niedziela, 25 sierpnia 2013

The Dark Side...

...after 5 lat blogowania, uprzejmie informuję PT. Czytelników, że ze zwykłego braku czasu
blog niniejszy ogłasza się w kategorii discontinued.

Ponieważ zdjęć mam dużo więcej niż jestem w stanie porządnie opisać, przerzucam się
na zabawę prostszą w użytkowaniu. Chętnych zapraszam na Pinterest. Do zobaczenia!

Aaaby zakończyć, wrzucam tytułową stronę księżycową - z przyczyn obiektywnych,
tę widoczną z ostatniego piętra gościnnego bloku...






...a w części artystycznej na żywo dla Państwa zagra i zaśpiewa zespół Paatos...


środa, 14 sierpnia 2013

Iława

W naszych wojażach mazursko-warmińsko-powiślańskich, stanęłiśmy na popas w Iławie.
Bardzo zadbane miasto. Widać, że włodarze umieją wydawać unijną kasę. Super!

Na dzień dobry idziemy do 'czerwonego kościoła' pw. Przemienienia Pańskiego - kościół krzyżacki,
choć oczywiście do dziś z oryginału pozostało niewiele. Ale jest na czym oko obiektywu zawiesić...



...lók na kościół z drugiej mańki, znaczy się - proszę wycieczki, oto fasada zachodnia...


...plebania stuletnia wygląda o tak...


...a plebania XVII wieczna o tak...


...obok powyżej zaprezentowanego kościoła (wiekowi czytelnicy mogą go kojarzyć z jednym
z tomów Pana Samochodzika), mamy ratusz, znaczy miejski urząd w kolorze - hmm...


...za to obok stoi sobie już klasycznie beżowy budynek Iławskiego Centrum Kultury i/oraz
Kinoteatru "Pasja", znaczy przedwojenna hala miejska...


...kapkę na wschód, przy rondzie, stoi bardzo solidny gmach miejscowego gimnazjum nr 1...


...czyli - tu zaskoczenie - "czerwona szkoła", obecnie im. Mikołaja Kopernika...


...a na dobranoc - dobry wieczór, czyli widok zza jeziora (mały) Jeziorak - na czerwony kościół...


...i to samo, ale w szerszej perspektywie, z sodowymi światłami nadjeziornymi...


...kto jeszcze nie był w Iławie niech się wybierze - wcale przyjemne city!

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Plac Zamkowy bladem świtem

W końcówce czerwca, znaczy w najdłuższe dni roku, umówiliśmy się* na randkę w ciemno.
A żeby łatwiej dotrzeć, umówiliśmy się w miejscu, gdzie każdy Warszawiak trafi nawet
po ciemku. I zawiązanymi oczyma. Znaczy na placu Zamkowym. Koło Zamku Królewskiego.
I kolumny z Zygmusiem. O, to od niej zacznę. Jest tak wedle czwartej nad ranem...


...było solo, będzie z kościołem świętoańskim...


...no i Zamek nasz Królewski, szczeniak młodszy ode mnie, nawet licząc od początku odbudowy
(Zamku, nie mnie), i oto nadarza się okazja do uwiecznienia tego miejsca niemal całkiem pustego...


...i jeszcze narożna kamienica Johna we wczesnoporannym świetle...


...WTEM! (© TR&A)... zrobiła się już szósta rano!...


...wschodnie słońce, zapodane przez Krabiankę, elegancko oświetla nam okolicę...


...plac powoli ożywa, aby przygotować się do codziennego szturmu odwiedzających...


...*i tak to, dzięki Krabiance i H_Piotrowi, mieliśmy bardzo udany poranny spacerek poStarówkowy :)

piątek, 9 sierpnia 2013

Mosty dwa, tralala

Wakacje, to i nastrój zabawowy. Mosty dziś będą. Dwa. Pierwszy jest wybitnie trudno wymawialny,
mieści się bowiem w Maurzycach na Słudwi. Jest zabytkowy, bo pierwszy spawany na świecie,
i to nasz, polski, krajowy, w nagrodę przesunięty od trasy i nieużytkowany, choć udostępniony...


...z dzisiejszej perspektywy mostek jest mały, za to zgrabny...


...trzeba myśleć i trzeba pracować, ot co...


...używając klika, przemieszczamy się na północ, do odwiedzanego już nie jeden raz Płocka - a skoro
tematem jest most, to będzie most. Most Legionów, a dokładniej Most im. Legionów Piłsudskiego...


...zoom nożny w akcji...


...makromoforologia mostu w wykonaniu Krabianki...



...śmy się zasiedzieli podziwiając most i Płock, a tymczasem zmierzchać zaczęło...


...podświetlenie w barwach Płocka jasnoszafirowy (niebieski dla facetów), szkarłatny (czerwony)
i beż (beżowy?), a górą ciuchcia płynie...


...a nie, to dołem Wisła płynie, a górą pomyka Orlenowska spalinówka M62-584, bardziej znana jako
Gagarin albo Iwan, w PKP jako ST44 (mój model z PiKo w barwach kolei NRD nazywał się BR120).

środa, 7 sierpnia 2013

Mikulov (analogowo)

Sympatyczne czeskie miasteczko Mikulov miało już tu swoją odsłonę blisko rok temu, ale skoro
wywołały się wreszcie analogi, to pozwalam sobie wrócić w ten malowniczy krajlandszaftobraz.

Więcej informacji było poprzednim razem, więc się nie będę powtarzał. Zatem, skrótowo,
zaczynamy od rynku z kolumną św. Trójcy, a w tle Kościół św. Anny i Svatý kopeček...



...to dalej rynek - oto widok na północ, czyli na Kozí hrádek...


...wracamy do widoku na Svatý kopeček - tym razem w trzech ujęciach, do wyboru...




...i jeszcze konwersja na cz-b, i z innego kąta...


...i jeszcze jeden cz-b kadr, już na koniec - tym razem kościół św. Wacława...


...i to już prawie koniec analogów z jednej kliszy i bardzo wielu miejsc. Coś jeszcze będzie :)

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Wrocław - Urzędowa Panorama Muzeum

W kolejnym odcinku peregrynacji po mieście niebieskich tramwajów zajrzymy w trzy miejsca,
wymienione jednym tchem w tytule, oraz jedno gratisowe. Każde z innej bajki, ale wszystkie
w odległości do dwóch rzutów beretem płaskim, antenkowym.

Idziemy od wschodu, znaczy od strony cywilizacji - chociaż akurat w tym wypadku można mówić
niestety o cywilizacji śmierci, cytując ukuty już termin. Dolnośląski Urząd Wojewódzki
ma swoją siedzibę w blisko siedemdziesięcioletnim gmachu, który choć może z pozoru wyglądać
na socreal, ma jednak swoje korzenie w III rzeszy, a jak podaje źródło - ostatnie prace
wykończeniowe trwały tu jeszcze podczas oblężenia miasta, czyli na początku 1945 r.

Reżimy na całym świecie lubią stawiać sobie monumenta...


...gmaszysko jest przepotężne, zwaliste i... w sumie trochę nijakie...


...może zresztą i dobrze, bo zza gmachu DUW...


...wyłania się elegancki budynek Rejencji Śląskiej...


...w którym zainstalowało się Muzeum Narodowe we Wrocławiu...


...niestety, w środku nie byliśmy z braku czasu, więc tylko możemy popodziwiać zewnętrze...


...wraz z pobliskim muzealnym oddziałem rotundowym - Panorama Racławicka to tu!...


...bardziej od samej instalacji dopanoramnej spodobał nam się powyższy kominek i zielsko wokoło...


...a skoro już jesteśmy w Parku Słowackiego, czas na obiecany gratis - oto ceglany Postscheckamt,
pierwszy wrocławski wieżowiec, dzisiaj siedziba m.in. Muzeum Poczty i Telekomunikacji; jak donoszą
media, do budynku (od prawej) zostanie doklejony hotel sieciówkowy, więc zdjęcie już 'historyczne'...


...do zobaczenia w następnym odcinku!

piątek, 2 sierpnia 2013

Giżycko (take 2)

Marudziłem ostatnio, że Giżycko to, że sio, ale przecież są tam autentycznie landszafciarskie
landszafty, a jak wiadomo wiernym PT Czytelnikom - jak są landszafta, to ja jestem pierwszy!

♪ Marina, Marina, Marina, lala ♫...


...jachty, jachciki, statki, stateczki, łódki, łódeczki, promy, tratwy, łajby, szalupy i bógwicojeszcze...



...już zmrok zapada, nigdzie drohi ni kurganu, czy jakoś tak...


...łabądki prawie jak w Łazienkach, tylko wody więcej i brzegi troszkę insze (tła nie wspomnę)...


...jeszcze tęskne spojrzenie na jezioro Niegocin - tęskne, bo za szybko to tu nie wrócimy...


...a na koniec obrazek z okolic naszej stancji - maszt radiowy w Miłkach, w odsłonie nocnej...


...oraz pokazywany już kiedyś na blogu osobnym - tajemniczy DonPedro (nie, to nie ja)...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...