sobota, 25 stycznia 2014

Wedel i grochowskie rogatki

Dużo nie będę gadał, bo wszyscy wią, wszyscy byli, wszyscy widzieli i grochowskie Rogatki
i fabrykę Wedla (Lotte-Wedel, d. Cadbury-Wedel, E. Wedel, 22-lipca, itd.).

Na dzień dobry (albo dobry wieczór) - rogatka północna, a'la pocztóweczka...


...natenczas miast rogatki jest salon ślubny - widok z Zamoyskiego w kierunku Lubelskiej...


...skok na drugą, południową, wedlowską stronę - ujęcie z torów tramwajowych (tym razem
upewniłem się zanim wlazłem i jak widać - nic nie jechało)...


...a na finał Wedel ąfaz z drugiej strony ulicy Zamoyskiego...


16 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. No, tym razem się rozejrzałem dokładnie. Znaczy zawsze się rozglądam, ale niestety czas mija i zapominam się rozglądać. Na szczęście zwykle mam za sobą bekapkę, która mnie wyciąga za kołnierz - a to sprzed tramwaju, a to pociągu (niestety, też się zdarzyło ;)

      Usuń
    2. oj, miałem tak raz, że milimetry. na szczęście były ;-)

      Usuń
    3. No tu było spokojnie, bo jak widać po (braku) ruchu - niewiele jeździło. Ale niestety na dworcach 'lubię' się zapominać w pogoni za ciekawym kadrem kolejkowym. Choć teraz już bardziej uważam.

      Usuń
    4. A ja najpierw sprawdzam teren, a potem spokojnie się zapominam:)

      Usuń
    5. Też właśnie ja tak samo - nie lezę w charakterze cielaka na rzeź. Ino też się zapominam, a to przy sporym ruchu = niebezpieczeństwo.

      Usuń
  2. Chyba salonu ślubnego już nie ma, jeśli mnie pamięć nie myli. Za to zapach wciąż jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamknięte było, tośmy nie sprawdzali. Ale napis był, widać łobuzy jeszcze nie zdążyli ściągnąć.

      Usuń
  3. Były rogatki, znaczy zaraz będzie Kamionek i konkatedra :D
    Na zapachy tam trzeba uważać, bo raz jest sklepowy, a raz ... fabryczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ehem? Może będzie Kamionek mit katedra, aber nie u mnie. Zamówienia nie było, to i brak realizacji ;)

      PS. Zapachy nie dotarły żadne, choć jak widać po zdjęciach, jeszcze ciepło było, i to nawet całkiem bardzo.

      Usuń
  4. Zapach się roznosi, owszem.

    A dzień bez czekolady dniem straconym.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładnie pokazałeś, nie myślałam, że takie ładne. Krótko, ale mieszkałam na Grochowie i pamiętam, że wiosną malowano rogatki a do zimy były pochlapana i brudne. Wedel od parku na tle wody wygląda zdecydowanie ładniej. Zapach teraz jakiś inny. Miałam w Wedlu tzw. praktyki robotnicze. należało takie odbyć po dostaniu się na studia. A miało być o Rogatkach..wiem, że zaprojektował je też Kubicki..i że jedną przesuwano z ulicy. Ale po II wojnie kila razy coś przesuwano.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wedel od parku na pewno ładniejszy, jak wszystko okraszone zielskiem. Tyle, że mniej widoczny ;)
      Obie rogatki zostały przesunięte - najpierw tę, która jest pierwsza (północna, czyli 'salon ślubny'), a całkiem niedawno, bo 2001 tę południową (wedlowską).

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...