piątek, 9 listopada 2012

Mikulov

Mikulov pojawił się już w paru odsłonach na Krabikach, no to dla odmiany będzie i u mnie.

Tym razem nie będzie ani pałacozamku, ani kościołów. Będą za to widoczki poboczne, a zaczniemy od górki pt. Svatý kopeček...


...za daleko? mamy zoom!...


...jeszcze niewiele widać? no to kawałek bliżej i zoom na maxa - no dobra, jest i kościół, a raczej kaplica z dzwonnicą...


...w Mikulovie mają sprytne tabliczki, trochę jak np. w Zakopcu, z opisem pobliskich górek...


...jak widać wszędzie trafiają się baranie łby, z pisakami zamiast mózgów - no dobra, zmykamy
na drugą stronę zamku...


...gdzie widzimy drugą dominantę w okolicy Mikulova - Kozí hrádek, w stronę cmentarza żydowskiego - oto schody...


...i furtka oraz drzwi w murze...


...a także kolejna tabliczka - tym razem z opisem widoku na synagogę i okolice...


...kiedy wreszcie zejdziemy na dół, znajdziemy jeszcze kilka innych - ta bardzo mi się spodobała (treściowo)...


...i dla kontrastu, po drugiej strony ulicy, tabliczka egzemplifikująca czeskie podejście do powagi...


...oprócz domu rabiego Maharala, Mikulov szczyci się również tym, że artysta Mucha (Alfons) posiadał tu chałupkę...


...a nawet więcej niż chałupkę, bo domy - na koniec więc jeden z nich, we wściekle żółtkowej barwie...


22 komentarze:

  1. Bardzo ładne okolice a trzecie zdjęcie ma taki trochę "kombojski" klimat, kościół w Nowym Meksyku zza którego wyskoczy banda oprychów ale powstrzyma ich wszystkich Lemoniadowy Joe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, Lemoniadowy Joe to był gość! Za to kocham Czechów :)

      Usuń
  2. A mnie się ta brama bardzo podoba. Szkoda, że jak już robią te ogrodzenia przy deweloperskich osiedlach, to przynajmniej nie takie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brama i drzwi klimatyczne bez dwóch zdań. Osiedla jednak wolę niegrodzone :)

      Usuń
  3. niezwykle urokliwy Mikulov, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda. I tym razem mieliśmy nieco więcej czasu na obejrzenie. Uff ;)

      Usuń
  4. Mikulov to takie miasto, które przez kilkanaście lat oglądałam nocą. Traktowaliśmy go jako miejsce do noclegu w trakcie wyjazdów na południe Europy. Z trasy widoczna była kaplica, którą pokazujesz i zamek. Miasto miało też niepochlebną sławę hotelików z różowymi firankami. Dwa lata temu postanowiliśmy zobaczyć od środka to miejsce. Niesamowity zamek, przepiękny rynek. Bardzo ciekaw miejsce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myśmy byliśmy po raz pierwszy - różowych firanek nie stwierdziliśmy, za to faktycznie rynek, zamek i okolice - cuda!

      Usuń
  5. No i stary znajomy z Pragi :). A co do Golema, to on nasz ;) Legendy przeniosły go jednak do Pragi i tak już zostało.
    O.
    PS. Ta żółta barwa naprawdę wściekła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On ci, choć czy 'nasz' czy 'ich' to raczej dyskusja filozoficzno-polityczna niż geograficzna ;)
      A co do kamienicy, to zastanawialiśmy się, czy ona w nocy aby nie świeci?

      Usuń
  6. Może i świeci :) Ja lubię wyraźne kolory, kolorowe kamienice, ale stawiam granice ;)
    Dla mnie i jedna i druga, bo w sumie 800 kilometrów różnicę robi ;)
    Ale że ja bardzo lubię legendy i uważam je za wspólne dziedzictwo wielu narodów, to mi nie przeszkadza.
    O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to dziedzictwo ani naszego, ani czeskiego narodu, jeśli trzymać się definicji narodów :) W każdym razie legendarny rabin.

      Usuń
    2. No tak, mnie chodziło o "naszego" rabina Eliasza z Chelma, któremu przypisywany był wcześniej Golem, a potem dopiero legenda przeniosła go do Czech. Ale i jeden i drugi rabin legendarny jest :)
      O.

      Usuń
  7. Drugie super i żółta kamienica. Kurcze, dlaczego ja mam tak daleko do tych Czech.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale masz blisko na Warmię i Mazury :)

      Usuń
  8. Och cokolwiek choć w małym stopniu dotyka A.Muchę, to ja się srazu egzaltuję !
    Piękne te Twoje kadry. Soczyste, ciepłe. Cieszę się z kolejnej wycieczki w nieznane mi Czechy !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat twórczość Muchy to raczej przeciętnie - zdecydowanie zbyt rozbuchane w ornamentyce. Ale stajla miał, nie można powiedzieć :)

      Usuń
    2. A ja Muchę i Gustava K. - pasjami :)

      Usuń
    3. Ja tam zawsze Klimta z Muchą mylę ;)
      No dobra, może nie mylę, ale ta sama złotozakręcona rozpusta ;)

      Usuń
  9. Jakby to było w Polsce, toby się nam mniej podobało.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oooo! Podobne miejsce było u mnie niedawno ;-)
    Inne spojrzenie, inne zdjęcia -> a Mikulov piękny jak zawsze!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...