poniedziałek, 25 marca 2013

Salzburg - Franziskanerkirche

Dawno nie byłem w kościele. Znaczy w środku. Ostatnio w Brnie. Dziś na początek obrazek osobny,
bo choć z elegancko lukrowanego Salzburga, to kościół budowy nietypowej, mówiąc delikatnie.

Kościół franciszkanów, bo o nim mowa, przebudowywano wielokrotnie. I to chyba we wszystkich
głównych stylach architektonicznych. Dziś prezentuje się bardzo oryginalnie, bo czy widzieliście
kiedyś kamienicę wmurowaną w kościół, tuż obok organów?...


...widok ogólny Franziskanerkirche jest już bardziej tradycyjny...


...ale i tak uwagę przykuwają imponujące słupy...


...i - przede wszystkim - fantastyczne sklepienie gwiaździste w gotyckim chórze...


...niestety, mój ówczesny kompakcik za wiele nie był w stanie oddać, więc musicie uwierzyć na słowo
- to naprawdę robi wrażenie! Na koniec jedna z bocznych kaplic - tu już barok się kłania (niestety ;)...


piątek, 22 marca 2013

Willa Kowalskiego

Ponieważ zaklinanie pogody przez zapodawanie zdjęć optymistycznych, to spróbujemy inaczej.

Ulica Płocka w wielu swoich częściach zachowała swoje przedwojenne kształty, co jak na Warszawę,
a Wolę w szczególności, jest ewenementem. Jest oczywiście druga strona medalu - te przedwojenne
rodzynki są w stanie bardzo złym. Nic dziwnego, bo mają na karku dobrze ponad osiemdziesiątkę.

W ramach odczyniania pogody wystąpi mój osobisty rodzynek nr 1 - willa - pałacyk
Adama Emila Kowalskiego
. Nie dość, że to willa przyfabryczna (garbarni Kowalskiego), to jeszcze ustawiona bokiem do jezdni. Pogoda psia, willa zapuszczona, zdjęcia ponure - no to czarujemy zimę...


...widok boczny, czyli przedni, przyuliczny...


...kawałek w stronę Wolskiej, niestety obrazek już 'zaburzony'...


...ostatni obrazek na do widzenia - tutaj widać kawałeczek dawnych założeń (i szlyczny ganeczek)...


...zimo - no dobra, ty już wiesz co.

środa, 20 marca 2013

LXV Akcja GTWb - Ale tu sie zmieniło!

Okrągły numerek akcji skłania do refleksji. No to wyciągłem archiwum własne, z którego część
już parę razy publikowałem. Ponieważ porównania wczoraj-i-dziś są domeną Marcina,
pozwolę sobie przeto opublikować wyłącznie zdjęcia z 'wczoraj', a każden chętny dośpiewać
sobie może, co tu się zmieniło. Oczywiście, o ile wi...


...aha - uprasza się o pobłażliwy stosunek do jakości zestawu Zenit ET + OrWo...


...bo nawet zabiegi retuszowania niewiele tu mogą pomóc...


...za to wspomienia z powyższego drewniaka tramwajowego - bezcenne :)

poniedziałek, 18 marca 2013

Cesky Krumlov

Český Krumlov nazywany jest czasami 'czeskim Kazimierzem Dolnym', co jest o tyle poprawne,
że są w podobnym wieku. I mają sporo czerwonych dachówek. A, i turystów tu i tu - zatrzęsienie.

Cała reszta jednak jest zupełnie różna, o czym najlepiej przekonać się osobiście. Kto nie był,
albo był i chce sobie przypomnieć landszafty - zapraszam do oglądu naszych fotowykopalisk.

First comes foty dzienne (pardąsik za kiepskie zdjęcia z końpaktu) - nad miasteczkiem króluje Zamek - drugi co do wielkości w Czechach po praskich Hradczanach - na obrazku tylko Zamek Górny...


...warto wejść na górę, przedzierając się przez dzikie tłumy turystów, bo widoki są takie...


...landszafty lukrowane, że aż strach - dachy wyzoomowane tak bardzo, że aż nieostre...


...wieczorem zabraliśmy solidniejszy sprzęt - zaczynamy na rynku, czyli Náměstí Svornosti...


...ale nie plac Zgody był naszym celem, tylko kompleks zamkowy - ponownie widok z góry,
tyle że w stronę przeciwpołożną co zdjęcie dzienne...


...i dwa bajnajty dolne - w roli głównej najstarsza część zamku - Hrádek...


...oraz zamek w całej okazałości, przysłonięty na pierwszym planie przez Kostel sv. Jošta...


piątek, 15 marca 2013

Warszawa Wschodnia - kolejki

Półtora miesiąca temu pokazywałem Warszawę Wschodnią - wtedy przede wszystkim chałupki.
Dziś czas na klu programu, czyli kolejki. Lokomotywki i wagoniki, czyli to, co chłopcy
(w każdym wieku) lubią najbardziej...


...nie przepadam za 'nowym' malowaniem EU/EP 07 w barwach Intercity...


...bo proszę porównać...


...kapkę bliżej...


...siódemka dla mnie będzie zawsze zielono-zielona, nawet jeśli cały skład wygląda 'spójnie'...


...nawet na muralesa siódemka załapała się w klasycznej zieleni...


...swoją drogą, najpierw przeczytałem to hasło jako reklamę Warsu "zatrzymaj się i żRyj" ;)
no dobra, to na koniec dla odmiany od lokomotywek-żartobliwek - wagoniki IC...


poniedziałek, 11 marca 2013

Intraco

Budynek Intraco, zwany też Intraco I, stanął sobie na Stawki tak w sumie ni priczom.
40 lat minęło, i w życiu wieżowca to pewnie ze dwie epoki. A może trzy?

W połowie lat 70., razem z hotelem Forum stanowiły dwie czekoladki na raczkującym
torcie stołecznych wieżowców, zanim dołączyły do nich "Błękitny wieżowiec", który
(jak pamiętamy) był oryginalnie złoty, oraz oczywiście bliźniaki LOTu i Intraco II. Było światowo.
Intraco zresztą wystąpił w paru filmach i serialach - ot, choćby w jednym z odcinków 07 Zgłoś się.

Z biegiem lat wrósł w okolicę, choć ta zmieniła się dzisiaj prawie nie do poznania. Sam też
przeszklił się na nowo, ale na stare lata grozi mu rozbiórka, bo standardy już nie te.
Faktycznie pamiętam, że jest tam wyjątkowo ciasno i nisko.

Furda tam, skoro w '78 dostałem w Intraco w przedstawicielstwie Renaulta cudny prospekt,
który mam do dzisiaj - to były samochody! Marzenia wtedy nie do ziszczenia, a dziś
(prawie) normalka. W każdym razie sentyment jest, a gadania i tak za dużo - obrazki!


 ...pardą za bylejakie niebo, ale to zamówione niestety nie dotarło na czas...



...w końcu trochę przewiało te chmury, i na koniec czyste spojrzenie z dołu do góry...


piątek, 8 marca 2013

Drezno

Kontynuując peregrynacje po archiwach, w dzisiejszej odsłonie przedstawiam Drezno.
Ściślej ujmując - Drezno za dnia, bo mam jeszcze parę bajnajtów, z których jeden już
kiedyś wystąpił na Krabikach. Ale to następnym razem.

Zamiast się wymądrzać na temat historii Drezna, pokażę kilka zdjęć ze ścisłego centrum.
Przede mną zrobił to nasz starszy kolega Belotto/Canaletto, znany nam doskonale
z licznych landszaftów stołecznych. Wojenna rozwałka i powojenne traktowanie zabytków
po macoszemu paradoksalnie również łączy nasze miasta, choć oczywiście dzielą nas
całkowicie przeciwne okoliczności przyrody. I niepowtarzalne (mam nadzieję).

Dresdner Frauenkirche (NMP) stoi na samiuśkim środku środka Drezna, i jego zdjęcie
każden turysta chyba dobrze zna. Znacie? To popatrzajcie!...


 ...mimo, że jest to pachnąca jeszcze świeżością fałszywka (oryginalne są tylko te drobne,
ciemnoszare wstawki), to wrażenie robi, i choć ruiny kościoła miały być wieczną pamiątką wojny,
to jednak chyba lepiej, że go zrekonstruowano (choćby ze względu na bilety wstępu ;)...


...kolejny obrazek jest z balonikiem reklamowym, a na pierwszym planie kolejna prawie nówka,
czyli Katholische Hofkirche (Kościół Dworski), a ściślej - Kathedrale Sanctissimae Trinitatis
(Katedra Świętej Trójcy, gdyby to kogoś interesowało)...


...a to wszystko i tak tylko wstęp do molocha jakim jest drezdeński Zwinger, zdjęty z dołu...


...oraz (powiedzmy) z góry, za to z duchami...


...Drezno ma też budowle z zupełnie innej bajki - oto sztuka a'la DDR na miejscowym Pałacu Kultury...


...dzisiejszy odcinek zbiera się ku końcowi, bo słońce zniża się już ku zachodowi. Joł!...


...aha, to wyżej to końcówka Tarasów Brühla, tak, tego od pałacu Brühla w Warszawie (kiedyś trzech,
dziś jednego) , na obrazku pozująca z masywną bryłą Sächsisches Ständehaus i kościołem NMP w tle.

poniedziałek, 4 marca 2013

Czyste

Czyste, na styku Woli i Ochoty, poszatkowane liniami kolejowymi, już bez dawnych glinianek,
to miejsce znikające z krajobrazu Warszawy, podobnie jak stare kamienice Pragi.

Zostało ledwie parę kamienic, wymierających warsztatów i warsztacików, kostki brukowej...

 

...przy Sławińskiej stoi jedna z ostatnich 'czynnych' kamienic...



...za to od strony Brylowskiej to już raczej tylko wspomnienia - trudno uwierzyć, że to ledwie
półtora kilometra od Dworca Centralnego (w linii prostej, kolejowej)...


...takie Czyste niedługo zniknie na zawsze w labiryncie nowych, szlycznych, gładkich bloków...


piątek, 1 marca 2013

Brno

Tytuł prosty, zdjęć ledwie kilka, bo byliśmy króciutko. Stolica Moraw ciekawa jest,
więc chętnie wpadniemy kolejny raz, zwłaszcza że mieliśmy tylko kompakta do dyspozycji :)

Zaczynamy potężną zamko-fortecą Špilberk (Grajgóra ;) - wielkim plusem miejsca była ilość turystów, nieporównywalna z taką np. Pragą czy nawet Bratysławą - było po prostu pustawo...


...i widoczek z drugiej strony zamku...


...drugim Berneńskim landmarkiem jest Katedrála svatého Petra a Pavla, czyli po prostu Petrov...


...po imponującym wnętrzu oprowadził nas megapozytywny przewodnik, który mieszanką polskiego,
czeskiego, rosyjskiego i angielskiego opowiedział w sumie więcej o sobie, niż o katedrze ;)...



...a z wieczornego spaceru została nam się jedna fota miejscowego ratusza - nieco kopnięta,
wybaczcie - widać statyw z puszki się myknął...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...