środa, 14 sierpnia 2013

Iława

W naszych wojażach mazursko-warmińsko-powiślańskich, stanęłiśmy na popas w Iławie.
Bardzo zadbane miasto. Widać, że włodarze umieją wydawać unijną kasę. Super!

Na dzień dobry idziemy do 'czerwonego kościoła' pw. Przemienienia Pańskiego - kościół krzyżacki,
choć oczywiście do dziś z oryginału pozostało niewiele. Ale jest na czym oko obiektywu zawiesić...



...lók na kościół z drugiej mańki, znaczy się - proszę wycieczki, oto fasada zachodnia...


...plebania stuletnia wygląda o tak...


...a plebania XVII wieczna o tak...


...obok powyżej zaprezentowanego kościoła (wiekowi czytelnicy mogą go kojarzyć z jednym
z tomów Pana Samochodzika), mamy ratusz, znaczy miejski urząd w kolorze - hmm...


...za to obok stoi sobie już klasycznie beżowy budynek Iławskiego Centrum Kultury i/oraz
Kinoteatru "Pasja", znaczy przedwojenna hala miejska...


...kapkę na wschód, przy rondzie, stoi bardzo solidny gmach miejscowego gimnazjum nr 1...


...czyli - tu zaskoczenie - "czerwona szkoła", obecnie im. Mikołaja Kopernika...


...a na dobranoc - dobry wieczór, czyli widok zza jeziora (mały) Jeziorak - na czerwony kościół...


...i to samo, ale w szerszej perspektywie, z sodowymi światłami nadjeziornymi...


...kto jeszcze nie był w Iławie niech się wybierze - wcale przyjemne city!

16 komentarzy:

  1. Czy aby Unia daje na renowację kościołów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się dobrze uzasadni wniosek ;)
      Na kościół nie dali, ale na ratusz i okolicę oraz wypaśny akwapark, lepszy niż chyba jakikolwiek w stolicy - i owszę.

      Usuń
    2. A mamy w stolicy jakiś akwapark? Bo chyba nie mówisz o Warszawiancehehehehehehehehehehehehehehehehehehe

      Usuń
    3. No oprócz "Wodnego Parku", bo tak to się szumnie nazywa, są jakieś dzielnicowe OSiRy. Iławski jest lepszy niż te znane mi stoliczne.

      Usuń
  2. Chyba ten popas to siedmiodaniowy był, skoro do wieczora Wam się zeszło... w Iławie byłem lata temu przejazdem. Ale bardzo szybkim. I nic nie pamiętam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ba, miejsc przejazdem to ja nawet nie próbuję z(a)liczać do owiedzonych. Popaśliśmy faktycznie do następnego ranka, poczem ruszylim na dalsze zwiedzanie (Warmii głównie). Ale to już zupełnie inna historia.

      Usuń
  3. Byłam kilka razy, lubię:) W czasach studenckich nocowałam w jakimś podłym hotelu przy dworcu - to była przygoda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na kilka razy to bym się raczej nie pisał, ale ten jeden raz bardzo dobrze wspominam. I hotel nie był podły, a wręcz przeciwnie.

      Usuń
  4. Ładnie tam i jeziora blisko...

    OdpowiedzUsuń
  5. W Iławie byłem... łohohoho razy, więc i wspomnień mnóstwo. Pamiętam ratusz w stanie ruiny (i nie uńa dała, bo wyremontowan był grubo przed akcesem) i kino w stanie "szalet dworcowy z lat 60-tych (i "Terminator 3" za 3 zł) i mleczarnię nad samym Jeziorakiem (tam, gdzie dziś centrum handlowe) i wiele, wiele innych.

    OdpowiedzUsuń
  6. wspaniałe fotografie, piękne kadry, pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam jak Marcin, tylko, że to dwa lata temu było!
    Wciąż żałuję, że biegnąc gdzieś, do celu, mijam pomniejsze ciekawe miejsca, a potem żal. I znów to samo i znów ...
    serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  8. Pardąsik za brak zwrotek, ale z racji urlopowych na razie nieczynne do odwołania ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Całkiem przyjemne to city, dobrze gadasz:)

    OdpowiedzUsuń
  10. "Czerwona szkoła" prezentuje się bardzo ładnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super uchwyciłeś piękno tego miasta i jej pokrzyżackie detale architektoniczne. Kilka lat jak ostatnio byłem w Iławie. Podoba mi się to miasteczko. Szkoda,że komuna tak wile tamtych oryginalnych miast zniszczyła.

    Pozdrawiam i gratuluje. :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...