piątek, 21 września 2012

Kamieniec Ząbkowicki - opactwo Cystersów

Skoro na krabikach Kamieniec Ząbkowicki pojawił się już dwukrotnie, no to grzechem byłoby nie pokazać
tego pięknego miasteczka i u mnie. A może nawet nie tyle samego miasteczka, co kościoła, a nawet dwóch.

Najsampierw opactwo Cystersów, które mocno schowanym jest, i dopiero widok z perspektywy (albo z bardzo
bliska) daje pojęcie o jego ogromie. W każdym razie na nas wywarło (dosłownie!) ogromne wrażenie.

Widok na kościół Wniebowzięcia NMP i św. Jakuba Starszego od strony łąki/boiska daje już jakieś pojęcie
o jego ogromie, mimo że sam kościół jest przysłonięty budynkami klasztornymi...


...okrążamy sobie te zabudowania i wchodzimy od zachodu, gdzie wita nas dość skromna brama...


...a także niezbyt może imponująca, za to wyraźnie przebudowywana, fasada kościoła...


...wchodzimy do środka - niestety zamknięte, więc niewiele zobaczyliśmy przez kratę...


...za to mogliśmy sobie sporo o Kamieńcu i samym kościele poczytać...



...ale ale, gdzie ta imponująca bryła kościoła? ano właśnie - widać ją dopiero z boku...


...jest potęga, jest i kamień, któren to obok cegły jest moim ulubionym budulcem. Jeszcze widoczek od strony
ogrodu - no niestety, ten fragment został częściowo opanierkowany i - jak widać - wygląda już mocno nieświeżo...


...w (po)klasztornych budynkach mieści się archiwum państwowe...


...a jak się odwrócimy o 180 stopni, zobaczymy dawną tymczasową siedzibę Marianny Orańskiej...


...uważne oko na zdjęciu powyżej dostrzeże kościelną wieżę, którą to lepiej widać znowu z perspektywy...


...bonusowo załapały się dwie wieże pałaco-zamku wspomnianej Marianny O., o którym wpis jeszcze będzie.
A na koniec zdjęcie sklepienia kościoła poewangelickiego, mieszczącego obecnie wystawę wszelkiego dobra
okolicznego - turystów oprowadza po niej megasympatyczny przewodnik, i to za jedyne parę złotych...


7 komentarzy:

  1. a te miejscówki, w przeciwieństwie do dworca, pamiętam dobrze. fakt, że klimatyczne miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet to, co widać z kruchty, daje pojęcie o bogactwie wystroju. Mam nadzieję, że nie zapomnieliście zostawić gdzieś na ścianie napisu "Legia rzondzi"?

    OdpowiedzUsuń
  3. Też tam byłem, miodu i wina nie piłem.

    Fasada wyjątkowo mi "nie leży" - nieudane połączenie baroku i (re-)gotyku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nas fasada szczerze rozbawiła - jakby ktoś się bawił klockami z różnych pudełek. Ale całość jest w deseczkę.
    PS. Napisu nie wyrżlimy, ale jeśli zdjęcia coś kradną (duszę?), tośmy się nakradli po całości.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nic nowego nie napiszę:) w głowie się kręci od kolorów na fasadzie. Ktoś być może chciał być oryginalny? Zgadzam się z Przedmówcami - wyszło słabo. Co nie znaczy, że się:) z ciekawością nie ogląda !

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ładnie pokazałeś, mnie się nie chciało wchodzić do środka;(
    a teraz jeszcze się okazało, że wcięło mi wszystkie zdjęcia z Kamieńca;(((

    OdpowiedzUsuń
  7. Dolny Śląsk piękny jest ! :-)
    Piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...