piątek, 3 stycznia 2014

Budujemy mosty...

...no, może nie my, bo my fotografujemy, więc może powiedzmy, że budujemy imydż.

A-a-a, mosty będą dwa. Może nie do końca mosty, raczej jeden most, a drugi niemost.
Zacznijmy od mostu we wspomnianym przy okazji Malborka mieście Czew. Czczew. Tyczew.
No dobra, nadwiślański kolejowy most kratownicowy (uwielbiać!) w Tczewie...


...zbliżenie z traktorem (na żądanie Krabianki)...


...był most razy dwa, to tera będzie wiadukt. A może też most? Kto go tam wie?
Kratownicowy w każdym razie jest też, choć inaczej niż tczewski Za to daaaleko. Bardzo daleko.
Na południu, w mieście Znojmo, w czeskiej krainie, a dokładniej - na Morawach. Nad rzeką Dyją.
I jej doliną. Starszy o 20 lat od tczewskiego, równie smukły, za to na pewno bardziej horrorowaty...


...lekki zez w lewo, i załapał się także pociąg...


...oraz zadek kościoła św. Mikołaja, a konkretnie fragment kaplicy św. Wacława tamże...


...któren to jeszcze będzie szczerzej zaprezentowany w stosownym czasie. Znaczy nie wiem kiedy.
Jak będę wiedział to powiem. Zresztą nie będę gadał, tylko wrzucę, i już.

Nieoschłe nashle!

15 komentarzy:

  1. Cały naród bvdvje swoje mosty. A ten w Czczewie lubię nawet bardziej niż samo miasto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miasta tośmy praktycznie nie widzieli, bośmy tylko przejeżdżali spiesząc gdzieś. Ale most faktycznie w deseczkę. Znaczy w kratkę.

      Usuń
  2. Ten tczewski, to mi zawsze się kojarzy jako skrzyżowanie Kierbedzia z Poniatoszczakiem :)

    PS podobno winno być Poniatowszczakiem, ale w obydwu przypadkach gugiel mi podsuwa takie poprawki, że niektórych to nawet nie można przytoczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, a 'Warszawiak' nie istnieje. Oraz Aleja/Aleje Niepodległości. Aha, i jeszcze Pole/Pola Mokotowskie. Aaa, plac Wilsona/Łilsona.
      Nie dajmy się zwariować.

      Usuń
    2. NIE powinno być "Poniatowszczakiem".

      Usuń
    3. Tak to jest jak się próbuje stosować zasady gramatyczne do gwary. Niech se tam każdy mówi jak lubi.

      Usuń
  3. raz darowaliśmy sobie z przyjacielem zwiedzanie Malborka, w którym już my byli, i zamiast tego pojechali zwiedzać most w Tczewie. szapo ba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, to myśmy nie darowali sobie ani jednego, ani drugiego. No, ale w Marlborku byliśmy tak dawno, że nic nie pamiętaliśmy.

      Usuń
  4. Most w Tczewie - moja miłość, z dzieciństwa i aktualna:) w roku ubiegłym trochę po nim pochodziłam fotografując nieco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A fe! Za moich czasów dziewczęta kochały się w przystojnych aktorach, a nie w mostach! A fe!

      Usuń
  5. Zawsze podobał mi się drewniany most w Wyszogrodzie, pamiętam gdy szła powódź wszyscy obstawiali wytrzyma czy nie - most wytrzymywał napory kry i eksplozje saperów...więc może też ze mną nie tak...
    Warszawskie mosty lubię tylko oświetlone...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie się po nim jechało - co chwilę zwężka, bo dziura. Zwężenia są zresztą i na nowym moście. Może tam inaczej się nie da ;)

      Usuń
  6. Coś jakby cywilizacja była na tych Morawach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet do nas coś tam odprysło, no może nie całkiem z Moraw, ale blisko.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...