poniedziałek, 11 marca 2013

Intraco

Budynek Intraco, zwany też Intraco I, stanął sobie na Stawki tak w sumie ni priczom.
40 lat minęło, i w życiu wieżowca to pewnie ze dwie epoki. A może trzy?

W połowie lat 70., razem z hotelem Forum stanowiły dwie czekoladki na raczkującym
torcie stołecznych wieżowców, zanim dołączyły do nich "Błękitny wieżowiec", który
(jak pamiętamy) był oryginalnie złoty, oraz oczywiście bliźniaki LOTu i Intraco II. Było światowo.
Intraco zresztą wystąpił w paru filmach i serialach - ot, choćby w jednym z odcinków 07 Zgłoś się.

Z biegiem lat wrósł w okolicę, choć ta zmieniła się dzisiaj prawie nie do poznania. Sam też
przeszklił się na nowo, ale na stare lata grozi mu rozbiórka, bo standardy już nie te.
Faktycznie pamiętam, że jest tam wyjątkowo ciasno i nisko.

Furda tam, skoro w '78 dostałem w Intraco w przedstawicielstwie Renaulta cudny prospekt,
który mam do dzisiaj - to były samochody! Marzenia wtedy nie do ziszczenia, a dziś
(prawie) normalka. W każdym razie sentyment jest, a gadania i tak za dużo - obrazki!


 ...pardą za bylejakie niebo, ale to zamówione niestety nie dotarło na czas...



...w końcu trochę przewiało te chmury, i na koniec czyste spojrzenie z dołu do góry...


22 komentarze:

  1. W jednym z odcinków "W labiryncie" parter też zagrał. Byłem w środku chyba raz, tylko na dole.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę - to nie wiedziawszy, bo Labiryntu nie oglądawszy.

      Usuń
  2. fanem form fallicznych w mieście nie jestem w ogóle. fałszywych szklanych ścian takoż.
    ale ten przykład jeszcze jako tako wygląda, bo wstrzemięźliwie zbudowan. very 70's.

    na dole był chyba jeden z większych Peweksów. został mi tam zakupiony model firmy Bburago samochodu Lancia Stratos w barwach Alitalia. do dziś bawią się nim kolejne pokolenia.
    więc rozkoszne wspomnienia związane z Intraco są ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był Pewex, a jakże - na drugim zdjęciu, mniej-więcej na wysokości znaku ostrzegającego przed wypiętym tyłkiem. Teraz tam jest poczta.

      Usuń
  3. Po niesmaku z pierwszego zdjęcia (oczywiście wywołanego tym niebem) z przyjemnością patrzy się na pozostałe 3.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano - umawiałem się na wiosnę na weekend, a tu niestety figa. Ja się jeszcze z nimi policzę!

      Usuń
  4. a już myślałam, że Ty i pogoda to jak dwie połówki;) no w latach 70-tych taki płaski wysoki biurowiec to było coś:)lubię go do dziś, a na tych zdjęciach wyjątkowo elegancko wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie jak dwie połówki - ja byłem o czasie, ona się spóźniła ;)

      Usuń
  5. Rzutem na taśmę tego Intraco zrobiłeś.
    I tak (miałem w nim kilka prac do zrobienia jeszcze w latach dziewięćdziesiątych ub. w., to już wtedy mówili,że jest przestarzały) długo się ostał, ale decyzje już są - idzie pod kilof.
    Sam nie wiem, czy mi go będzie brakować ...
    Kiedyś z kumplem przyprowadziliśmy tu pewną Holenderkę (kobite znaczy się ;)) do knajpy gdzieś na ostatnich piętrach, to się na miejscu okazało, że ma klaustrofobię i przejazd windą odpada ... A nogami nam się nie chciało :)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nogami to nie wiem, czy se w ogóle można bez karty/kodu - 'w obecnych czasach' większość klatek schodowych w biurowcach jest zamknięta i otwiera się albo kartą/kodem albo guzikiem alarmowym (np. w przypadku pożaru).

      A to, co ma powstać, ma przypominać kształtem Intraco, któren - jak słusznie zauważył Er - nie jest niczym specjalnym. Po prostu - jeden z pierwszych, stąd sentyment.

      Usuń
    2. Jak kiedyś przeciągnąłem góralkę z Ustronia po moście kolejowym na Pisi Gągolinie (całkiem wysokim), to się okazało że ma lęk wysokości ;-) problem w tym, że alternatywą był powrót do punktu wyjścia i nie bardzo na to mieliśmy czas :-/

      A na pierwszej fotce Intraco robi za okno do świata równoległego... albo może nie równoległego, tylko naszego ale już w czasie wiosny.

      Usuń
    3. Do Matrycy do nawet kolorkiem pasi.

      PS. Góralkę przeciągałeś przez Pisię? Nono, nie znałem kolegi z tej strony. I to góralkę z lękiem wysokości ;)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. A to "tylko" Warszawa lat 70. (podpicowana w stylu lat 90.)

      Usuń
  7. Całkiem nieźle się z zewnątrz prezentuje, zwłaszcza na tle tego "lepszego" nieba;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Święte słowa - szklany budynek + błękitne niebo = niezły efekt :)

      Usuń
  8. Codziennie do szkoły chodziłam Stawkami obok Intraco. Zadzierałam głowę i marzyłam. Tak Pewex był. Budynek był z innego świata. Parter był dostępny, jako licealiści "bywaliśmy" tam na coli i herbacie. Nawet nie gonili. Faktycznie pamiętam serial Labirynt i kilka ujęć parteru...Budynek został zbudowany zdecydowanie szybciej niż ten przy Bankowym. Zdjęcia ciekawe, oddają w zupełności ducha budynku. Dziś otoczenie zmieniło się diametralnie. Powstały apartamentowce. Wtedy, spośród domów z powojennych lat stanęła błyszcząca wieża. Na ulicy był kocie łby, a tory tramwajowe służyły jako zapasowe. Obok był serwis Renault i zajezdnia autobusowa - to jakby ktoś nie pamiętał,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko prawda. Przypomniało mi się, że też na Stawki bywałem w szkole na jakiś zajęciach z pierwszymi komputerami i jakimiś straszliwymi maszynami liczącymi.

      Usuń
  9. Pamiętam jak przy Intraco nie było apartamąą tylko pole. Szło się na wagary w tamtym kierunku (gdy było za zimno żeby przesiadywać pod Cytadelą) żeby wsiąść na wiadukcie w 508 i pojechać do kolegi na Tarchomin (też to wtedy było pole ale dziś buraków tam jakby więcej).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam jeszcze pośpiesznymi jeździłem, a najczęściej to tramwajem 15 spod domu na basen Polonii. Fakt, dookoła były głównie łąki.

      Usuń
  10. Trochę przerażają mnie takie wieżowce. Dawno w Warszawie nie byłem, ale może warto byłoby się tam wybrać. Z mojej wsi codziennie odlatują samoloty do stolicy. Codziennie też wracają. I to wcale nie jest żart.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hoho, no to przerazisz się Śródmieściem, bo taka np. Emilii Plater zmieniła się 'nie do poznania'.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...