środa, 7 listopada 2012

Świdnica - rynek

Powoli kończę wpisy 'wakacyjne' z Dolnego Śląska. Na tę końcówkę zostawiłem sobie miasto,
które zwiedziliśmy właśnie na końcu, i do tego przypadkiem. Przez godzinę udało się obejrzeć
rynek i katedrę. Dzisiaj będzie rynek...


...bardzo przypominający nieodległy przecież rynek we Wrocławiu - parę kroków bliżej do fontanny...


...żeby to jednej - oprócz Atlasa (powyżej), jest i Neptun...


...i trzecia z czterech fontann rynkowych...


...a oto i czwarta...


...ratusz w Świdnicy zaprasza...


....a skoro jest rynek i ratusz, to muszą być i kamienice...


...które, choć zaniedbane w PRLu, stopniowo odzyskują swój dawny urok...


...ciesząc urodą detali...



...i klasyczną sztuką rzeźbiarską...



...na koniec jeszcze doktor kogucik...


...oraz widok z rynku - w perspektywie ulicy Długiej - na imponującą wieżę świdnickiej katedry...


...ale o katedrze będzie więcej innym razem...

PS. Widzę, że postowanie z nowego konta idzie bezproblemowo. Gdyby ktoś z PT blogerów miał podobny do mojego problem z ograniczoną pojemnością zdjęciową na powiązanej z blogspotem Picassie, niech da cynk - patent jest prostszy 
niż myślałem :)

18 komentarzy:

  1. Świdnicę lubię bardzo. Dobrze, że wreszcie odtworzono wieżę ratuszową, która zawaliła się za PRL. Jak będziecie jeszcze kiedyś, to polecam także Świdnicę by night, jest bardzo malownicza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A podziękowalim - wybieramy się do Wrocka, więc Świdnica zostanie zaliczona obowiązkowo ;)

      Usuń
  2. Rynek w Świdnicy spodobał mi się nawet bardziej, niż wrocławski, bo jest nieco przytulniejszy. Pochodzę z miasta, gdzie rynek jest nieduży i źle się czuję na takich wygwizdowach jak wrocławski czy krakowski ;) Tym lepsze wrażenie zrobił na mnie, że gdym tam był, akurat odbywał się jarmark w stylu naszego Koła.

    A w Kościele Pokoju żeście nie byli? Toż to główny zabytek Świdnicy!

    Czy wykusz kamienicy ze zdj. nr 7 (tej po lewej) rzeczywiście jest taki przekoszony?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, rynek przytulniejszy niż wywiewowny wrocławski ;)
      Kościół Pokoju i wiele innych zabytków świdnickich czeka na naszą kolejną wizytę, bo w godzinę wszystkiego nie dało się obskoczyć.

      A czy wykusz faktycznie jest przekoszony niestety nie odpowiem, bo nie wiem. Zdrowy rozsądek nakazywałaby, żeby nie był, zwłaszcza że optyka czasem płata figle. Zakładam więc, że nie jest przekoszony, i to tylko apteczne złudzenie oka aparatu.

      Usuń
  3. Świdnicki rynek jest rzeczywiście bardzo klimatyczny, tu trochę o tej pięknej zielonej kamienicy http://tiny.pl/hkdd8

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm, link się nie udał, szkoda, nie wiem co mam zrobić :-(

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie miasteczka są na tyle fajne, że można zwiedzić je w kilkadziesiąt minut. I najczęściej posiadają mój ulubiony bruk :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak chcecie zaliczyć, z przeproszeniem, Kościół Pokoju, trzeba się z wyprzedzeniem umówić telefonicznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zbyszek - Moim zdaniem Świdnicy nie da się zwiedzić w kilkadziesiąt minut. W kilkadziesiąt to można ją "zwiedzić".

    Marcin - Patrz pan, a ja wszedłem normalnie bez telefonu. Były jakieś godziny otwarcia i (chyba) sprzedaż biletów w kruchcie itp.

    OdpowiedzUsuń
  8. O, to widzę że Kościołu Pokoju nie zwiedzę, bo mam zwyczaj niekupowania biletów wstępu do kościołów. Nawet jeśli są zabytkowe.
    A w kilkadziesiąt minut to faktycznie da się obejść tylko rynek i najbliższą okolicę - w moim przypadku 60 minut starczyło jeszcze tylko na katedrę. Bez biletów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupując bilet (jeśli dobrze pamiętam, że był) do Kościoła Pokoju w Świdnicy nie wspierasz kościoła katolickiego, bo to kościół protestancki :)

      Usuń
    2. Nie wspieram żadnego kościoła. Programowo :)

      Usuń
    3. Zawsze możesz w kasie poprosić o darmową wejściówkę dla ateisty/agnostyka ;)

      Usuń
  9. Na rynku w Świdnicy nie dało się wykarmić grupy dwudziestu głodomorów. Dopiero na jakimś osiedlu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nie mieli tyle jedzenia czy tylu miejsc?

      Usuń
  10. Zwiedzam z Tobą. Bom tam nigdy nie była - jeszcze !
    Życia nie starczy na owo - jeszcze !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bardzo proszę - ja także zwiedzam nieznane dzięki Twojemu blogowi :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...