piątek, 11 stycznia 2013

Teresin - pałac i park

Krabianka pokazała ostatnio floro-faunowo-artową odsłonę kompleksu pałacowo-parkowego
w Teresinie. No to ja Wam teraz pokażę! Nu, pogodi, znaczy: ech, pogodo...

Oto więc przed Państwem Ośrodek Szkoleniowo Rehabilitacyjny KRUS w całej okazałości,
czyli nieco ponad stuletni pałac autorstwa francuskiego architekta François Arveuf'a.
Jak wieść niesie, podczas budowy wykorzystano piwnice dworu z połowy XIX wieku, ale tego  osobiście nie mogliśmy już sprawdzilić...



...niestety, od frontu już tak dobrze pałacu nie widać - mimo zimy, zielsko wpycha się siłą w kadr...


...za to od ogrodu jest już dużo łatwiej, choć pod kątem...


...jako że ośrodek był zasadniczo zamknięty, uprzejme panie recepcjonistki pozwoliły nam
chwilę pobuszować we wnętrzach - wiele nie zadeptaliśmy, a wnętrza zobaczyć warto...



...jak jest sala kominkowa, to obowiązkowo musi być stylowy kominek...


...a na koniec niespodziewanka - zielsko (prawie) bez zielska, za to w dynamicznych pozach, chociaż niektóre drzewka mają dobrze ponad trzy wieki na karku, i przez ten czas niejedno już widziały...



...i jeszcze widok na zakręcone drzewko i wysepkę na maleńkim jeziorku w parku...



...no i się porobiło... żebym ja strzelał zielsko... ;)

32 komentarze:

  1. Bardzo ładny pałacyk - aż go szkoda na KRUS.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i szkoda, ale trzeba im przyznać, że dbać umią :)

      Usuń
  2. No tak, ale i tak większość ludzi uważa, że "na Mazowszu nie ma nic ciekawego".

    Czy dobrze obiło mi się o uszy, że to tu w czasie wojny Hitler urządził bal dla "swoich"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znaczy "sprawa dla blogera", czyli Mazowsze jest w deseczkę!

      A co do adolfa i jego bandy to nie wiem - mi się nie zwierzał, a w materiałach się nie chwalą.

      Usuń
    2. Na Mazowszu nie ma morza i gór, ale są rzeki i lasy.

      Usuń
    3. Ten bal, to ponoć w Guzowie

      Usuń
  3. Cóż, faktem jest, że Mazowsze zawsze jest bardziej "po drodze do ..." niż celem wycieczek.
    Natomiast warszawiacy, dla odmiany, raczej nie zwracają za bardzo uwago co się po drodze dzieje, tylko jadą prosto ... do domu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to gdzie warszawiacy jeżdżą na wycieczki łikendowe? Bo ja od małego malca jeździłem z rodzicami i rodzeństwem po Mazowszu właśnie. Choć niestety nie po miastach i miasteczkach, tylko głównie po zielonościach, żeby se dzieci świeżego powietrza łyknęły ;)

      Usuń
    2. Ja po Warszawie łażę, dziecko idzie do szkoły, żona lubi sobie w domu odsapnąć ...

      A tak poza tym, to, standardowo: Nieborów, Arkadia, Łowicz, Walewice, Sromów, Małżyce, Brok, Żelazowa Wola, Liw, Płock, Czerwińsk, Słubice, Łąck, Kampinos itd. itd. ... No i Modlin z przyległościami, ale to chyba nie powinienem wspominać, bo to najczęściej :D

      Natomiast, z tego co słyszę, to działki Warszawka ma nad morzem, na Mazurach albo w Zakopcu ... Przejazdem przez Mazowsze lecą :)

      Usuń
    3. Do szkoły w weekend? Oprawca nieludzki! A żeby żony choćby od święta nie przespacerować... a fe! ;)

      Arkadio-Nieborów i Łowicz to prawie po sąsiedzku z Teresinem. Walewice i Maurzyce (nono, żadne tam Małżyce!) w sumie też.

      Słynne muzeum Sromów (mówię oczywiście o słynnym kierunkowskazie) kapkę dalej, Czerwińsk niby w drugą mańkę, ale też niedaleko. A po drodze Żelazowa Wola, koniecznie z niewymienionym Brochowem. W drodze powrotnej może być i Kampinos.

      Płock z Łąckiem i Słubicami to już się robi kawałek z Warszawy, a Liw i Brok to już zupełnie inna bajka. Świetna zresztą :)

      A co do działek - no fakt, zapomniałem.

      Usuń
  4. no bo nie ma!
    parę pożydowskich miasteczek i kilka pałaców. jakieś piaski, zagajniki, błoto...

    słyszałem, że Hitler imprezował w Guzowie, no ale kto mu bronił robić party także w Teresinie?...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, Guzów też będzie :) W dostępnym mi opisie pałacu Sobańskich tamże znalazłem następującą adnotację:

      "W obecności samego Adolfa Hitlera zdewastowano część wnętrz, głównie zastawy porcelanowe i meble."

      Tylko kto to może wiedzieć naprawdę?

      Usuń
    2. Myślisz, że adolf ich zaprosił na imprezę? Bo chyba nie był świadkiem tego, że sami Sobańscy rozrabiali w domu?

      Usuń
    3. myślę, że nie byli zaproszeni na domówkę we własnym domu.
      po prostu potem nie mogli doliczyć się łyżeczek.

      Usuń
  5. Śliczny pałac. Zamiast zrobić tu siakieś lokalesowe muzeum to go na KRUS przeznaczyli... Aż żal ściska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby muzeum siekli, to kto i za co by to utrzymywał? Wyglądałby pewnie jak Pałac Radziwiłłów w Zatorach w Barejowskich Zmiennikach ;) Akurat KRUS śpi na kasie, więc na biednego nie trafiło.

      Usuń
    2. przynajmniej można obejrzeć z zewnątrz, a nawet - jak widać - przeniknąć wgłąb. nie to co na przykład w przypadku pałacu w Starejwsi, na którym łapę położył NBP i trzymie. o prywatnych właścicielach nie wspominam, bo to w końcu ich domy i nie życzą sobie szwędeksu.

      Usuń
    3. W sumie to się nawet zdziwiliśmy, że brama otwarta, drzwi też, wejść se można - ale tam w sezonie jest nawet jakaś kawiarełka, to pewnie dlategóż.

      Usuń
  6. Piękny!
    Może gdyby nie ten KRUS to nikt nie dbałby już o niego.. bardzo dużo w terenie widać czasem świetnych obiektów zaadoptowanych na domy starości itp, czasem dzicz taka wokoło, że nikt tam by nie dojechał a tu sobie stoi piękny zabytkowy pałac..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to jest nieźle ukryty, choć już są jakieś skromne tabliczki - jak tam byłem ostatnio z 10 lat temu, to nie było żadnego znaku, a dojazd nie jest najprostszy.

      Usuń
  7. Uroczy pałac, a zdjęcia zielsk bardzo ale to bardzo udane :]
    Natura Cię jednak dopadła ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. I pałacyk, i park (nawet zimą) niczego sobie. To zdjęcie z niesfornymi konarami drzew i zielskiem kojarzy mi się z jakimś filmem grozy ;)
    O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to chyba tylko dlatego mię wzięło. Ostrzegam zresztą, że będzie więcej zielska, choć już nie z Teresina. Ale też groźnego!

      Usuń
  9. Wprawdzie wpis o Pałacu, który wydaje się być zadbany, choć zapomniał swoich dawnych budowniczych i właścicieli a ze ścian zniknęły ich portrety..ale mnie zachwyciły te drzewa w parku.
    Niesamowite to ostatnie zdjęcie, przyroda jest niesamowita.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, w sumie w tytule dałem i pałac, i park, bo choć faktycznie z zielskiem niespecjalnie się lubimy (z wzajemnością), to uroda tych drzew jest zauważalna nawet dla mnie :)

      Usuń
  10. Bardzo ładnie się prezentuje ten pałac, zarówno z zewnątrz, jak i od środka. Zielsko też dobre. ;) Super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W środku tośmy byli tylko 'przelotem', ale jeśli pokoje są równie ciekawe, co sala kominkowa, to znaczy że całość jest OK :)

      Usuń
  11. Bardzo, bardzo ciekawe miejsce!a zielska nie nalezy lekcewazyć, fotogeniczne bywa;)

    co to za pin it ukazuje się w prawym dolnym rogu zdjęć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielsko się bardzo postarało, żeby dobrze wypaść :)

      Pin-it to ficzer, który pozwala w prosty sposób wrzucać zdjęcia do serwisu Pinterest. To taka przeklejarka ciekawych zdjęć własnych i obcych - cóś jak pinezka na tablicy czy magnes na lodówce. Dużo obrazków, mało gadania. Fajna sprawa!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...