środa, 26 czerwca 2013

Pieskowa Skała analogowo

Kontynuując odkopywanie analogowych archiwów, dziś powrót do miejscówki znanej doskonale
z każdego podręcznika geografii Polski do klasy którejśtam - Zamku w Pieskowej Skale.
Oraz Maczugi Herkulesa, no bo jak się powiedziało Pe, to musi być i eM.

Ale po kolei, czyli po zamku. Kadry nieco się różnią od poprzednio pokazanych, choć oczywiście
wielkiej różnicy być nie może. No dobra, dość gadania - czas na obrazki (z) zamku...



...i jeszcze trochę dalej, za to niżej...


...a na koniec tego krótkiego wpisu - Maczuga oczywista!...


poniedziałek, 24 czerwca 2013

Biurowo na Woli

Regularnie odwiedzam Wolę i jej nowe biurowe, pofabryczne otwarcie. "Tu jak w soczewce"
skupia się przemiana dzielnicy przemysłowej na biurową. Znak czasu i wszechwładnego rynku.

Dzisiaj dwie miejscówki, a zaczniemy od wybudowanego niedawno i już zasiedlanego biurowca
o szumnej nazwie Concept Tower, sąsiada pokazywanego niedawno biurowca o zupełnie
zwyczajnym tytule (pewnie do czasu) - Grzybowska 81...



...po sąsiedzku trwa, a raczej dopiero rozpoczyna się, budowa megalityka z gatunku megazordów,
czyli oficjalnie Spire (pamięta ktoś przebój ElektroSpiro kontra Zanzara?) - fundamenty ma
wypasione, ale trudno się przebić z aparatem przez ogrodzenie żeby strzelić dobry kadr...


...panoramka z Hiltonem i cudami JWDekonstrakszyn przy Łuckiej i Wroniej - tu będzie stał gigant...


...i jeszcze widok od strony ronda Daszyńskiego - tak, tej dziury w środku niedługo nie będzie...


...a na koniec podzwonne dla ostańca z Pańskiej 122, po którym dziura zapewne niedługo także się
zapełni, zapewne jak i cały ten kwartał po DSP, między Pańską, Towarową, Miedzianą i Srebrną...


piątek, 21 czerwca 2013

Elbląg. Dziwny kraj*

Gwiazdkę w tytule wyjaśnię na końcu. Elbląg odwiedziliśmy zupełnym przypadkiem. Był po drodze,
a przy okazji szukaliśmy fajnego miejsca do zjedzenia obiadu. Ale po kolei, czyli po szynach.

Śródmieście Elbląga jest rozkopane budową linii tramwajowych i to tak skutecznie, że nawet nam,
przyzwyczajonym do rozkopanego Śródmieścia stolicy, opadła szczena. Objechaliśmy w końcu
te wszystkie objazdy, i stąd dzisiejsza krótka relacja, zainspirowana zresztą wpisem kolegi Zbyszka.

Zaczynamy obrazkiem słynnego, opisywanego również przez Marcina, nowego-Starego Miasta..


...niespecjalne wrażenia wzbudza już cudna inaczej, za to wszechobecna, kostka bauma.
Na szczęście na ulicach (poniżej Stary Rynek i Brama Targowa) bruk jest już bardziej klasyczny...


...ale i tak najlepiej prezentuje się katedra św. Mikołaja, i to ona uratowała honor miasta...



...i landszaft z zielskiem na koniec...


*aha, o gwiazdce miało być. Telekino proszę!...


...A'Yoy, i wszystko jasne!

środa, 19 czerwca 2013

Szczytniki (Nowe)

Heh, nasz polski język - no, niech jakiś zagraniczniak wymówi szybko "Szczytniki" ;)

Śródmiejskie osiedle Wrocławia, z kampusem Politechniki Wrocławskiej i zabudowaniami
Uniwerstytetu Przyrodniczego. Szczególnie ten pierwszy jest mi bliski, bom tu waletował
u kuzyna elektronika nie jeden raz, w niespecjalnie radosnych latach 80.
Ale jak człek był młody, to niewiele mu do szczęścia było potrzeba :)

Enyłej, do dziś bardzo lubię przechadzkę główną arterią nowoszczytnicką, imienia naszej słynnej
krajalnicy, czyli Marii Skłodowskiej-Curie. Znaczy Tiergarten. Oj tam, Zoologiczna po prostu.

Jadziem od strony Placu Grunwaldzkiego w kierunku Zoologu - skrzyżowanie z CK Norwidem...


...śródmiejsko-wielkomiejsko...


...na szczęście chwilę dalej ulica wraca do normalnej szerokości oraz klasycznego wrocławskiego
bruku - poniżej skrzyżowanie z Łukasiewicza (bruk niestety ledwie widoczny)...


...po północnej stronie ulicy mamy klimatyczne wejścia do budynków...


...oraz nie mniej klimatyczny kompleks Szpitala Klinicznego nr 1...


...jest i wielka sztuka przyszpitalna...


...nic, tylko horrory tu kręcić, bo te szpitalne klimaty to chyba wszędzie podobne...


...na koniec piękny, i niestety mocno schowany pałacyk - Rektorat Akademii Medycznej...



...ponieważ okolica została w bardzo niewielkim stopniu zniszczona w czasie wojny, to wszystko dziś
pokazane to autentyki z wrocławskiej mą... cegły! (szczegóły w niektórych linkach powyżej).

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Tramwaje Warszawskie

Z okazji dni otwartych podczas ostatniej Nocy Muzeów, wpadliśmy z wizytą do Tramwajów...


...w środku (prawie) pełen przegląd tramwajowych epok...


...mimo święta i późnej pory, praca wre...


...w rogu stoją tłumy tramwajowych drzwi...


...na ścianie aktualna związkowa gazetka...


...a na koniec najbardziej chyba odjechany wagonik w miejscowej kolekcji...


piątek, 14 czerwca 2013

Lubiń po raz drugi. Bo lubim!

Jako się rzekło tytularnie, Lubiń już się był tutaj pojawił, ale skoro po blisko roku udało się wreszcie
wywołać kliszę, to dziś będzie odsłona wyłącznie zewnętrzna. I to analogowa (jeśli to coś zmienia).

No dopsz... zaczynamy kadrem podobnem jak za pierwszym razem - znaczy klasztornem...


...przechodząc na widok od północy na ten benedyktyński klasztor z kościołem Narodzenia NMP...


...przesuwamy się następnie ku zachodowi...


...okrążamy zabudowania klasztorne, i już widać kościelną wieżę...


...może być i w wersji bezzzzielskiej...


...a nawet bramno-wjazdowo-wyjazdowej...


...ale najlepiej wygląda jednak chyba w wersji landszafciarskiej...


..."i to by było na tyle", cytując klasyka. Konkretniej - na tyle, jeśli chodzi o Lubiń, ale nie na tyle
w kwestii analogów, których mam jeszcze trochę i uprzedzam lojalnie o nadchodzących porcjach!

środa, 12 czerwca 2013

Płock z nutką nostalgii

Po czystych cyfrowych obrazkach z płockiej katedry, dzisiaj będzie też czysto, choć analogowo.
Obrazków mało, bo to bardzo kosztowne hobby, więc i gadania też będzie niedużo.
Będzie za to katedra - na początek od dołu, prawie z poziomu Wisły w spranym OrWo kolorze...


...oraz ta sama katedra, ale już z wysokiego poziomu (skarpy)...


...landszafcik placokatedralny a'la późny PRL (forget współczesne auta i znaki)...


...a na koniec panorama Wisły, i to z molem, które wcale nie jest takie be...


poniedziałek, 10 czerwca 2013

Widoki wyPASTowane

Każden warszawiak wie, co to PASTa (nie mylić ze stacją metra), ale gdyby kto nie wiedział, odsyłam
do linki na świetnej stronie warszawa1939. Z okazji Nocy Muzeów otwarto niedostępny zazwyczaj
taras na dachu. Widoki stąd już pokazywalim przy okazji wpisu o Próżnej, ale tych jeszcze nie było...


...powyżej panorama Marszałkowskiej z rozkopaną Świętokrzyską, a niżej kadr jak-sprzed-lat -
Ściana Wschodnia w objęciach hoteli - Warszawa (ex Prudential) i Forum (obecnie - tfu - Novotel)...


...skręcamy jeszcze bardziej w lewo - a dołem ogórek kabrio (w)płynie...


...do przybliżenia Prudentialu (w nieustającym remoncie) przyda się Krabiankowe tele...


...wracamy do widoków z góry na PeKiN - no, może nie całkiem z góry, ale zawszeć...


...i znowu tele w akcji...


...dla uspokojenia nastroju chwila relasku z zielskiem i perspektywą...


...a na koniec - może niespecjalnej urody wykonawczej, ale zawsze ważny - symbol...


piątek, 7 czerwca 2013

Salzburg by night

Skoro koniec wieńczy dzieło, to wprowadzam nową (świecką!) tradycję, że na zakończenie wpisów
będzie bajnacik. O ile będzie, bo nie wszędzie i nie zawsze się udaje go przeprowadzić.

W Salzburgu się udało. Do tego mamy z tego powodu miłe wspomnienia, bo poprzednio pokazywane
sety były robione w palącym letnim południowym słońcu (stąd tyle chłodnych wnętrz kościelnych).

Zaczynamy klasycznym ujęciem z mostu - w tym wypadku salzburskiego Staatsbrücke - widoczny
na drugim planie po prawej kościół zu Unseren Lieben Frau zu Mülln, a bliżej po lewej - Museum 
der Moderne Salzburg - aha, ten mostek na wprost nazywa się Makartsteg (nr 3 zresztą)...


...zmieniamy nieco perspektywę, zostawiając w tle Pfarrkirche Mülln - z prawej strony pojawia się
kompleks hotelowo-flagowy rodziny Sacher (tych od słynnych torcików)...


...który można sobie przybliżyć, bo jest całkiem fotogeniczny...


...no dobrze, idziemy na (stare) miasto, gdzie całkiem rojno i gwarno nawet po zmierzchu...


...oglądamy sobie Sanktrupertkathedral od zaplecza...


...a nawet klasztor z muzeum i  kościołem franciszkanów oraz katedrą św. Ruperta w tle...


...czas wracać do domu, czyli pożegnalny strzał z głównego mostu, z zamkotwierdzą w tle...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...