wtorek, 18 grudnia 2012

Toeplitzówka w Otrębusach

Na wstępie mego listu zawiadamiam, że pogłoski o mojej śmierci były przesadzone.

Nieobecność blogowa spowodowana jest czynnikami zewnętrznymi, które zamiaruję za jakiś czas ujarzmić. Na razie jednak blogasek niniejszy czyni się nieregularnikiem :)

Wracając do tytułowego ad-remu - o Otrębusach wpisów już kilka robiłem, ale tylko o tutejszym prywatnym Muzeum Motoryzacji i Techniki. Nieustannie zachęcam do wizyty tamże, bo eksponatów stale przybywa :)

Dziś dla odmiany Toeplitzówka w Otrębusach, czyli formalnie Zespół Pałacowo-Parkowy „Toeplitzówka", gdzie urodził się popularny swego czasu publicysta Krzysztof Teodor Toeplitz, występujący najczęściej jako KTT.

Dzisiaj śladów świetności pałacu i parku ze świecą szukać - jest po prostu bida z nędzą, czyli poczta, biblioteka i ośrodek zdrowia, a także resztki założeń parkowo-ogrodowo-sadowych.

Zobaczcie zresztą sami...




...zdjęć od 'ogrodu' nie robiłem, żeby się nie przygnębiać - można zajrzeć na przywołaną wyżej stronę, ale nie polecam powiększania zdjęć współczesnych, bo można się tylko załamać.

14 komentarzy:

  1. Wiedziałem, że zmartwychwstaniesz :)
    A Toeplitzówka trochę jak dworzec, pasowałby do niej. Chociaż dziś mieści się tu tyle pożytecznych instytucji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo na miejscówkę dla władz lokalnego lotniska, którego akurat tu nie ma, za to wieża już jest ;)

      Usuń
  2. Jej, jakie wygładzone. Bez jaj. Zupełnie jak brzmienie "Dance Of Death".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i bez jaj, ale falliczny kształt wszak posiada. A 'nowych' Maidenów słucham wyłącznie okazyjnie, choć akurat Paschendale wyszło im wcale dorzecznie.

      Usuń
  3. Niestety taki los jak na powyższych obrazkach spotkał po wojnie większość upaństwowionych majątków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda - w sumie przecież stoi mniej-więcej w całości, czyli na stołeczne warunki - prawie nówka sztuka ;)

      Usuń
  4. Biorąc od uwagę jak wygląda większość domków na osiedlu gdzie KTT, notabene, mój były sąsiad, spędził resztę życia, a w każdym razie, gdzie miałem okazje go kiedyś poznać, to ten nie wygląda tak źle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może powinienem zrobić jednak zdjęcia Toeplitzówki z tyłu i je pokazać, ale jakoś nie miałem serca/sumienia.

      Usuń
  5. No fakt bida z nędzą, przypomina mi się los bliskiemu mojemu sercu pałacu Zamoyskich w Klemensowie. Smutna historia, przejęcie przez Niemcy, póżniej upaństwowienie czyli rokradnięcie czego tylko się dało (zostały tylko regały w dawnej bibliotece, bo wbudowane w ściane były, więc nie dało się rozwalić i na opał przeznaczyć)i utworzenie w nim domu opieki społecznej dla umysłowo chorych, działającego do jak mnie pamięć nie myli 2009r. Spadkobiercy chcieli odzyskać posiadłość, ale im odmówiono bo przecież może się sprzeda i jeszcze jakąś kasę się z niej wydusi... i tak sobie niszczeje coraz bardziej z roku na rok... polityka przysłowiowego psa ogrodnika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano właśnie - wojna jedna i druga, okupanci różnej maści i rodzimi złodzieje prywatni i państwowi - historia kraju w pigułce.

      Usuń
  6. A mnie takie podupadłe budynki interesują. Oczywiście, że chciałabym, żeby były odnowione, ale takie też mają w sobie coś. Nadgryzione przez ząb historii wystawiają świadectwo tym, którzy o nie nie zadbali...
    O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świadectwo to one dają, tylko co z tego, skoro nikomu na takim świadectwie nie zależy...

      Usuń
  7. Pałacyk został wyremontowany i wygląda super:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie jest wyremontowany - w sobotę widziałem na oczy własne dziki tłum tamże :-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...