poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Plac Zamkowy bladem świtem

W końcówce czerwca, znaczy w najdłuższe dni roku, umówiliśmy się* na randkę w ciemno.
A żeby łatwiej dotrzeć, umówiliśmy się w miejscu, gdzie każdy Warszawiak trafi nawet
po ciemku. I zawiązanymi oczyma. Znaczy na placu Zamkowym. Koło Zamku Królewskiego.
I kolumny z Zygmusiem. O, to od niej zacznę. Jest tak wedle czwartej nad ranem...


...było solo, będzie z kościołem świętoańskim...


...no i Zamek nasz Królewski, szczeniak młodszy ode mnie, nawet licząc od początku odbudowy
(Zamku, nie mnie), i oto nadarza się okazja do uwiecznienia tego miejsca niemal całkiem pustego...


...i jeszcze narożna kamienica Johna we wczesnoporannym świetle...


...WTEM! (© TR&A)... zrobiła się już szósta rano!...


...wschodnie słońce, zapodane przez Krabiankę, elegancko oświetla nam okolicę...


...plac powoli ożywa, aby przygotować się do codziennego szturmu odwiedzających...


...*i tak to, dzięki Krabiance i H_Piotrowi, mieliśmy bardzo udany poranny spacerek poStarówkowy :)

20 komentarzy:

  1. Zdjęcie pustego placu z Zamkiem fantastyczne.

    O czwartej rano Zygmunt konwersuje z panem Twardowskim: ech, zapaliłoby się luleczkę, co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, widok jest niezapomniany, i mimo dzikiej pory, warto choć raz w roku wstać wcześnie i go zobaczyć na własne oczęta.
      PS. Zygmuś jakiś taki niewyraźny był i dopiero promienie słońca go ożywiły.

      Usuń
  2. Zazdroszczę tych pustek. Mam w planach naśladownictwo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście bardzo łatwo ten pomysł powtórzyć, zwłaszcza póki jest ciepło :)

      Usuń
  3. Zupełnie mi nie przeszkadza, że zamek jest młodszy od Ciebie, ale że Ty od niego starszy? Matuzalem:)

    A zdjęcia cudne, takie światło, to tylko... rankiem, kiedy sowy śpią;(
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ja jestem przedwojenny (zawszeć jakaś wojna się znajdzie ;)
      Jeszcze fajniej jest tutaj wiosną czy jesienią, kiedy mgła wisi nisko, i zimą, w nierozdeptanym jeszcze śniegu. Zobaczymy, może też się uda wstać w jakiś weekend i uwiecznić?

      Usuń
  4. fantastyczny pomysł i zdjecią .. są dla mnie inspiracją
    serdeczne pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A podziękuję w imieniu grupy inicjatywnej. Pozdrawiam(y)!

      Usuń
  5. i jak sympatycznie niemal bezludnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bezludnie i nietypowo, ale sympatycznie to średnio - dość dziwne uczucie stać samemu na placu Zamkowym.

      Usuń
    2. Stałeś wszak z Krabianką, a potem i ze mną :)

      Usuń
    3. Samemu czy samotrzeć, uczucie niezmiennie dziwne. Pustooo!

      Usuń
  6. Jak się człowiek wytacza o czwartej rano z knajpy to i takie widoki ma :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to nie wiem. Musisz więcej opowiedzieć jak się znowu spotkamy ;P

      Usuń
    2. Dddddobrra ttto o czczczwwwartej nnna Zzzamkowym

      Usuń
    3. Dobra, tośmy są umówieni. Pozostaje jeszcze ustalić dzień :)

      Usuń
  7. XX lat temu znalazłem się na Rynku Starego Miasta o 5 rano w czerwcową niedzielę. było to po sobotniej imprezce - zamiast do domów wybraliśmy się na pustą zupełnie o tej porze Starówkę razem z kolegą, niejakim Piotrem H.
    od tego czasu chciałem to, czyli staromiejski poranek, powtórzyć. jak dotąd bezskutecznie... :0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekamy na następny czerwiec, czy powtarzamy (w nieco gorszych warunkach nasłonecznienia) jeszcze teraz w sierpniu?

      Usuń
    2. Możecie i w sierpniu, ale sami niestety, bośmy urlopowani.
      Słońce może trochę niżej, za to wstaje później. A na jesieni może dojdą poranne mgiełki?

      Usuń
  8. Świetny pomysł :)
    Zdjęcia piękne.
    O.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...