poniedziałek, 25 lutego 2013

Od GUSu do Pomnika Lotnika

Trasa krótka, w ochockiej części Trasy Łazienkowskiej, formalnie ulicy Wawelskiej.

Same duże chałupki dzisiaj, z GUSem na dzień dobry, w dodatku razem z cieniami autorów :)...


...widok przekrojowy przez style i epoki architektoniczne - gdyby jeszcze nie te szmaty 'reklamowe'...


...rzut oka na narożną końcówkę Alei Niepodległości, pokazywanej ostatnio 'od podwórka'...


...i zręcznym ruchem omijamy (na razie) wille i liceum Słowackiego, żeby popatrzeć
na monumentalną bryłę Dyrekcji Lasów Państwowych - w dzisiejszej terminologii
- Ministerstwo Środowiska...


...oraz sąsiedni gmach Szkoły Nauk Politycznych, po wojnie niezbyt udanie ozdobionej dodatkową
kondygnacją - obecnie ma tu siedzibę Krajowa Szkoła Administacji Publicznej, czyli podobnie
jak u sąsiada, przeznacznie budynku nie uległo zasadniczej zmianie...


...ostatni dziś obrazek jest zasadniczo z Raszyńskiej i przedstawia nową instalację miejską,
z Pomnikiem Lotnika ozdobionym kotwicą Polski Walczącej autorstwa "Rudego" w tle -
oczywiście jest to powojenna replika i pomnika, i kotwicy, do tego inna miejscówka,
ale to 'nowe' (bo blisko półwieczne) miejsce dla pomnika zdążyło się już jakoś przyjąć...


22 komentarze:

  1. znów ktoś mi kradnie temat blogowy. '-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Jestem jak zwykle niewinny!" TR&A

      Usuń
  2. wyśmienite widoki dziś, a różowo-żółte kolory starałam się ominąć wzrokiem:)
    i przepraszam za ten bałagan z usuniętym komentem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bałagan w blogu sprząta się łatwo, bałagan na ulicy - niestety nie...

      Usuń
  3. Liceum Słowackiego moja "się samo", ponieważ bryła budynku jest zasłonięta - nawet w porze bezlistnej - przez nadmiernie rozrośnięte drzewa i krzaczory. Ale u nas tak musi zostać; każda gałązka na wagę złota.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety prawda prawdziwa - próbowałem cokolwiek złapać, ale krzaczory takie, że strach. Ale ja tam jeszcze wrócę!

      Usuń
    2. "u nas"? przecież to kraj szalonych drwali.

      Usuń
    3. E, nie, drwale to tylko po parkach szaleją. Inne krzaczory zostają.

      Usuń
  4. Eee, dałbyś zooma na orzełka...

    Rozumiem, że instalacja jest pod tytułem dołóż swoją cegłę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyzoomowane orzełki to nie moja specjalność - Krabiankę muszę poprosić.
      Instalacji, podobnie jak wielkiej sztuki współczesnej niestety nie ogarniam. Znając jednak rodaków, prędzej spodziewałbym się, że cegły to już tutaj były, a sfotografowałem to, co zostało.

      Usuń
    2. Wrocławianie wzięli ;) co swoje.

      Usuń
  5. Przejeżdżam samochodem ten odcinek non stop, ale pieszo to może tylko kilka razy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się akurat staram tamtędy nie jeździć nigdy, chyba że w weekend. Korki są tu zawsze.

      Usuń
    2. "Przejeżdżam samochodem ten odcinek non stop" - współczuję.
      ale głównie mieszkańcom Wawelskiej.

      Usuń
    3. Polecam w takim razie wizytę w Parku Ujazdowskim dla ukojenia nerwów. Tam drzewa jeszcze rosną, ale za to nie da się wjechać samochodem ;)

      Usuń
    4. Wiem, nawiązuję do pewnej wymiany zdań na Wczoraj i Dziś parę miesięcy temu ;-)

      Usuń
    5. Park Ujazdowski, jak wiemy, leży koło Łazienki Królewskiej, wzdłuż Alei Ujazdowskiej. Tak mówią menele z parku i dziwki z Wiejskiej, więc tak jest słusznie.

      Usuń
  6. Tam gdzie dziś Szkoła Administracji Państwowej był Instytut Organizacji Zarządzania i Doskonalenia Kadr, komputery zajmowały /wysokością/ całą kondygnację a klawiatura była na II piętrze, zbiegało się do drukarek, które pluły papier nieprzerwanie po swoje wydruki...Takie były komputery, bo to były jedne z pierwszych w Warszawie. Ale hałas dochodzący z Trasy był uciążliwy, latem dusiliśmy się w pokojach albo uciekaliśmy do biblioteki od strony Krzyckiego, wtedy jeszcze nie poszerzonej.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...