poniedziałek, 27 stycznia 2014

Iłża - zamek

Iłża już była, ale zamku w Iłży jeszcze niet. No to będzie. Najpierw widok z dołu...


...tak, tak, wieża ma chińską czapeczkę z plastiku...


...widać lokalsi zapatrzyli się w pagody, i strzelili lokalną wersję ;) No nic, po uiszczeniu drobnej opłaty
wspinamy się na górę i pod górę - swoją drogą, to mogliby jakąś windę albo chociaż ruchome schody
dla turystów zainstalować, skoro już jest opłata - z góry mury wyglądają o tak...


...a nie, pardą, to się zzumowało - o tak...


...jest jeszcze trochę więcej muru, ale widać go tylko z wieży, albo jak kto z wieży zbieży tam,
gdzie nie wolno, bo można sobie zrobić kuku (faktycznie, jest dość wysoko) - dla uspokojenia
proponujemy chwilę kątem plucia w przyzamkowej kapliczce a'la toi-toi...


...ech, kiedyś to mieli landszafty...


...stej tjund, bo Iłża się jeszcze pokaże!

10 komentarzy:

  1. Na rodzinnym blokowisku na taki zamek mówiło się "hydrofor".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mię z kolei przypominał stary słup ogłoszeniowy, jaki stał onegdaj koło mojego domu :)

      Usuń
  2. no wiesz, ładny mi toi-toi. cóś pięknego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co ja zrobię, jak mi się skojarzyło - takie zejście po schodkach w drodze z/na zamek ;)

      Usuń
  3. Zamek mnie się podoba, ale ta czapeczka to nie za bardzo. ;-)
    P.S. XVII wiek rządzi! Piękny widoczek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widoczek megasłodziak, a czapeczka - no cóż, signum temporis (ustawicznego braku kasy). To niestety nie Kraków czy inne bogate miasto turystyczne, tylko niewielkie miasteczko na uboczu głównych szlaków.

      Usuń
  4. Tam na górze powinien być taki chamski parasol z napisem "Żywiec" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno by był, gdyby to było w turystycznem mieście typu Krakau albo nawet i Warszau. Ale takie numery to nie w Iłży!

      Usuń
  5. Zamki to jednej z moich ulubionych tematów. :) Porównanie do chińskiej czapeczki bardzo trafne. ;) Dziwi mi mnie tylko dosyć mały rozmiar przyzamkowej kapliczki, bo zwykle sporo miejsca na nie poświęcano.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro zamek był siedzibą biskupów, to sam z siebie był, można by powiedzieć, kościołem (obronnym). A kapliczka jest dużo późniejsza, z końca XVIII w., wybudowana praktycznie wtedy, kiedy z zamku pozostało już tylko wspomnienie dawnej świetności.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...