środa, 30 maja 2012

Katowice - Janow-Nikiszowiec (3)

W ostatniej części z cyklu 'wyprawy po Nikiszu', wystąpi kościół, szkoła i niepokazane wcześniej familoki.

Nikiszowski (Nikiszowiecki?) kościół św. Anny wielki jest. Widać to na poniższym zdjęciu, a samą wieżę kościoła
widać praktycznie z każdego zakątka osiedla, tak jak w stolicy zewsząd widzimy Pajaca, czy ostatnio Stadią...



...od zakrystii kościół wygląda o tak (i ten widok najbardziej mi się spodobał)...



...a tak z boku...



...wnętrza kościoła wyglądają całkiem udatnie (no, może z wyjątkiem tego prehistorycznego banera)...





...jak widać, akurat trwał sobie mały remoncik...


...wychodzimy z wnętrza kościoła na świeże (no, powiedzmy) powietrze i napawamy się widokami familoków...



...niestety, paskudna kostka bauma poczyniła i tutaj dużo szkody dla widoków (gdzie jest oryginał?!)...


...na szczęście luksferowej bramy nikt jeszcze nie opanierkował...


...jeszcze rzut oka na kościół z daleka...


...i wreszcie czas na powrót do szkoły...


...furtka otwarta, jak zresztą cały Nikiszowiec, więc można śmiało wejść do...



...ehem, tych napisów powyżej proszę nie czytać - proszę czytać te poniżej...


...wchodzimy na boisko, horyzont powoli się oddala (oczywiście z kościelną wieżą w centrum)...


...i tym samym żegnamy się już z magicznym Nikiszowcem - kto jeszcze nie był, polecam bardzo!


poniedziałek, 28 maja 2012

Po bliskiej Woli starej i nowej

Wola przewija się w moich wpisach dość regularnie, choć często pod tym pojęciem dzielnicowym mieszczę
tak naprawdę zachodnie Śródmieście czy Mirów. Rejon wielkich zmian w ostatnim dwudziestoleciu. I ostańców.
Taki właśnie ostaniec poniżej, a właściwie stare, nowsze i (prawie) najnowsze - ostaniec znany ze swojej roli
w Barejowskim klasyku "Poszukiwany, Poszukiwana" - to tutaj właśnie Stanisław Maria Rochowicz zamieszkiwał
był na ostatnim piętrze z żoną (tam, gdzie teraz widać talerz anteny), zanim się nie sprywatyzował przymusowo...


...na widocznym powyżej na pierwszym planie ugorze przy Mennicy coś pewnie wkrótce powstanie, a na razie
w pobliżu stoją jeszcze kamienice z ulicy Waliców, które pokazywaliśmy szerzej na Krabikach...



...i jeszcze ściana szczytowa, ze znanym w mieście muralem...


...w okolicy Mennicy stoją wytwory 'szalonych lat 90.' - nawet jeśli nie wszystkie z tamtych lat, to w tamtej 'estetyce'...


...kierując się Grzybowską w głąb Woli, gołym okiem widzimy trwające przemiany...


...skręcamy głowę w lewo i na rogu Grzybowskiej i Towarowej widzimy Kolmex - jeden ze starszych biurowców w stolicy,
swego czasu przewijający w kronikach kryminalnych (bomby i strzelaniny) - dzisiaj jest tu tylko nieustająca wyprzedaż...


...po drugiej stronie Towarowej, na wysokości skrzyżowania ze 'starą Wolską' wybudowano właśnie nowy apartmą...


...ale nic nie poradzę, że wolę oglądać klasyczne kamienice, nawet jeśli nie chciałbym w nich mieszkać...


...to jeden z ostatnich ostańców na Chłodnej, odcięty od dawnych sąsiadów i skrócony o piętro i poddasze
- dookoła same nowe apartmą i biurkowcą, a w bardziej śródmiejskiej części Chłodnej 'straszy' rewitalizacją...


...i tym sposobem zatoczyliśmy prawie pełne koło - można zaczynać wszystko od początku ;)

piątek, 25 maja 2012

Praskie tramwaje

Wedle nowej świeckiej tradycji tramwaje uchodzą za temat zastępczy, ale osobiście bardzo lubię wszystko na szynach,
więc dzisiaj będą tematem wiodącym. Praskie? No, praskie, tyle że to Praha czeska :)

Najsampierw tramwaj historyczny, w stylu naszej linii "M", która od okazji do okazji kursuje po stolicy...


...tramwaj z bliska...


...i z daleka (ha! za to z jakim drugim planem!)...


...zakręcowujący pod dramatycznym kątem (bo się szyny wygły)...


...mamy szyny z tramwajem (od razu przypomniała mi się Franciszkańska w Krakowie, choć tam jest szerzej)...


...a gdybyśmy poszli w kierunku widocznego powyżej przejazdu bramnego i odwrócili się o 180 stopni,
zobaczylibyśmy te same szyny, oczekujące na kolejny tramwaj...


...no ba, mam nawet zdjęcie na temat 'tramwaj a kamienica', gdyby taki się pojawił...


...tera uwaga, będzie trochę nowocześniej - najpierw 'budynkowo' (to jest "Laterna Magika", znaczy się teatr)...



...a potem tramwajowo - w Pradze jeżdżą też nowsze składy, choć nie ma ich chyba tak dużo, jak u nas,
za to w tle tym razem oprócz Laterna Magika przede wszystkim Národní divadlo, znaczy się również teatr...


...kończąc wycieczkę tramwajową po Pradze, udajemy się np. do Lizbony...


...i podróż magicznym tramwajem historycznym możemy zaczynać od początku :)

środa, 23 maja 2012

Katowice - Janow-Nikiszowiec (2)

Mam nadzieję, że narobiłem Wam trochę smaku pierwszą odsłoną Nikiszowca. Dziś bowiem odsłona zasadnicza.

Zaczniemy widokiem z miejsca, gdzie skończyliśmy poprzednim razem - wejście na osiedle od ulicy św. Anny,
z widokiem na kominy, przewijającym się przez cały Nikiszowiec, jak widok nowego Stadionu w stolicy ;)...


...jesteśmy już w nikiszowcowym interiorze - szkoda, że są samochody, bo tak to wyglądałoby jak 100 lat temu... 


...i jeszcze inne ujęcie z kominami elektrociepłowni "Jerzy"...


...czas wejść na podwórka familoków Nikiszowca - wbrew naszym obawom, jest tu całkiem spokojnie...





...są gołębie i gołębniki, niczym na warszawskiej Pradze, albo u jakiego Hiczkoka...


...zbliżenie (poproszę o motyw z "Ptaków"!)...


...zwierzaków zresztą nie brakuje - oto, na ten przykład, pies rasy miejscowej...

 
...a portale obfitują w ciekawe detale...



 

...przejścia między budynkami prowadzą przez labirynt bram i podcieni...



...i w końcu znajdujemy się z powrotem na ulicy, gdzie ideał sięgnął bruku (i kostki bauma, niestety)...


...w następnym, ostatnim już odcinku wycieczki do Nikiszowca, pokażemy kościół św. Anny i resztę budynków.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...