poniedziałek, 25 marca 2013

Salzburg - Franziskanerkirche

Dawno nie byłem w kościele. Znaczy w środku. Ostatnio w Brnie. Dziś na początek obrazek osobny,
bo choć z elegancko lukrowanego Salzburga, to kościół budowy nietypowej, mówiąc delikatnie.

Kościół franciszkanów, bo o nim mowa, przebudowywano wielokrotnie. I to chyba we wszystkich
głównych stylach architektonicznych. Dziś prezentuje się bardzo oryginalnie, bo czy widzieliście
kiedyś kamienicę wmurowaną w kościół, tuż obok organów?...


...widok ogólny Franziskanerkirche jest już bardziej tradycyjny...


...ale i tak uwagę przykuwają imponujące słupy...


...i - przede wszystkim - fantastyczne sklepienie gwiaździste w gotyckim chórze...


...niestety, mój ówczesny kompakcik za wiele nie był w stanie oddać, więc musicie uwierzyć na słowo
- to naprawdę robi wrażenie! Na koniec jedna z bocznych kaplic - tu już barok się kłania (niestety ;)...


32 komentarze:

  1. foto 2 od dołu, to chyba palmy na Niedzielę Napalmową

    Ciekawy wynalazek ta kamienica, coś więcej udało ci się o niej wyczytać? Po mojemu, to musiał być jakiś śpioch, co to nigdy nie mógł rano zdążyć na mszę, a tak nie wstawając nawet z łózka otworzył okno i już ;-) Albo śpioch-organista i dzięki temu miał blisko do roboty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyne co wyczytałem (choć specjalnie się nie wczytywałem) to to, że kolejnen proboszczen mieli własne patenta na przebu/rozbudowę. Skąd my to znamy ;)

      Usuń
  2. To nie kamienica, to blok. Nie stoi w pierzei i nie ma usług na dole. Nie znasz się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mosz recht chopie, ale nie do końca. Tam w przyziemiu są usługi/posługi duchowe.

      Usuń
  3. Chociaż organista ma blisko :) Słupy znakomite.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no tak - pewnie pomyka pograć w kapciach i szlafroczku ;)

      Usuń
  4. niezła brylca. a kamienica w kościele rzundzi. może to dom Mozarta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego "Austriaka"? ;)
      Zgadzam się z twierdzeniem, że Austriacy to mistrzowie marketingu geopolitycznego - adolf to Niemiec, a Mozart - Austriak. Jasne.

      Usuń
    2. My za to jesteśmy antytalenciami. Wszak każde dziecko wie, że madame Curie et Frederic Chopin etent francaises, a Włoch (!) Copernicus też była kobietą.

      Usuń
    3. Joł! A Bem - Węgrem.

      Usuń
    4. no ale Hitler nie pochodził z Zalcburka :-M

      a jak tak pogrzebać pogrzebaczem w słynnych Polakach, to się okazuje że i tak nie "etent" (?) Polakami.

      Usuń
    5. No ja, raptem z 60 kilometrów w góry. Ajne klajne godzinka drogi.
      A co do Polaków/niePolaków - zdaje się, że takie ścisłe rozpoznawanie narodowości kto-je-skąd to piekielny wynalazek XX wieku.

      Usuń
    6. słuszna uwaga.
      z drugiej strony - "soczewica, koło, miele, młyn" ;-)

      Usuń
    7. Też fakt, ale zdaje się nieco wątpliwy, mówiąc delikatnie, skoro przekazywany przez średniowiecznych bajarzy, zapisujących fakty tak, jak było im w danym momencie wygodnie. Nie różni ich to zresztą od obecnych bajarzy.

      Usuń
    8. wątpliwy. że to paneuropejska legięda pisałżem tu.
      ale coś było na rzeczy przynajmniej z przynależnością językową - czasami. ;-)

      Usuń
    9. Tak jak napisałeś - legendy są ponadnarodowe. Ciekawe, jaką mają Niemiaszki?

      Usuń
  5. świetny przedostatni kadr, to podparte sklepienie robi niesamowite wrażenie nawet na zdjęciu, więc nawet sobie nie wyobrażam jak jest na żywo..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na żywo robi wrażenie nawet na tak zeświecczonych ludkach jak ja. A dla naszych średniowiecznych antenatów to jak nic było 'na kolana przed potęgą kościoła'.

      Usuń
  6. Rewelacja! Strasznie mi się podoba ta kamienica wewnątrz, jeśli ktoś tam mieszka to ma co prawda dość specyficzne odgłosy (organi? srsly?), ale za to widok jedyny na świecie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli organista (jak twierdzi meteor), to sam sobie nie przeszkadza ;)

      Usuń
  7. To sklepienie, napatrzeć się nie mogę :)
    O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo - patrzenie nic nie kosztuje :)

      Usuń
  8. Kamienica w kościele -rzeczywiście oryginalny widok. A słupy takie surowe naprawdę robią wrażenie, jak i całe wnętrze kościoła. Echh.., znowu nie mogę oderwać wzroku. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale żeś Pan zabrnął ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. A żeby było ciekawiej, wcale nie planowaliśmy tam wchodzić - ot, spodobała się bryła i wejście. A tu takie niespodziewanki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czasem właśnie przypadkowo, można odkryć takie dziwolągi /a jak wracam do domu to czytam/, bo jak zaplanuję to na pewno będę błądzić i tracić czas.
    Niesamowita bryła, detale przestrzeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat nasz przypadek - zdecydowana większość wypraw jest zaplanowana tylko ogólnie - a to, co będzie na trasie i się spodoba, zostanie uwiecznione.

      Usuń
  12. Oni to mają kościoły.. a jak się pojedzie na Włochy, Ursus, albo w kierunku nowszych dzielni in da city u nas: to same pomioty szatańskie w niczym nie przypominające świątynie. Architektoniczna masakra :}

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To całkiem jak tutaj - budowa wedle gustu proboszcza. Szkoda, że gusta się nie pokrywają.

      Usuń
    2. Bronię honoru Włoch(ów) pod Warszawą - mają świetny, modernistyczny kościół.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...