czwartek, 20 grudnia 2012

LXII Akcja GTWb - Bajki, legendy, opowieści warszawskie

Nie wiem, czy znacie legendę o tym, że są takie dni w roku, kiedy na ulicach stolicy jest niemal zupełnie pusto.

Dzisiejszy wpis udowodni, że to nie jest legenda - rzeczywiście, przynajmniej raz w roku na śródmiejskich ulicach Warszawy prawie nie ma samochodów. Udało mi się taki dzień udokumentować.

Wszystkie zdjęcia z moich rodzinnych okolic - styku Śródmieścia, Ochoty, Woli i Mokotowa. Konkretnie - ulica Tytusa Chałubińskiego.

Na dobry początek przedwojenny gmach Ministerstwa Komunikacji (dziś mieszczący
Ministerstwo Infrastruktury) z łącznikiem nad Hożą, prowadzącym do powojennego,
a jakby przedwojennego, budynku autorstwa Pniewskiego...


...na ten drugi budynek jeszcze przyjdzie czas, za to dziś będzie sąsiad z narożnika Koszykowej - budynek CePeLek, nieśmiało odzyskujący winorośla, które kiedyś bujnie porastały całą fasadę...


...a na koniec dzisiejszego wpisu budynek naprzeciwległy - to część kompleksu budynków dawnej Informacji Wojskowej - Leykamowski żyletkowiec z lewej jest (a przynajmniej kiedyś był) mieszkalny.

Z kolei dwuczęściowy ciemniejszy budynek, wcinający się bardziej w przebieg ulicy, z prawej strony kadru (na rogu Oczki) to już wejście z przepustkami, ściśle tajne, czyli dzisiejsza siedziba wojskowego wywiadu i kontrwywiadu, a przed wojną budynek dowództwa Korpusu Ochrony Pogranicza...


...aha - powyżej, skrajnie z prawej, budynek Collegium Anatomicum, należący do kompleksu
Szpitala Dzieciątka Jezus.

38 komentarzy:

  1. Znam ja te dni. Wykorzystuję je często na focenie, co by mi ludzie nie wchodzili a samochody nie wjeżdżały w kadr. Takie dni to większość weekendów, 1 listopada, 24-26 grudnia oraz Wielkanoc i 1-3 maja. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zwykłe weekendy to czasem jest gorzej niż w środku tygodnia, ale właśnie święta 'wyjazdowe' to świetna okazja do takich fotograficznych łowów.

      Usuń
  2. Pamiętam, że kiedyś w sierpniu byłem bardzo rano na rondzie de Gaulle'a, a wokół też praktycznie żywego ducha. Perspektywa Alej Jerozolimskich wygladądała wtedy urzekająco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba latem, bo jak ja jeżdżę (czasem) bardzo wcześnie, to choć ulice puste i ludzi niet, to jednak zaparkowane auta są wszędzie.

      Usuń
  3. Muszę się czepnąć - to, co sfotografowałeś, to akurat przedwojenna Rudolfoświerszczyńzna. Powojenna pniewszczyzna zaczyna się od kładki, a kończy rotundą i "wieżowcem".

    Zdjęcie bez samochodów - OK, ale wolałbym jakichś ludzi w tle.

    A takie dni się właśnie zbliżają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słusznie, rozpędziłem się - dzięki, już poprawiam.

      Usuń
  4. Od kiedy buduje się metro modna zrobiła się legenda o chodzącej pustej ulicy. Powiadają, że przemieszcza się po Warszawie, nawet na mosty włazi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taa... a wykopach nieboszczyki hurtowo grają w mariaszka ;)

      Usuń
  5. generalnie napisałeś o budynkach, które przynależą do polskiego modernizmu lat 20. i 30. zeszłego wieku. Jest ich więcej w Warszawie. Nie wszystkim się ten styl podoba, ale krajobrazu Warszawy bez modernistycznych budowli już nie można sobie wyobrazić. Szkoda tylko, że te budynki są w zdecydowanej większości zamknięte dla ludu, bo wiele smaczków znajduje się wewnątrz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo modernizm, o ile jest (dosłownie!) czysty, jest zwykle znakomity.

      A zamknięcia dla ludu przynajmniej jednego z tych pokazanych budynków nie warto żałować - mowa oczywiście o budynku z ostatniego zdjęcia, a raczej jego niechlubnej, tużpowojennej historii.

      Usuń
  6. Rzeczywiście, pustka, a więc i cisza, że aż w uszach dźwięczy.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten ostatni budynek to akurat można zwiedzać, choć jest to obwarowane pewnymi szykanami. Ale jeśli są chętni, to mogę zorganizować.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakiś długi weekend? ;)
    A takie to wszystko ściśle tajne, że wszyscy wiedzą. Ech.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatni który, bo są czy? Wywiadownię? Ale jak mają kieszenie przetrząsać i zdjęć zabraniają, to ja mówię - a fe!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak pusto, jak miło i mniej spalin się człek nawdycha. :]
    Pustka na ulicach pasuje do modernistycznej architektury. Klimacik się robi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klimacik ważna rzecz, a do moderny oprócz pustki pasuje po prostu czystość :)

      Usuń
  11. Odnośnie CePeLeku to legendy krążą o komisjach wojskowych które tam się odbywały. Zresztą sam tam odsłużenia chwalebnego obowiązku wobec Ojczyzny uniknąłem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "W moich czasach" komisja jako taka obradowała kawałek dalej - w budynku na Koszykowej, ale za Bratniakiem, w stronę Filtrów. Ale w CePeLeku faktycznie były badania, jeśli ktoś się chciał wyślizgać. Ja się akurat nie dałem, ale i tak pilna nauka mię skutecznie ochroniła przed kamaszami ;)

      Usuń
    2. Badania robiłem jakoś za Placem Jedności Politechniki Robotniczej. Do CePeLeku zawiozłem, konsylium się zebrało, radziło i od wojska uwolniło ;)

      Usuń
    3. A, to u mnie takich harców nie było - komisja spojrzała, poczytała, i zadecydowała: A2, znaczy zdatny.

      Usuń
  12. pusto, faktycznie. ciekawe, czy kurwy stały jak zwykle za rogiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie sądzę, bo po co by miały, skoro nie ma klientów. Zresztą pigalak to trochę dalej - i ten nowszy, i ten 'klasyczny' ;)

      Usuń
    2. na Wilczej między Emilii Plater a Koszykową wystają wciąż...

      Usuń
    3. To wtedy akurat nie stały - widać też miały święto ;)

      Usuń
  13. Wspaniały modernizm. Dzień bez ludzi niebawem: noworoczny poranek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez ludzi tak, ale niestety z wszechobecnym syfem posylwestrowym na ulicach.

      Usuń
  14. STAROPOLSKIM OBYCZAJEM,
    KIEDY W WILIĘ GWIAZDA WSTAJE,
    NOWY ROK ZAŚ CYFRĘ ZMIENIA,
    WSZYSCY WSZYSTKIM ŚLĄ ZYCZENIA.
    PRZY TEJ PIĘKNEJ SPOSOBNOŚCI
    I JA ŻYCZĘ CI RADOŚCI,
    ABY WSZYSTKIM SIĘ DARZYŁO,
    Z ROKU NA ROK LEPIEJ BYŁO.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ładne życzenia - pozdrawiam!

      Usuń
  15. Jakiś horror można kręcić w takie weekendy :-)
    A budynki nawet, nawet... ale i tak najbardziej przykuwa uwagę ta pustka... Zero samochodów, zero ludzi itd...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dosłownie przed chwilą wróciłem dokładnie z tego miejsca, pokazanego na obrazkach powyżej - dzisiaj trzy pasy jezdni w każdą stronę stoją zawalone samochodami. Warszawa wzięła urlop i jedzie na zakupy. Albo raczej stoi w jednym wielkim korku.

      Usuń
  16. Wesołych, rodzinnych i spokojnych świąt. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Duże miasto bez samochodów? Cud!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenia czasem się spełniają :)

      Usuń
  18. Hi,hi.., jak w latach pięćdziesiątych. Największe wyludnienie jest zawsze z wigilii na pierwszy dzień świąt i będzie to właśnie dzisiejszej nocy. Zdrowych, radosnych świąt i szczęśliwego Nowego Roku życzę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano właśnie dziś wybyłem z domu 'na miasto' i wbiłem się w parę korków - ludziów od... i jeszcze trochę.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...