sobota, 4 stycznia 2014

sTarczyN tego dobrego!

Wracawszy kiedyś do stolicy, odbiliśmy sobie w bok, żeby przystanąć na tarczyńskim rynku.
Rynek jak rynek, ale tutejszy kościół św. Mikołaja to jest całkiem, całkiem...


..lók zza płota, czyli też dełola...


...i wreszcie widok od strony rynku...


...sielsko, anielsko, robaczywie, bo oto pomnik (?) z nadgryzionym jabłkiem, na które tryska woda...


...czyli jeden z najbardziej sympatycznie niedorzecznych pomników, jakie widziałem, wliczając nawet
FisherKinga, vel Rybiego Króla Sielaw.

12 komentarzy:

  1. nu, u mienia Tarczyn toże żdajet na błogowyj wpis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczynam tuptać w oczekiwaniu!

      Usuń
    2. nie nastawiaj się na rewelacje, bo zobaczysz niewiele więcej niż widać powyżej ;u)

      Usuń
    3. Ale zawsze zobaczę z innego punktu widzenia, tak jak zresztą z naszych wspólnych wypadów :)

      Usuń
  2. Jabłko, dziw nad dziwy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Spodziewałem się jakieś instalki multimedium, robak wypełza, coś mu daje po łbie, oklaski, kurtyna!

      Usuń
  3. Nie wiedziałem, że tam tak miło. Jabłko całkiem całkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też nie, ale weź poprawkę na moją tendencję do landszaftowania rzeczywistości ;)

      Usuń
  4. Już wolę jabłko niż kolejnego papieża w geście "taka ryba".

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam gdzieś fotki tego jabca w miarę nowego, jak mu jeszcze nic nie poodpadało :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja myślałam, że ono od nowości takie:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...