piątek, 9 sierpnia 2013

Mosty dwa, tralala

Wakacje, to i nastrój zabawowy. Mosty dziś będą. Dwa. Pierwszy jest wybitnie trudno wymawialny,
mieści się bowiem w Maurzycach na Słudwi. Jest zabytkowy, bo pierwszy spawany na świecie,
i to nasz, polski, krajowy, w nagrodę przesunięty od trasy i nieużytkowany, choć udostępniony...


...z dzisiejszej perspektywy mostek jest mały, za to zgrabny...


...trzeba myśleć i trzeba pracować, ot co...


...używając klika, przemieszczamy się na północ, do odwiedzanego już nie jeden raz Płocka - a skoro
tematem jest most, to będzie most. Most Legionów, a dokładniej Most im. Legionów Piłsudskiego...


...zoom nożny w akcji...


...makromoforologia mostu w wykonaniu Krabianki...



...śmy się zasiedzieli podziwiając most i Płock, a tymczasem zmierzchać zaczęło...


...podświetlenie w barwach Płocka jasnoszafirowy (niebieski dla facetów), szkarłatny (czerwony)
i beż (beżowy?), a górą ciuchcia płynie...


...a nie, to dołem Wisła płynie, a górą pomyka Orlenowska spalinówka M62-584, bardziej znana jako
Gagarin albo Iwan, w PKP jako ST44 (mój model z PiKo w barwach kolei NRD nazywał się BR120).

16 komentarzy:

  1. Most 1: Przynajmniej można sobie połazić, popstrykać fotki i nic człowieka nie przejedzie ;-P

    Most 2: Brązowy po prostu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1 - fakt, co najwyżej można spaść, co koleżeństwo próbowało uskuteczniać (mam dowody!) - na szczęście bezskutecznie.
      M2 - brązowy? ożeszku... to mi do głowy nie przyszło ;)

      Usuń
  2. Nie jestem fanką Mleczki (kiedyś już wyrosłam) ale pamiętam jak brzmiał podpis pod rysunkiem na którym dwa mosty biegły równolegle po lądzie - po dwóch naprzeciwległych brzegach. Pomiędzy nimi płynęła Wisła.
    -na prawo most, na lewo most:) a dołem Wisła płynie :)
    - to jeno tak a propos mostów, które zawsze napawają mnie urokiem swym! Jakoś tak mam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię mosty, mimo (umiarkowanego, ale jednak) lęku przestrzeni. A Mleczkę lubię, choć dawno już nic nie widziałem - ma chłop celne spojrzenie.

      Usuń
    2. a to fakt jest - często w tzw setkę:)
      Lęki to i ja mam - wysokościowe głównie.

      Usuń
    3. No, ja tylko o wysokościowych mówię :)
      A Mleczko jest równie celny co bezpośredni, a to w dowcipie nie zawsze jest najlepsze.

      Usuń
  3. Bardzo lubię takie mosty jak ten drugi, ale tu mi się przewrotnie bardziej podoba pierwszy, rewelacyjny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, któż nadąży za kobiecą logiką ;)

      Usuń
  4. Lubię mosty z przęsłami na górze.. Kiedyś często jeździłam tramwajami mostem Gdańskim i zastanawiałam się jak są umieszczane napisy na rurach wzdłuż mostu kolejowego - toż to szaleństwo leżeć nad wodą i jeszcze pisać..! ale myślałam jak stamtąd wygląda Gdański?
    Świetny pomysł z mostem odstawionym na "boczne tory".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tam najbardziej podoba się motto Pana Profesora Bryły (zacne nazwisko dla architekta :)

      Usuń
  5. Ten pierwszy bardziej mi przypadł do gustu. Skromniejszy i z ładną kostką. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez wątpienia również bardziej dostępny. Ba, obok jest wygodny parking i nawet ławeczki tam mają. Polecam!

      Usuń
  6. Tak się naspawali, że zbudowali go, gdzie nie trzeba?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nienie, zbudowali go jak najbardziej prawidłowo, ale potem z szacunku dla staruszka, przesunęli go na nieużytek, o czym wspomina pierwszy akapit mego listu (więcej w lince tamże).

      Usuń
  7. Ostatni mostek w dechę, lubię taki industrial, a ten pierwsze chyba rzeczywiście tkwi w zabytkowym zapomnieniu, na dole trawa, na górze bzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On tak sobie grzecznie stoi, ale nie całkiem w ciszy - tuż obok przebiega (dawna) trasa Wawa-Poznań, obecnie faktycznie zdegradowana z racji autostradowej. Ale nadal całkiem ruchliwa. Tak działa magia fotografii :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...