piątek, 28 września 2012

Złota Uliczka

Wielkie praskie bum już zasadniczo było, ale przecież jest jeszcze Złota Uliczka (nie mylić z ulicą Złotą).
Miejsce jest obstukane w każdą stronę, więc oczywiście nic niespodziewanego nie ma. Urok za to jest.
Ale tylko po zmroku, i tuż przed zamknięciem - wtedy jest nareszcie pusto (albo chociaż pustawo).

Zanim jednak dojdziemy do Złotej Uliczki, trzeba przejść przez dziedziniec miejscówki Pana Prezydenta.
Muszę przyznać, że choć przechodziłem tamtędy więcej razy, niż przez wiele miejsc naszej pięknej stolicy,
to nie przestaje mnie (pozytywnie oczywiście) zadziwiać, że można turystów puszczać środkiem takiego miejsca.

No dobra, na początek jeszcze przed zmierzchem, brama z bardzo groźnymi strażnikami (na górze)...


...uprzedzając ewentualne pytania - nie użyłem prostownicy, bo takie kopnięcie mi się podoba ;)...


...pokręciliśmy się po okolicy, aż zrobiło się wreszcie ciemno i (prawie) pusto - Złota Uliczka zaprasza...


...wąskim przesmykiem...


...przedostajemy się do ślepy koniec uliczki, gdzie stoją sobie skromne dział(k)a...



...wracamy na zasadniczą część Złotej Uliczki, żeby zobaczyć te słynne mini-kamieniczki...



...dało się nawet zajrzeć do środka, choć tylko zza szybki...


...i to już koniec Złotej Uliczki - jeśli ktoś jeszcze nie był - serdecznie polecam - atmosfera jest!...


środa, 26 września 2012

Piława Górna

Natchnął mnie kolega Zbyszek, więc i ja postanowiłem wrzucić coś kolejowego, bo to mój temat ulubiony.
Nic stolicznego nie mam, ale mam za to dolnośląskie. Konkretnie stacja Piława Górna. Semafory jeszcze czynne...



...z daleka widać lokomotywkę-żartobliwkę (SM03, o ile się nie mylę)...



...mam bardzo podobną z kolekcji PiKo... a z drugiej strony peronu stoi samotny wagonik do kolekcji...



...nożny zoom w akcji i mamy prawie tilt-shift...


...budynek stacyjny jest zamknięty...


...za to przejście podziemne (i naziemne przeztorowe) - czynne...


...i jeszcze sielski-anielski obrazek z bocznicy, z pięknym klasycznym słupem i drogą donikąd...


poniedziałek, 24 września 2012

Kościół i plac Zbawiciela

Wakacje się skończyły, witaj szkoło... ups, znaczy - do roboty... ups, dobra - czas na trochę obrazków ze stolicy.

Nie mam ćwierci zamiaru się wymądrzać na temat kościoła Zbawiciela, a zresztą i tak wszyscy wszystko wią.
Za to zdjęcia będą może nieco mniej oczywiste, w każdym razie - od rzadziej pokazywanych stron. Od Koszykowej...


...i od Mokotowskiej...




...czyli zakrystii, z tlącym się kadzidłem...


...bonusowo dwa obrazki z wnętrza...



...i jeszcze widok na sam plac Zbawiciela, od strony kościoła pod tym samym wezwaniem...


...oraz zbliżenie na dżentelmena, łapiącego ostatnie promienie letniego słońca...


...a na koniec doszliśmy do końca, czyli nie ma przejścia na drugą stronę - koniec internetu razy dwa...



piątek, 21 września 2012

Kamieniec Ząbkowicki - opactwo Cystersów

Skoro na krabikach Kamieniec Ząbkowicki pojawił się już dwukrotnie, no to grzechem byłoby nie pokazać
tego pięknego miasteczka i u mnie. A może nawet nie tyle samego miasteczka, co kościoła, a nawet dwóch.

Najsampierw opactwo Cystersów, które mocno schowanym jest, i dopiero widok z perspektywy (albo z bardzo
bliska) daje pojęcie o jego ogromie. W każdym razie na nas wywarło (dosłownie!) ogromne wrażenie.

Widok na kościół Wniebowzięcia NMP i św. Jakuba Starszego od strony łąki/boiska daje już jakieś pojęcie
o jego ogromie, mimo że sam kościół jest przysłonięty budynkami klasztornymi...


...okrążamy sobie te zabudowania i wchodzimy od zachodu, gdzie wita nas dość skromna brama...


...a także niezbyt może imponująca, za to wyraźnie przebudowywana, fasada kościoła...


...wchodzimy do środka - niestety zamknięte, więc niewiele zobaczyliśmy przez kratę...


...za to mogliśmy sobie sporo o Kamieńcu i samym kościele poczytać...



...ale ale, gdzie ta imponująca bryła kościoła? ano właśnie - widać ją dopiero z boku...


...jest potęga, jest i kamień, któren to obok cegły jest moim ulubionym budulcem. Jeszcze widoczek od strony
ogrodu - no niestety, ten fragment został częściowo opanierkowany i - jak widać - wygląda już mocno nieświeżo...


...w (po)klasztornych budynkach mieści się archiwum państwowe...


...a jak się odwrócimy o 180 stopni, zobaczymy dawną tymczasową siedzibę Marianny Orańskiej...


...uważne oko na zdjęciu powyżej dostrzeże kościelną wieżę, którą to lepiej widać znowu z perspektywy...


...bonusowo załapały się dwie wieże pałaco-zamku wspomnianej Marianny O., o którym wpis jeszcze będzie.
A na koniec zdjęcie sklepienia kościoła poewangelickiego, mieszczącego obecnie wystawę wszelkiego dobra
okolicznego - turystów oprowadza po niej megasympatyczny przewodnik, i to za jedyne parę złotych...


czwartek, 20 września 2012

LIX Akcja GTWb - Pamiątka z PRL

Główny problem z pamiątką z PRLu jest taki, że 99% zdjęć z tamtych lat to 'imieniny u cioci' lub 'ja na tle' ;)
Znaczy nie nadają się do publikacji. Przejrzałem jednak swoje archiwa i coś tam 'ze stolicą w tle' udało się
wybrać na dzisiejszą akcję. Jako, że od dziecka miałem hyzia na punkcie kolejek, zacznę od Muzeum Kolejnictwa...


...tak tak, to ledwie wystający z okna parowozu Wasz skromny sprawozdawca w wieku lat kilku :)
Drugie zdjęcie to sztandarowe inwestycje stolicy, znaczy się Pałac Kultury i Dworzec Centralny oraz... mój rower...


...widać byłem za szybki dla migawki Smieny ;) Ostatnie zdjęcie to już zasadniczo nie PRL, bo sam początek lat 90.,
czyli etap wielkiego przełomu, ale za to zdjęcie moje, z mojego Zenita i na moim OrWo (fakt, tragiczny zestaw ;)...


środa, 19 września 2012

U svatého Víta, Václava a Vojtěcha

Ostatnio pokazywałem Prażkę nieludzką, to dziś dam wielkie bum, czyli Katedrála svatého Víta, Václava a Vojtěcha.
Wszyscy widzieli milion razy, pewnie większość też widziała na oczy własne, no i dobra. Trudno.
Będzie po raz milion i pierwszy. Za to za dnia i nocą. Za dnia najpierw (dobrze, że pora bezlistna)...


...ale nie ma co ukrywać, że wieczorem i nocą (jak prawie wszystko na tym świecie ;) wygląda ciekawiej...


...i to mógłby być koniec opowieści, no ale nie będę taki - trochę bliżej będzie, już za chwileczkę, już za momencik,
a na razie cofnijmy się nieco z czasem i drogą, żeby pokazać kawałek Mostu Karola i tłumy (przedsezonowe!)...


...no dobra, teraz przyspieszymy czas i już po kilkunastu minutach spaceru zadzieramy głowę...


...zadzieramy i przekrzywiamy...


...jeśli jeszcze żyjecie, to można odsapnąć i odsunąć się od toru - widok od południa jest łagodniejszy...



...a widok od wschodu chyba najmniej znany - zupełnie niesłusznie...


...a tak naprawdę, to wszystko pic na wodę fotomontaż, pięćsetletnia prowizorka skończona niecałe sto lat temu,
zawierająca bezczelny person plejsment panów architektów, i do tego wszystkiego znacjonalizowana...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...