piątek, 30 marca 2012

Henryków. Opactwo Cystersów.

Jakoś tak się stało, że Dolny Śląsk przewijał się do tej pory tylko na Krabikach, więc czas nadrobić zaległości.
Jedziemy zatem z grubej rury, bo nawijkę Bogwała (Boguchwała) "daj ać ja pobruszę" znają chyba wszyscy ;)
Księga henrykowska, proszę szanownego Państwa, z tutejszego opactwa cysterskiego pochodzi, co też wszyscy wią.

Na dzień dobry, widoczek od strony ulicy, bo wejście, czy też może raczej wjazd do opactwa łatwo przeoczyć...


Wejścia do opactwa są dwa - podręcznikowy obrazek wjazdu od 'bramy' głównej...



...i widok na samą 'bramę', czyli co by było, gdybyśmy się odwróciliśmy i położyli płasko na żabę...


...zaglądamy więc dalej...


...i mamy opactwo w całej okazałej okazałości...


 



...można też zajrzeć na próg kościoła Wniebowzięcia NMP...


...a także spojrzeć w górę w sali klasztornej...


...poczytać nieco o historii klasztoru księgi henrykowskiej...


...a potem obejść cały budynek opactwa...


...żeby na koniec kontem sobie plować na płaską rzeźbę i wyjść drugim wejściem (wyjściem*)...


środa, 28 marca 2012

Mur Getta - Złota

Jakiś czas temu pokazywałem mur getta od strony Siennej, czas na sąsiednie podwórko, czyli od mur od Złotej.
Oba podwórka są 'po dawnemu' połączone, więc podział jest raczej umowny, ułatwiający orientację.
Aha - gdyby ktoś nie widział tego na żywo - na żywo to miejsce wygląda jeszcze 'dziwniej' niż na zdjęciach.







Na koniec kamienica 'przechodnia' na Złotej 62 - widok od podwórka, czyli od strony muru getta.


poniedziałek, 26 marca 2012

Berlin - Potsdamer Platz.

Widoków różnych z Berlina już trochę pokazywałem - dzisiaj kolejne ciekawe miejsce, czyli tytułowy Potsdamer Platz.
Miejsce znane miłośnikom Floydów z wystawionego przez Watersa w tym miejscu w roku 1990 "The Wall".
Niegdyś pusta miejscówka, w ciągu dwóch dekad zabudowana naprawdę udanymi wieżowcami, przypominającymi
nieco przedwojenny Nowy Jork. W każdym razie, jak nie przepadam za skyscrapers, to te wyjątkowo mi się podobają...







...i deserowo imponująca kopuła nad patio budynku Sony Center - widok oczywiście od środka:


piątek, 23 marca 2012

Ostróda - idź już sobie zimna zimo!

Tydzień temu pokazywałem najstarsiejszy ostródzki kościół, to dzisiaj na zakończenie wizyty w Ostródzie,
kilka widoków zupełnie różnych, ale połączonych aurą - tu jeszcze sporo śniegu było. Ale już się skończyło!

Najsampierw pokazywany na Krabikach Kościół Niepokalanego Poczęcia NMP, ale tym razem z drugiej strony...


... tu pewien 'sekret' - zdjęcie zostało zrobione ze starej drewnianej kładki nad torami, wypisz-wymaluj kładka
na naszych Odolanach - no, nieco mniej dziurawa. A skoro jesteśmy na kładce nad torami, to nie mogłem sobie
podarować kilku kadrów, a'la pocztówki z PRLu - pogoda też była ładna, pocztówkowa właśnie...



...mówiłem już o torach? No tak, na pewno mówiłem. Oto więc dowód...




...czas zejść na ziemię i popatrzeć na domy - najpierw na zaplecze miejscówki ostródzkich wodociągów...


...a potem zastanowić się nad Deutsches Haus...



...aby na koniec odpocząć patrząc na czerwoną strażacką remizę, stary wóz i nieco tylko młodszego Stara... :)


środa, 21 marca 2012

Kaskada - Centrum Bankowo-Biurowe. BOS Bank.

Wiem, że budynek Kaskady się może podobać - zbiera nawet niezłe noty profesjonalistów. Ale ponieważ jestem
amatorem, mogę sobie bezkarnie pozwolić na wybrzydzanie ;) Na marginesie - jest to zdjęcie z serii 'ginące miejscówki na styku Śródmieścia i Woli', więc - podobnie jak po Mercurym - płakał nie będę. Aha - na Krabikach jest widok ogólny :)

Na razie jednak parę obrazków przed-historycznych. Jeszcze 'dziś', wkrótce 'wczoraj':






wtorek, 20 marca 2012

LIII Akcja GTWb - Czerwony szynobus...

...chociaż miał być autobus, to akurat żaden się nie zjawił. Godnie go zastąpi śliczny praski szynobus czerwony :)




poniedziałek, 19 marca 2012

Hotel Mercure Warszawa - podzwonne part 3. Finito

Czas na ostatnią odsłonę wpisu poświęconego francuskiemu brzydalowi.
W poprzednich częściach pokazywałem głównie plany ogólne - dzisiaj kilka zbliżeń.

Zacznijmy jednak od początku. Na obrazku widzimy płachtę inwestora, któren strzeli w miejsce niewysokiego
Mercurego wieżę przynajmniej 150 metrową...


...francuskojęzyczne napisy odstają już od rzeczywistości...


...resztkami sił podtrzymywany Stanislas musi patrzeć jak z Mme Walewska została się magazynem pudeł...



...dumne kiedyś logo hotelu zniknie niedługo gdzieś na wysypisku odpadów...


...a autobusy i tramwaje nie będą już odbijać się w oknach hotelu Mercury...


PS. I bardzo dobrze!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...