poniedziałek, 24 lutego 2014

Zalewo

Kto był w Zalewie - ręka do góry! Myśmy byliśmy! Dwa razy! I to tego samego dnia :)
Zdjęcia powstały podczas pierwszego 'pobytu', bo za drugim tośmy tylko tędy przejeżdżali.

Jest to jedna z tych nielicznych miejscówek, gdzie trafiliśmy celowo i z rozmysłem. Zdarza się.
A że warto było, niech zaświadczą poniższe landszafty. Na początek XIV wieczny gotycki
kościół św. Jana Apostoła i Ewangelisty...



...obok kościoła jest plebania i pozostałości murów obronnych...



...wszystko doskonale opisane...


...a za tabliczkami elegancki budynek Zespołu Szkół...


...ba, w Zalewie nawet stodoła jest elegancka...


...i opisana...


...no to kiedy się wybieracie do Zalewa?

23 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Dla nas już nie zostawili, tacy owacy ;)

      Usuń
  2. ba... a kiedy wybieray się zobaczyć 1001 innych miejscowości?...
    stodoła git.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj 'zaliczyliśmy' kolejne dwie z 1001 nieznanych. Zostało jeszcze z milion. Starczy do końca życia.

      Usuń
  3. Nawet gdyby była mgła gęstsza od dzisiejszej, to można wyjechać z Zalewa ze zdjęciami kościoła, murów, plebanii i stodoły skąpanych w słońcu - wystarczy fotografować tabliczki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iii tam - wczoraj podczas bytności pozamiejskiej (bo akurat nie było mgły) z niejakim zaskokiem skonstatowaliśmy, że w sumie większość podróży można odbyć za pomocą gógielstritwju. Bez wychodzenia z domu. Ba, bez wstawania z fotela/krzesła/kanapy. Takie czasy!

      Usuń
    2. i to jest smutna prawda ekranu! :-)

      Usuń
    3. Bo ja wiem, czy smutna? Ja w dzieciństwie smarowałem paluchem po mapie, tudzież globusie, podróżując sobie w imaginacji. To teraz dzięki technologii właściciela wszechwiedzy mogę to zrobić na ekranie. Co za oszczędność kosztów! I jak bezpiecznie i ekologicznie! I rozczarowania można uniknąć, choć tu akurat różnie może być, bo parę razy trafiliśmy np. na remont czegoś, co na obrazku było w stanie nieremontowanym.

      Usuń
    4. Ja jeżdżąc gógielstritwiułem po Polsce zrobiłem sobie ostatnio smaczek na Kaliż.

      Usuń
    5. Byyyyłem ;) ale tak dawno, że się chętnie wybiorę ponownie. W sumie strasznie daleko nie mamy, zwłaszcza używając autobany :)

      Usuń
  4. A mówią, że prowincja brzydka, mnie się podoba, dzięki.
    Oczywiście nie byłam....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja, ja, a cegły z Wrocławia i okolic odbudowały stolicę. Która jest zupełnie nowa i nie ma żadnych kamienic. Tylko bloki i centra handlowe. I jeszcze Pajac.

      Usuń
  5. Podnoszę rękę:) bywałam tam dość często, jeździłam na targ np. podczas wakacyjnych pobytów u babci w okolicy:) ale tych tabliczek nie kojarzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No brawo dla Pani! Trzy plus. Tabliczki mogą być wymysłem lat niedawnych, sądząc po EU-gwiazdkach.

      Usuń
  6. Ja byłam :) cegły kościelne, a raczej bazgroły na nich ze,dwa razy obeszłam dokoła - koniecznie muszę tam wrócić! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To brawo i dla Pani! Cztery miej! PS. Śmiesznie było tam 'wrócić' (nieplanowo) po objechaniu paru innych ciekawych miejscowości okolicznych - tak jak byśmy wracali w dobrze znane okolice :)

      Usuń
  7. jest jeszcze kilka fajnych miejsc tak i w Zalewie jak i w pobliskich wioseczkach... Oberland jest warty każdej spędzonej tutaj minuty:) a najlepiej rowerkiem... szkoda że tak mało szlakow jest tutaj...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parę okolicznych miasteczek i wiosek, a raczej obiektów tamże jeszcze pokażę za czas jakiś :)

      Usuń
  8. "Jest to jedna z tych nielicznych miejscówek, gdzie trafiliśmy celowo i z rozmysłem" - o, tak to ja mam ze sklepem na osiedlu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, kto by się spodziewał ;) a zdjęcia robisz?

      Usuń
  9. Daje ta Zalewa, pardon, daje ono, po oczach, kolorami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daje! Gorąco było, lato, kolory, zapachy - nie te dzisiejsze szarówki ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...