piątek, 7 czerwca 2013

Salzburg by night

Skoro koniec wieńczy dzieło, to wprowadzam nową (świecką!) tradycję, że na zakończenie wpisów
będzie bajnacik. O ile będzie, bo nie wszędzie i nie zawsze się udaje go przeprowadzić.

W Salzburgu się udało. Do tego mamy z tego powodu miłe wspomnienia, bo poprzednio pokazywane
sety były robione w palącym letnim południowym słońcu (stąd tyle chłodnych wnętrz kościelnych).

Zaczynamy klasycznym ujęciem z mostu - w tym wypadku salzburskiego Staatsbrücke - widoczny
na drugim planie po prawej kościół zu Unseren Lieben Frau zu Mülln, a bliżej po lewej - Museum 
der Moderne Salzburg - aha, ten mostek na wprost nazywa się Makartsteg (nr 3 zresztą)...


...zmieniamy nieco perspektywę, zostawiając w tle Pfarrkirche Mülln - z prawej strony pojawia się
kompleks hotelowo-flagowy rodziny Sacher (tych od słynnych torcików)...


...który można sobie przybliżyć, bo jest całkiem fotogeniczny...


...no dobrze, idziemy na (stare) miasto, gdzie całkiem rojno i gwarno nawet po zmierzchu...


...oglądamy sobie Sanktrupertkathedral od zaplecza...


...a nawet klasztor z muzeum i  kościołem franciszkanów oraz katedrą św. Ruperta w tle...


...czas wracać do domu, czyli pożegnalny strzał z głównego mostu, z zamkotwierdzą w tle...


14 komentarzy:

  1. Eeeeee "na zakończenie wpisów" - to znaczy że już więcej nie będzie wpisów???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie. Znaczy tak. A jakie było pytanie?

      Usuń
  2. o, inwazja żywych duchów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się Austryyyjak Amadeo Gottlieb Mocart kręci jak fryga, nie mogąc opędzić się od kulek.

      Usuń
  3. To nie duchy, tylko szybko spylający ludzie spod Domu Szczurów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie ichniejsze szczury uradziły zaporowe stawki śmieciowe ;)

      Usuń
  4. Lubię najty wszelakie, szczególnie te 'bliskowodne' fajnie wychodzą:)
    Ale dlaczego ludzi nie widać? tylko tabun kurzu jakiś;);)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nudzili się tak stać bez ruchu przez pół minuty. Szwa...Austryjaki jedne!

      Usuń
  5. Nadrabiam zaległości, świetne bajnajty! I z duchami:) Nosisz statyw?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywista! Jakem statywonosiciel :)

      Usuń
  6. Tobie bajnajty zawsze baśniowo wychodzą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety. Upiększanie rzeczywistości, tzn. lukrowanie landszaftów to u mnie nieuleczalne ;)

      Usuń
    2. Niestety, to chyba złe słowo:)

      Usuń
    3. Lukier też może się sprzykrzyć ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...