piątek, 28 września 2012

Złota Uliczka

Wielkie praskie bum już zasadniczo było, ale przecież jest jeszcze Złota Uliczka (nie mylić z ulicą Złotą).
Miejsce jest obstukane w każdą stronę, więc oczywiście nic niespodziewanego nie ma. Urok za to jest.
Ale tylko po zmroku, i tuż przed zamknięciem - wtedy jest nareszcie pusto (albo chociaż pustawo).

Zanim jednak dojdziemy do Złotej Uliczki, trzeba przejść przez dziedziniec miejscówki Pana Prezydenta.
Muszę przyznać, że choć przechodziłem tamtędy więcej razy, niż przez wiele miejsc naszej pięknej stolicy,
to nie przestaje mnie (pozytywnie oczywiście) zadziwiać, że można turystów puszczać środkiem takiego miejsca.

No dobra, na początek jeszcze przed zmierzchem, brama z bardzo groźnymi strażnikami (na górze)...


...uprzedzając ewentualne pytania - nie użyłem prostownicy, bo takie kopnięcie mi się podoba ;)...


...pokręciliśmy się po okolicy, aż zrobiło się wreszcie ciemno i (prawie) pusto - Złota Uliczka zaprasza...


...wąskim przesmykiem...


...przedostajemy się do ślepy koniec uliczki, gdzie stoją sobie skromne dział(k)a...



...wracamy na zasadniczą część Złotej Uliczki, żeby zobaczyć te słynne mini-kamieniczki...



...dało się nawet zajrzeć do środka, choć tylko zza szybki...


...i to już koniec Złotej Uliczki - jeśli ktoś jeszcze nie był - serdecznie polecam - atmosfera jest!...


13 komentarzy:

  1. Złotą Uliczkę bardzo lubię, ale tylko wczesnym rankiem albo - tak jak powyżej - wieczorem. Za dnia jest to horror.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak - raz byłem z rana, ale było więcej ludzi, bo niestety uliczka jest na noc zamykana, i zdaje się otwierają niezbyt wcześnie, a w dodatku bilety sprzedają :/ Zostaje wieczór.

      Usuń
  2. Bajkowo bardzo! Miszczu zdjęć latarenkowo/praskich :)
    Mój filterek pewnie by mnie tu bardziej cieszył - ten gwiazdkowy, rzecz jasna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gwiazdowy byłby jak znalazł, fakt :)

      Usuń
  3. Bardzo ładna brama, u nas by teraz taka nie przeszła bo przemoc gloryfikuje i jakaś taka mało powstańcza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemoc (w jedynie słusznej sprawie) to by przeszła, ale panie - krzyża tu ni ma, tego co pan wisz!

      Usuń
    2. A racja, racja! Krzyż i preambuła o chrześcijańskich wartościach Europy muszą być!

      Usuń
  4. Tak to mogę pospacerować. Ogólnie omijam to miejsce z wiadomych względów. No, ale wieczorem to nawet na randkę można tu się wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na randkę? A co to jest? Ech, jak ja dawno na randce nie byłam - I am I - wybacz za prywatę, ale romantycznie mnie ujął komentarz Zbyszka:)

      Usuń
    2. Na randki miejsce wieczorami idealne!

      Usuń
  5. Świetne impresje.
    A duch Kafki zaglądał Wam przez ramię? :)
    O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym razem nie, ale pewną jesienią, kiedy szedłem wieczorem od mostu Karola w towarzystwie lekkiej mżawki, ulice zrobiły się niemal zupełnie wyludnione i wtedy nikt inny jak duch Kafki dołączył do mnie i do mżawki. Takżeśnmy się zrymowali ;)

      Usuń
  6. Gratulacje... pięknie wyszły zdjęcia... z klimatem :-)
    Jeszcze tak tej ulicy to nie widziałem. Pzdr.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...