środa, 19 września 2012

U svatého Víta, Václava a Vojtěcha

Ostatnio pokazywałem Prażkę nieludzką, to dziś dam wielkie bum, czyli Katedrála svatého Víta, Václava a Vojtěcha.
Wszyscy widzieli milion razy, pewnie większość też widziała na oczy własne, no i dobra. Trudno.
Będzie po raz milion i pierwszy. Za to za dnia i nocą. Za dnia najpierw (dobrze, że pora bezlistna)...


...ale nie ma co ukrywać, że wieczorem i nocą (jak prawie wszystko na tym świecie ;) wygląda ciekawiej...


...i to mógłby być koniec opowieści, no ale nie będę taki - trochę bliżej będzie, już za chwileczkę, już za momencik,
a na razie cofnijmy się nieco z czasem i drogą, żeby pokazać kawałek Mostu Karola i tłumy (przedsezonowe!)...


...no dobra, teraz przyspieszymy czas i już po kilkunastu minutach spaceru zadzieramy głowę...


...zadzieramy i przekrzywiamy...


...jeśli jeszcze żyjecie, to można odsapnąć i odsunąć się od toru - widok od południa jest łagodniejszy...



...a widok od wschodu chyba najmniej znany - zupełnie niesłusznie...


...a tak naprawdę, to wszystko pic na wodę fotomontaż, pięćsetletnia prowizorka skończona niecałe sto lat temu,
zawierająca bezczelny person plejsment panów architektów, i do tego wszystkiego znacjonalizowana...


4 komentarze:

  1. Widzieliście milion razy, ale nigdy dość. Dość to ja mam tylko tłumu na moście Karola, ale pojawianie się tam odpowiednio wcześnie może temu zaradzić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Widok katedry od wschodu to ładniejszy jest w Poznaniu IMHO.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że jest ładny - a który ładniejszy, to chyba kwestia preferencji.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...