piątek, 31 stycznia 2014

Ratusz w Łęczycy

Równo dwa tygodnie temu wizytowaliśmy łęczycki zamek królewski, i wspomniało się przy okazji
o ratuszu w Łęczycy. Nie jest to zapewne wybitne dzieło architektury, bo zdaje się, że nasz krajan
Kubicki Kuba trzaskał takie realizacje hurtowo, ale ładnie to wszystko odnowiono, więc warto
oblukać sobie ratusz, a przy okazji rynek, ze wszystkich stron...


...i tej...


...a nawet tej...


...czwartej strony nie będzie - jedźcie i zobaczcie sobie sami ;)

PS oczywisty - Łęczyca powróci tu!

21 komentarzy:

  1. Wolę nie wszystko wiedzieć ani widzieć o tym rekubickizowanym ratuszu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam też wszystkiego nie wiem, ani też wiedzieć nie chcę ;)

      Usuń
  2. Piękna jest Leczyca, a przynajmniej leczycki ratusz;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że pospieszyłeś ułęczyć, znaczy - uleczyć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E nie, tytuły zawsze wpisuję bez polskich znaczków (podobnie jak tagi), a poprawiam już po 'ukazaniu' się posta. Tak się już przyzwyczaiłem, bo komputerki nie lubią polskich znaczków i wyczyniają z nimi różne różności. Zwłaszcza w tytułach i tagach.

      Usuń
  4. A ta pogoda! marzę o cieple...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Terefere, potem będziesz marudzić, że upały ;)
      Z dwojga złego wolę już mrozy, bo na gorąc nie ma skutecznego lekarstwa.

      Usuń
    2. Eee, nawet jak są upały to nie marzę o zimie, najwyżej o jesieni:D

      Usuń
  5. o. to właśnie tam, w piwnicy tego ratusza, spędziłem tydzień deszczowego lata 1997 roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tydzień w piwnicy powiadasz... takie dobre wino dawali?

      Usuń
    2. to była nagroda, czy kara?

      Usuń
    3. nagroda ;-)
      nawet odkryliśmy zamurowane pomieszczenie. dokładnie pod oknem na prawo od wejścia. ile było emocji, gdy robotnik rozkuwał ścianę. już widzieliśmy oczyma duszy te złote monety, kosztowności, broń... a tu figa.

      Usuń
    4. Grzybki i figa? Przez tydzień? W piwnicy? Ehem...

      Usuń
    5. mnie tu nie wierzą, a to wszystko prawda. mam świadków.

      Usuń
    6. Jeśli oni też byli pod wpływem grzybków z figą to wysoki sąd w mojej osobie odrzuca ich zeznania ;)

      Usuń
    7. są i tacy, co nie byli. tylko zaglądali.

      Usuń
    8. Do okien tramwajom? ;)
      Swoją drogą, ten tekst był dla mnie zawsze zagadką.

      Usuń
  6. Jezu, przez chwilę myślałem, że to Skierniewice.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Józefie święty, znaczy Marcinie - Skierniewice blisko, choć Sochaczew bliżej, Łowicza nie wspominając.
      Jak napisawszy, projekt standardowy - here standalone, a w Skierniewicach ratusz chyba stoi w zabudowie, coś jak w Łomży (też zresztą na to samo kopyto).

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...