piątek, 19 lipca 2013

Długa Miodowa

A raczej okolice narożnika Długiej i Miodowej, dla czytelników dbających o ścisłość.

Inspiracją do tego wpisu była bardzo trudna zagadka Era sprzed ponad dwóch lat.
Skoro udało nam się wcześnie wstać i zwiedzić wspólnie z Krabianką i H_Piotrem
szeroko rozumianą Starówkę, to postanowiliśmy obejrzeć na żywo również to miejsce.

Miejsce teoretycznie powinno być każdemu znane, bo położone tam, gdzie wszyscy
bywamy regularnie (nie, nie mówię o tym, o czym teraz pewnie pomyśliście ;),
a jednak z powodu pozornej niedostępności, dość rzadko odwiedzane.

Mowa mianowicie o budynkach Bursy Szkolnictwa Artystycznego, mieszczących się częściowo
w dawnych zabudowaniach klasztoru PijaRów, a częściowo zabudowaniach nowszych,
choć również już w wieku okołoemerytalnym. No to proszę bardzo, zaczynamy!...



...naprzeciwko ulokowano budynek niemal bliźniaczy, za to powojenny...


...najładniejsze są tu jednak podcienia z lampami starotramwajowymi...



...a oto widok na rzadko widziany z tej perspektywy, Barbakan...


...na koniec odwiedzin w bursie - budynek główny, zdaje się, przedwojenny...


...wychodzimy z terenu bursy, i podziwiamy Pałac Krasińskich we wschodzącym słońcu...


...odzumowujemy nożnie w kierunku Długiej, i mamy Pomnik Powstania Warszawskiego,
kolumnadę i gmach Sądu Najwyższego oraz powyżej wzmiankowany Pałac, tym razem w tle...



...i jeszcze extras bonusowo-zagadkowy, czyli eleganckie podwórko z rogu Miodowej i Długiej,
na tyłach Katedry Polowej Wojska Polskiego...








...stej tjund, bo świtająca i niemal bezludna Starówka jeszcze się pojawi, i to nie jeden raz!

22 komentarze:

  1. A dalej. Za zwężeniem Długa 44/50 Wydział Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego, zresztą na tej ulicy jest kilka starych i kamienic i pałaców i ładnych.Mój ulubiony to Tappera- Duckerta i tak aż do Arsenału i Andersa /poza kilkoma szkaradnymi blokami/ ulica Długa jest całkiem długa. Na mnie zawsze robił wrażenie kanał z którego wyszli powstańcy 1944.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długa nadaje się na małą monografię, a nie jeden wpis z narożnika. Miodowa zresztą także, bo to fajne ulice są!

      Usuń
  2. Co Długiego miał Miodow?
    Przepraszam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale dlaczego przepraszasz Miodowa, skoro miał Długiego. Naprawdę, nie ma za co!

      Usuń
    2. Czy można mnie wtajemniczyć? Bo chybam się zagubiła w skojarzeniu?

      Usuń
    3. Wiadomo, Fiodor Miodow - stąd ulica Miodowa. A co miał długiego, to już tajemnica (jego) Poli. Szynela!

      Usuń
    4. aaa Poli i Szynel -
      teraz tajemnica jest nadal tajemnicza jak i długość tajemniczego czegoś:)

      Usuń
    5. To ja już może lepiej do mapki odeślę. W lince pod postem :)

      Usuń
  3. Dawno tam nie byłem. Muszę to nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest bardzo słuszna koncepcja!

      Usuń
  4. to tajemnicze miejsce ma potencjał przyjemnego placyku miejskiego - zieleń, knajpki, fontanna odciążającego przeciążone Stare Miasto. widzę to oczyma duszy. prawie, prawie Plaza Mayor w Madrycie: upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/bb/Plaza_Mayor_de_Madrid_02.jpg ;-)
    a nawet jeszcze lepiej, bo skala bardziej piesza.

    brak tylko na razie sensownego dojścia (choć jest to bliższe od Podwala, to zamknione kratą), i ogólnie triumfu woli. jest za to połać asfaltu...


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano jak nie, jak tak. Pomarzyło by się...

      Usuń
  5. Bardzo w typie moim budynek główny, lubię go:) Świetne światło się wycieczce przytrafiło, i bezludność, i w ogóle mało oklepane miejsca - same fajności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Taka dyskretna elegancja i proporcjum. Światło i bezludność tośmy wypracowali dzięki nieludzkiej porze. I będzie tego więcej :)

      Usuń
  6. Na boisko obok bursy kiedyś przypadkiem zabłądziłem, natomiast to narożne podwórko mnie zupełnie zaskoczyło, widziałem rano zagadkę i pomyślałem, że fragment po prawej to może być katedra polowa, ale od razu to wykluczyłem, uznając, że takie klatki schodowe z luksferami w tym miejscu niemożliwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, myśmy się wbili bo akurat było otwarte, a jak jest otwarte no to przecież wiadomo, że po to, żeby tam zdjęcia robić :) A samo podwóreczko jest ekstraklasa, czyste i przejrzyste. No, ale z takim sąsiedztwem... ;)

      Usuń
  7. Ja się ostatnio wbiłem na podwórko kamienic przy rynku Nowego Miasta, bo było otwarte, za to jak wracałem to mi drogę gustowna krata zagrodziła.

    Na szczęście jako człowiek obyty w świecie, znalazłem brzęczyk, który kratę otwierał :)

    To tutaj właśnie spadł ten bombowiec południowoafrykański?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy dokładnie tu, to nie wiem, pamiętam że leciał nad Miodową w kierunku placu Krasińskich i spadł chyba 100 m przed placem, więc miejsce się zgadza. Ale raczej spadł na samej Miodowej, niż na podwórku.

      A propos wejścia - jak już się wejdzie, to się zawsze wyjdzie ;)

      Usuń
  8. Jakie ciekawe miejsca i zaskakujące ujęcia! Podoba mi się bardzo to z Barbakanem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A podziękowalim - zasługa dobrego czasu i oczywiście miejsca :)

      Usuń
  9. Ale miejscówki i wyludnione. Chyba w wakacje wstajesz o świcie :) Dla mnie kościół przyklejony do budynku to coś ciekawego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorzej. Wstaliśmy przed świtem, żeby o świcie być na miejscu :)
      A kosmicznie to wyglądają miejsca zawsze zaludnione, a teraz puste - plac Zamkowy czy Rynek, ale to już innym razem :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...