wtorek, 28 maja 2013

Płock - bazylika katedralna

Wszyscy mają Płock - mam-i-ja! Drzwi z tytułowej katedry można obejrzeć w detalach u Era,
do czego serdecznie zachęcam, jeśli ktoś jeszcze nie widział, no to ja się zajmę planami ogólnymi.
Te w sumie też były wcześniej pokazane przez Marcina, no ale co tam - skoro jest tak ładnie,
to się przecież można i powtórzyć...


...a oto i te słynne drzwi płockie (nawet jeśli to kopia, to wdzięcznie zręczna)...



...przenikamy do środka i podziwiamy ledwie stuletnie wnętrza...



...feeria wielobarwna na suficie, z perspektywy pt. 'oprócz błękitnego nieba'...


...uff, zakręciło się w głowie, więc czas na inną perspektywę - oto katedra z (dalekiej) północy...


...a na koniec czas stawić czoła słońcu, z Zamkiem Książąt Mazowieckich, sprzymierzonemu...


...ciąg dalszy (kiedyś) nastąpi :)

środa, 22 maja 2013

Różna Próżna

Czemu Próżna jest różna? Po prostu jedna strona ma więcej szczęścia, i jest 'odbudowana',
a dla odmiany, bo my w tej Warszawie lubimy kontrasty - druga za to wcale...


...a mówią, że to parzyste (strony) są ładne, a tu taki zonk (aż Cosmo z tyłu się krzywi)...


...ciężko złapać Próżną 12/14 bez klejenia panoramy - nieuniknionym skutkiem wąskiego kadru
jest megadystorsja, za co pardą co wrażliwszych czytelników...


...dosyć tego szwędu parterowego - jest okazja wdrapać się tam, gdzie rzadko można i wykorzystać
Krabiankowe telemożliwości, które niezwykle się przydają w takich okolicznościach...


...może kiedyś ktoś z ciężką kasą się za to weźmie, chociaż patrząc na apartmą z drugiej mańki...


...tym razem zbliżenie na hajlajf - może to i fajnie, ale taki balkoning w centrum miasta?...


...jeszcze bliżej, zabawimy się fokusem...


...no nic, na koniec jeszcze jeden rzut okiem na Próżną, Grzybowską, Mirów, Za Żelazną Bramę...


...przydymiony zachód miasta...

poniedziałek, 20 maja 2013

Stuletnia Hala

Zasadniczo nie daję postów okazjonalnych, ale skoro Hala Ludowa (pardą - Stulecia) ma okazję,
a 'następna będzie może za sto lat', no to daję sobie odpust...


...niestetyż, naobkoło Jahrhunderthalle trwał był jarmark staroci (biletowany!), i nijak się porządnie
nie dało ustawić, więc za karę kadr spod Pergoli (budy straganiarskie z prawej)...


...a całą uwagę skupilim tutaj - oto słynna wrocławska Wytwórnia Filmów Fabularnych, mieszcząca się w budynkach Breslauer Messe, znaczy się - Pawilonie Czterech Kopuł...


... historia ćwierci PRLowskiej produkcji filmowej tak sobie stoi wśród zieleni...


...a duch Cybulskiego i kompanii Hasa sobie w najlepsze schodami w górę, schodami w dół...


...i to by było 'na tyle' w telegraficznym skrócie - żegnawszy się z Halą, widzimy Iglicę...


...w wieku ledwie (przed) emertalnym, boć to ledwie 65-latka...


piątek, 17 maja 2013

Paczków przygruntowo

Jak nowa świecka ex-tradycja nakazuje, po zdjęciach z góry, następują zdjęcia z dołu.
Takoż będzie i w tym przypadku - skoro był Paczków z góry, no to dziś Paczków z gruntu.

Pierwszy na rzut okiem idzie ratusz, czyli sprawca wspinaczki z poprzedniego setu...


...ładniusi, a do tego z wypasioną wieżą; obok rozłożyły się sgrafittne kamieniczki (i żuczek)...


...tudzież mieszkańcy, całkiem żywo wyglądający w stanie rozkładu naokiennego...


...i jeszcze kawałek ryneczku z przeklasycznymi kwietnikami a'la zabetonowany PRL...


...a na koniec tego krótkiego zestawu, rozkład zupełny - jeden z fragmentów murów i wieży...


...który nie jest tak elegancki jak reszta zamurowania. A w każdym razie nie był, bo zdjęcia archiwalne :)

środa, 15 maja 2013

Wrocław - Most Grunwaldzki

Tadam! Dziś pierwsza odsłona z naszego kombeku do cudnego miasta na wyspach (i mostach).

Zaczniemy z grubej rury, bo w sumie czemubynie - wszak Most Grunwaldzki jest przeboski.
No nie jest tak? Nie jest? Jest, boć to stulatek w rewelacyjnej kondycji...


...a w tle wrocławskie Sedesowce (or Manhattan), które jeszcze wystąpią, bo bardzo je lubię :)
Tączasą, wchodzimy na most, podziwiając się na zachód - oto widok nach Oder und draj kościołen,
jeden zacniejszy od drugiego (też jeszcze wystąpią), a środkiem parostatek w-płynie...


...ja jestem zwykle (za) szeroki, więc oto telezasięg Krabianki w akcji - kościół NMP na Piasku znikł,
za to dużo lepiej widać kościoły świętokrzyski i świętojański - oba oczywiście na Ostrowie Tumskim...


...no to tera rzucamy się okiem na wschód, do cywilizacji (technicznej) - oto Wieża Ciśnień na Grobli...


...czas już spłynąć z prądem, czyli rzucić widokiem przeciwpołożnym do otwierającego - ach i och...


...a na koniec dwie wersje widoku na most z placu Grunwaldzkiego - Krabiankowa, a'la tilt-shift...


...i moja, szerokim gestem, z tłem post-moderno-blokowym...


poniedziałek, 13 maja 2013

Budapest by night. Very, very dark night.

Kontynnując peregrynacje czerez archiwa, natknąłem się na zdjęcia z cudnego Budapesztu.
Jakimś dziwnym zrządzeniem losu, żadne zdjęcia z Budapesztu nie trafiły jeszcze na stolicę,
choć parę dziennych odsłon pokazało się na krabikach (polecam!).

Zdjęcia w Budapeszcie zaczęliśmy za dnia, ale do Magyar Nemzeti Galéria w budynku
Zamku Królewskiego w Budzie trafiliśmy już o zmierzchaniu...


...w Zamku mieści się więcej muzeów - na ten przykład Budapesti Történeti Múzeum,
po naszemu po prostu zamkowe muzeum historyczne Budapesztu...


...jest oczywiście i wielka sztuka (coś ten koń szczęśliwy chyba nie jest)...


...no dobra, czas uderzać nad Dunaj, bo momentalnie zrobiła się czarna noc...


...wszyscy mają landszaft (z Parlamentem), mam i ja!...


...obowiązkowa fota z Széchenyi lánchíd, znaczy Mostem Łańcuchowym...


...chyc na dół zębatą kolejką, bo z mostu także można robić zdjęcia (z cudnym podświetleniem)...


...rzut oka na stronę Pesztu, na stuletni budynek Pałacu Gresham (obecnie wypaśny hotel)...


...z Pesztu można się podziwiać na Wzgórze Zamkowe w połowie...


...i w całej okazałości, z Zamkiem i kolejką zębatą...


...na pewno chcielibyście jeszcze raz zobaczyć lánchíd'a w pełnej okazałości, no nie?...


...i to w zasadzie miał być koniec, ale Krabianka ma dla Was coś ekstra...


...i nie jest to ex-tradycja. Wróciliśmy do (na) Budy, bo przecież tu mieszkamy ;)

piątek, 10 maja 2013

Salzburg - Stift Sankt Peter

Benedyktyńskie opactwo świętego Piotra w Salzburgu jest najstarszym działającym do dziś
klasztorem tego zakonu na terenach niemieckojęzycznych. Nic dziwnego, skoro zostało założone
czternaście wieków temu.

Zacznę jednak figurką świętego Wolfganga (nie, nie tego słynnego Austriaka)...


...ciekawe jakie są modlitwy do s. Wolfgangusa von Ragensburga - no dobra, to tera nawa...


...jak dla mię, o wiele za dużo o-z-dupek, fiubździków i dekoracyjów, ale ja się nie znam...


...mają tu za to takoż fajkowskie nagrobki - Drobin ani Lubiń to to może nie jest, ale można luknąć...



...czas wyjść na zewnątrz - a tu katakumben w skale u stóp potężnej Festung Hohensalzburg...


...człek jest malutki wobec potęgi zamkotwierdzy... nawet stojąc na szczycie złotej kuli...


...jeszcze jedno spojrzenie na klasztor i twierdzę...


...a na do widzenia widok z Residentzplatz na muzeum strasburskie w die Neue Residenz...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...