środa, 3 kwietnia 2013

Paczków z ratuszowej wieży

Paczków jest miasteczkiem niedużym, ale umiejącym zadbać o swój PR.
Dużo ważniejszy jest jednak fakt, że jest miasteczkiem fotogenicznym.

Tytuł posta jest self-explanatory - dodam tylko, że choć zasadniczo nie lubię zdjęć
z góry, to w tym wypadku zrobiłem sobie odpust. Analogowy do tego...




23 komentarze:

  1. wery najs, choć kolorki się sprały mocno :-)
    miłe wspomnienia, bo to tam narodziła się dla nas nowa świecka tradycja pt. "jest wieża? to wchodzimy". z tego, co jednak pamiętam, to poświęciłem z niej tylko jedną klatkę - taki był człowiek oszczędny...
    Paczków - mury jak mury, ale kościół wielce za to oryginalny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja jestem trzykrotnie bardziej rozrzutny - aż trzy klatki poszły ;)

      Usuń
  2. Świetne, ja tam lubie takie sprane kolorki o ile to anturalny analogowy efekt. Czemu nie lubisz zdjęć z góry? To zupełnie inny sposób spojrzenia na miasto, na układ ulic, placów, widać detale na dachach... Ja zdjęciom z góry mówię zdecydowane TAK, szczególnie, jeśli są tak udane jak Twoje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt nie jest 'analogowy', bo negatyw zeskanowany i przetrawiony przez LR. Oglądać miasto z góry lubię bardzo, ale zdjęcia z góry wyglądają dla mnie praktycznie tak samo, oczywiście z uwzględnieniem różnic w krajobrazie. Jest one jednak zwykle tak daleko, że tych różnic prawie nie widać - widać tylko dominanty. Moim zdaniem zdjęcia z góry są fajne na pocztówkę/ścianę, ale do oglądania w necie - nuuuda.

      Usuń
    2. Po prostu jak zawsze trzeba odnaleźć właściwe proporcjum między oddolnymi, a zwieżowymi.

      Usuń
    3. Donoszę uprzejmie, że oddolnych jest więcej.

      Usuń
    4. No tak, nie masz pocztówki w tytule bloga... a tak w ogóle, gdzie te tytułowe pączki? Na tej wieży jest jakaś cukiernia?

      Usuń
    5. Głodnemu chleb/ciastka* na myśli. Na wieży jest ciśnienie (np. na robienie zdjęć), a nie siakieś stoisko z limoniadą.

      Usuń
  3. Cyfrowość może jest bezduszna, ale w przeciwieństwie do analogu człowiek nie oszczędza na klatkach ;-) Miłe miasteczko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, cyfrowe klatki z Paczkowa też mamy.

      Usuń
  4. No, no, ładnie tam jest. Pierwsze i ostatnie zdjęcie świetne kadry mają. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat osobiście mam sentyment do środkowego, ze względu na linię gór oraz budynek na drugim planie - ni to szkoła, ni to fabryka. Ale fajne!

      Usuń
  5. dzięki temu, że z góry to widać dobrze ciekawą zabudowę:) to były zdjęcia robione z jednego miejsca?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jednego w sensie wieży, którą obszedłem jak 3/4 hejnalisty z Krakowa. Widocznie ostatnia ćwiartka nie była warta uwiecznienia ;)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. tak jak lubię tego typu analogie, tak ta wydaje się już zbyt mocno na wyrost.
      to już chyba Warszawa ma bardziej wypasione mury. i to podwójne. ;-)

      ale widzę, że nie na tej wieży jednak bywszy.

      Usuń
    2. Oczywiście, określenie słyszałem, ale ponieważ nie byłem w tym "niepolskim", więc nie mam porównania.

      Usuń
    3. A na mnie Paczków zrobił mocno średnie wrażenie. Przereklamowany. Mury i nic ponadto, nawet ciężko było o dobre miejsce na zjedzenie obiadu. Pobliskie Ziębice ładniejsze.

      Usuń
    4. Reklamy tradycyjnie przeczytałem po, a nie przed wizytą. Tą sposobą nie spotkałem rozczarowania.

      Usuń
  7. Bywam corocznie ze względu na koneksje rodzinne. 9 godzin jazdy PKP :( Ale miło popatrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ło matko - a myślałem, że to ja mam daleko ;)

      Usuń
  8. Paczków! kocham to małe miasteczko miłością wielką :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...