to obejdziemy sobie bazylikę dookoła, bo tak najlepiej można dostrzec jej potęgę...


...widok od 'tyłu', w otoczeniu (niestety) współczesnych wariacji nt. kamienic...


...więc pomińmy te dobudówki, i zmieńmy nieco kadr - znowu jawi się ogrom bazyliki...


...i jeszcze obrazek z drugiej strony kościoła - wyraźnie widać, co zostało do/przebudowane...


...nic to - na szczęście trochę prawdziwej sztuki pozostało w oryginale...



...i jeszcze ledwie dwustuletnia tablica ...


...to nie wszystko - jeszcze dwie mniej czytelne tablice...



...i wreszcie wchodzimy do środka, gdzie na kolumnach bazyliki znajdujemy jeszcze więcej dzieł sztuki...




...jeśli komuś zbyt płasko to wszystko rzeźbione, to bazylika proponuje także sztukę w 3D...



...a na koniec, zachodzące słońce i witraże dały prawdziwy pokaz gry świateł i kolorów...



9 komentarzy:

  1. nieźle!

    PS zdałem sobie sprawę, że gdy zwiedzałem Nysę - w czasach błonowych, nie zrobiłem ani jednego zdjęcia, chociaż bardzo mi się podobała.
    a w czasie ostatniej wycieczki niedzielnej zrobiłem ich 400... Dżizas.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie się najbardziej podoba zdjęcie nr 4.!

    A Nysa mnie urzekła. Poza tym, że zmokłem, część kościołów była zamknięta (w tym skarbiec w wieży bazyliki) i winda na wieży ratuszowej przyprawiła mnie o lęk przestrzeni (na szczęście krótkotrwały), co już chyba opisywałem.

    OdpowiedzUsuń
  3. @Er - 400 zdjęć jednego dnia? No to ja tylko na weselu tyle strzeliłem, no może nawet nieco więcej, ale tak na wycieczce to (jeszcze) nie ;)

    @H_P - Za naszej bytności wszystkie kościoły z wyjątkiem bazyliki były zamknięte, ratuszowa wieża też. Może zresztą i dobrze, skoro przyprawia o lęki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdarzyło mi się na wycieczce (po Warszawie) zrobić ok. 400 zdjęć jednego dnia - i to krótkiego, bo grudniowego. Zdarzyło mi się też(kiedy indziej) zrobić 1500 zdjęć w dwa tygodnie w Warszawie to tu to tam.

    OdpowiedzUsuń
  5. A tak z ciekawości - jak je później obrabiacie? Ja bym po prostu fizycznie nie dał rady.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie odnawiali z gruzobetonu? Co za marnotrawstwo.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja ich nie obrabiam :) Staram się od razu robić takie, jak chcę aby wyglądał efekt końcowy. Czasem przytnę kadr.

    OdpowiedzUsuń
  8. A to u mnie się nie da, bo robię w RAWach, czyli zasadniczo do obróbki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładnie... Szkoda tylko tej "współczesności"...
    A gra kolorów i świateł -> super!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...